Oszuści sprzedający islamofobiczną Clickbait to biznes jak zwykle na Facebooku – TechCrunch

[ad_1]

Sieć oszustów wykorzystał pierścień ustalonych prawicowych stron na Facebooku, aby podsycić islamofobię i szybko zarabiać na tym procesie, wynika z nowego raportu The Guardian. Ale jest to mniejszy spisek międzynarodowy, a po prostu Facebook nie jest w stanie kontrolować swojej platformy, aby zapobiec nawet najbardziej elementarnym oszustwom – z poważnymi konsekwencjami.

Wieloczęściowy raport The Guardian przedstawia takie wydarzenia, jak schemat wielkich proporcji wykonany w wyraźnym celu nękania przedstawicieli Ilhan Omar (D-MI), Rashida Tlaib (D-MN) i innych wybitnych muzułmanów. Ale odkryte przez nią fakty wskazują, że jest to zwykła operacja zarabiania pieniędzy, która wykorzystywała tandetne, nienawistne kliknięcia i unikała pozornie znikomej ochrony Facebooka przed tego rodzaju rzeczami.

Oszustwo w zasadzie wyglądało następująco: administrator popularnej prawicowej strony na Facebooku otrzyma wiadomość od osoby, która twierdzi, że dzieli się swoimi wartościami, pytając, czy można zostać redaktorem. Po przyznaniu dostępu osoba ta publikowałaby historie kliknięć – często skierowane do muzułmanów, a często do przedstawiciela Omara, ponieważ niezawodnie doprowadziły do ​​dużego zaangażowania. Historie pojawiły się na kilku witrynach nasyconych reklamami, które prawdopodobnie były własnością oszustów.

Wydaje się, że jest to zakres ogromnego spisku, a przynajmniej jego działań – oszukańczych konserwatystów, którzy klikają w farmę reklam.

Jednak koszty ludzkie, przypadkowe lub celowe, są czymś zupełnie innym. Rep. Omar jest już celem wielu skoordynowanych ataków, niektórych ze strony samozwańczych patriotów w tym kraju; zaledwie w zeszłym miesiącu islamofobiczny zwolennik Trumpa przyznał się do w sądzie federalnym do grożenia jej śmiercią.

Media społecznościowe to asymetryczna wojna polegająca na tym, że jedna osoba może być centralnym punktem siły ognia – symbolicznej, ale często zagrożonej dosłownie – tysięcy lub milionów. To, że członek Kongresu może być celem takich ciągłych nadużyć, stawia pytanie o użyteczność platformy, na której nadużycia te są włączone.

W palącym oświadczeniu złożonym Guardianowi, Rep. Omar zabrał Facebooka do zadania:

Powiedziałem to wcześniej i powtórzę: samozadowolenie Facebooka stanowi zagrożenie dla naszej demokracji. Stało się jasne, że nie traktują poważnie stopnia, w jakim zapewniają platformę białej nienawiści nacjonalistycznej i niebezpiecznej dezinformacji w tym kraju i na całym świecie. I jest tego wyraźny powód: czerpią z tego korzyści. Wierzę, że ich bezczynność stanowi poważne zagrożenie dla życia ludzi, naszej demokracji i demokracji na całym świecie.

Pomimo skali wpływu na Rep. Omara i inne cele, jest możliwe, a nawet prawdopodobne, że cała ta sprawa została wykonana przez garstkę ludzi. Operacja miała miejsce w Izraelu, raport wielokrotnie wspomina, ale nie jest to pokój sponsorowanych przez państwo hakerów gorączkowo stukających w klawisze – facet, którego wyśledzili, jest sprzedawcą biżuterii i amatorem SEO żyjącym na przedmieściach Tel Awiwu, którzy w drzwiach dresu otworzył drzwi i nonszalancko zaprzeczył wszelkiemu zaangażowaniu.

Zabawne jest to, że w pewnym sensie to robi sprowadzają się do szerokiego międzynarodowego spisku. Z jednej strony jest to facet w dresach, który wkrada się na tandetne strony na Facebooku i masowo publikuje linki do swoich stron z wiadomościami piętrowymi. Ale z drugiej strony jest to skoordynowany wysiłek promowania islamofobicznych, prawicowych treści, które wywołały miliony interakcji i bez wątpienia podsyciły płomienie nienawiści.

Dlaczego nie oba? W końcu reprezentują różne sposoby niepowodzenia Facebooka jako platformy do ochrony swoich użytkowników. „Nie pozwalamy ludziom fałszywie przedstawiać się na Facebooku”, napisała firma w oświadczeniu dla Guardian. Oczywiście to nie jest prawda. A raczej może tak jest w przypadku, gdy nie działa bieganie po basenie dozwolony. Ludzie i tak to robią, bo ratownicy i Facebook nie wykonują swojej pracy.

[ad_2]