Kim jesteś? A jak wpływa na twoje wydatki?


Karta MTG"Kto ty? ”zapytał mnie w sobotnie popołudnie mój kuzyn Duane. Spędziliśmy cały dzień na grach w nerdy i robiliśmy sobie przerwę na pizzę.

"Co powiedziałem. Nie spodziewałem się filozoficznego pytania podczas kolacji.

„Nie sądzę, żebyś wiedział, kim jesteś” – powiedział Duane.

„Co masz na myśli?” Zapytałem.

„Nie sądzę, żebyś wiedział, kim jesteś” – powtórzył. „Piszesz o pieniądzach i oszczędnościach, ale wydajesz 200 dolarów na kolację.” Duane miał na myśli fantazyjny posiłek, który mieliśmy w maju we francuskiej restauracji wyróżnionej gwiazdką Michelin. Wiedziałem, że go dręczy, ale do tej pory nic o tym nie powiedział. (A ten posiłek kosztuje 267,41 USD dla nas dwóch, a nie 200 USD).

„Zapłaciłeś 1900 $ za zużyty pickup, ale go nie myjesz. To jest brudne. Kupujesz nowe ubrania, których nie potrzebujesz, ale zostawiasz swoje stare ubrania na podłodze, aby koty na nich sikały. ”To prawda. Kim i ja mamy kota, który od czasu do czasu sika na moje ubrania.

„Mówisz, że nie lubisz uwagi, że nie chcesz być gwiazdą, ale zawsze podejmujesz nową pracę, która stawia Cię w centrum uwagi. Myślisz na przykład o kursie dla Audible, a mówisz o robieniu większej ilości koncertów – nawet jeśli ty nienawidzić mówienie koncertów – powiedział Duane.

Wszystkie te rzeczy były prawdziwe. Nie mogłem się spierać.

"Kto ty? – zapytał Duane. To potężne pytanie, Duane. To potężne pytanie.

Dygresja

W 1862 roku opublikował francuski pisarz Victor Hugo Les Miserables, jedna z największych powieści XIX wieku. Długa i rozległa i pełna dygresji (podobnie jak Get Rich Slowly!) Książka bada wiele aspektów ludzkiej natury: dobra i zła, humorystyczna i przejmująca, zwyczajna i wzniosła.

Les Miserables nie był popularny wśród krytyków, gdy został wydany, ale wszyscy go kochali. Sprzedawał się dobrze, gdy został opublikowany i nadal sprzedaje się znacznie ponad 150 lat później. Książka zainspirowała kilka adaptacji filmowych i telewizyjnych. I oczywiście jest źródłem jednego z najbardziej udanych musicali scenicznych wszech czasów.

Okazało się, że niedawno PBS wyemitował nową sześcioosobową część Les Miserables miniserial napisany przez zawsze niesamowitego Andrew Daviesa. Jest na mojej liście obserwacyjnej.

Mimo że Les Miserables zawiera ogromną obsadę postaci, dwie stojące w sercu historii:

  • Jean Valjean jest bohaterem powieści. Aresztowany za kradzież bochenka chleba, aby nakarmić siedem głodujących dzieci swojej siostry, spędza w więzieniu dziewiętnaście lat (pięć za pierwotną zbrodnię, czternaście więcej za różne wykroczenia). Po zwolnieniu warunkowym przyjmuje tożsamość monsieur Madeleine. Jako Madeleine buduje dwie fabryki, staje się bogaty i zostaje mianowany burmistrzem małego nadmorskiego miasteczka. Valjean to dobry człowiek, który czasami znajduje się po niewłaściwej stronie prawa.
  • Javert jest antagonistą powieści. (Nie ma prawa nazywać go złoczyńcą. Nic o nim nie jest wściekłym.) Urodzony w więzieniu dla opłakanych rodziców, dorasta, by zostać strażnikiem więziennym – wtedy inspektor policji. Javert ma obsesję na punkcie przestrzegania prawa, które obejmuje ściganie i karanie Valjeana za jego przeszłe występki. Jego światopogląd jest zrujnowany, gdy zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie prawa są moralne, że czasami kierunek moralny nie jest zgodny z prawem.

To, co fascynujące – zadziwiające – jest oparte na Victorze Hugo obie Valjean i Javert na tej samej prawdziwej osobie. Obie są luźno wzorowane na Eugène François Vidocq, francuskim przestępcy, który stał się przestępcą. (Powinieneś otworzyć ten link w osobnej zakładce do późniejszego czytania. Życie Vidocqa jest fascynujące. Uważany jest między innymi za pierwszego prywatnego detektywa i „ojca” współczesnej kryminologii.)

To prawda: zarówno bohater, jak i antagonista Les Miserables zostały zainspirowane przez tego samego człowieka. A co jeszcze bardziej zaskakujące? Vidocq był również inspiracją dla Sherlocka Holmesa. (Idź przeczytać ten artykuł!)

Kim jestem?

Niesamowitą rzeczą (dla mnie) jest to, że sam Jean Valjean to dwie osoby! On jest Jean Valjean, tak, ale spędza lata pozując jako Monsieur Madeleine. Jako ten ostatni jest bogatym właścicielem fabryki, burmistrzem Montreuil-sur-Mer. On jest siłą na dobre w swoim małym świecie. Jest jednocześnie Valjeanem i Madeleine, tak jak Vidocq jest jednocześnie Valjeanem i Javertem.

W 2012 roku Nowojorczyk kawałek chwalący „uporczywą wielkość” Les Miserables, Adam Gopnik napisał: „Hugo wierzył, rozkoszował się, rozkoszował, zaprzeczał – myślał, że pokazujemy się najbardziej prawdziwie, gdy jesteśmy najwyraźniej najbardziej przeciwni naszej podwójnej naturze”.

Kiedy pisałem o tym na Facebooku w kwietniu, John z ESI Money zauważył, że to dodaje zupełnie nowe znaczenie piosence „Who Am I?” Z musicalu.

„Kim jestem?” Valjean śpiewa, gdy zmuszony jest ujawnić swoją tożsamość, aby uratować niewinnego człowieka. "Kim jestem? Jestem Jean Valjean! ”

Tak, to prawda – ale Jean Valjean jest również inspektor policji Javert.

Prawdziwa historia: Jestem oddanym fanem teatru muzycznego, a „Who Am I?” To jedna z moich ulubionych piosenek z każdego programu. To wywołuje dreszczyk – daje mi gęsią skórkę – każdy czas to słyszę. Każdego razu.

To, co podoba mi się w tym sprytnym tworzeniu postaci przez Victora Hugo, to to, jak podkreśla naszą wrodzoną podwójną naturę. My, jako ludzie, jesteśmy niespójni. Jesteśmy złożonymi stworzeniami. Jednocześnie możemy być zarówno dobrzy, jak i źli. Naprawdę wierzę, że większość z nas robi to, co jest słuszne przez większość czasu – ale każdy z nas czasami dokonuje złych wyborów. Robimy rzeczy, które wydają się być sprzeczne z tym, co mówimy, że jesteśmy i w co wierzymy.

W Valjean i Javert, widzimy ludzką naturę dramatyczną w dwóch mężczyznach na zawsze w sprzeczności, tak jak my jesteśmy na zawsze sprzeczni z samym sobą.

Ja, Ja i ja

Gdy dziś rano chodziłem z psem, zastanawiałem się nad własną osobowością. Jestem zarazem najtrudniejszą pracującą osobą, jaką znam… i najbardziej leniwą. Jestem najmądrzejszą osobą, jaką znam… i najgłupszą. Jestem najmilszą osobą, jaką znam… i najgorszą.

Ostatnio jestem coraz bardziej sfrustrowany moją niezdolnością do „robienia właściwych rzeczy”. Wiem, że są pewne działania, które mogę podjąć (i powinienem podjąć), aby poprawić moje zdrowie, zbudować tę stronę internetową, utrzymać relacje z przyjaciółmi. Jednak nie robię tych rzeczy. Aktywnie ich unikam.

Dlaczego to?

Oto przykład. Mogłabym rozwiązać cały szereg problemów, gdybym miała regularnie ćwiczyć aerobik. W ciągu ostatniego roku wykonałem świetną robotę w treningu siłowym, ale z jakiegoś powodu stałem się uczulony na pot. Robię wszystko, co w mojej mocy, aby uniknąć biegania lub jazdy na rowerze lub w inny sposób zwiększać tętno.

Nie chodzi o to, że nie mogę tego robić. Wiem że mogę. I lubię je. Przeprowadziłem półmaratony (i przeszedłem pełny maraton). Skończyłem stuletnią przejażdżkę – sto nieszczęsnych mil w gorący i wietrzny letni dzień. Robiłem Crossfit przez pięć lat. Jestem zdolny do wytężonego wysiłku i wiem o tym.

Ale ja nie jestem robić to ćwiczenie teraz. Unikam tego.

Trzy miesiące temu, gdy słońce zaczęło pokazywać swoją twarz tutaj, w Portland, obróciłem rower z dna wzgórza do zaplecza. Chciałem, żeby wskoczyć do siodła i iść. Ale wiesz co? Dokładnie jechałem pewnego razu W tym roku. Rower po prostu siedzi i błaga mnie, żebym jeździł na nim.

My Bicycle, Resting Unused

To samo dotyczy strony internetowej. Wszyscy wiecie, że mogę wydać artykuł dziennie. Robiłem to przez trzy lata między 2006 a 2009 rokiem. Zrobiłem to przez pierwsze trzy miesiące 2018 roku. Kiedy skupiłem się na tym, mogę pisać dobrze bez poświęcania jakości.

Jednak z jakiegoś powodu trudno mi ostatnio publikować nawet raz w tygodniu. Mój umysł jest gdzie indziej. Nie mam inspiracji. Nie byłoby tak źle, gdybym przynajmniej zajmował się innymi pracami konserwacyjnymi na miejscu, ale nie jestem. Przeprojektowanie strony jest już prawie ukończone, ale nie jest dostępne, ponieważ nadal są rzeczy, które muszę zrobić. Nie przetwarzam artykułów dla gości. Nie publikuję w mediach społecznościowych.

Nie mam wątpliwości, że niektóre z tego złego samopoczucia wynikają z mojej chronicznej depresji. Ale wiem też, że najlepszym sposobem na potrząsanie wstrętem do siebie jest rzeczywiście robić coś, wiesz?

Co prowadzi mnie do fundamentalnego pytania, przed którym stoję: jeśli wiem, co jest właściwe, dlaczego tego nie zrobię?

Nie mam odpowiedzi.

Niemożliwe oczekiwania

W tym roku, jak co roku, moja depresja i niepokój stały się szczególnie silne podczas wiosny. W tym roku różni się tym, że szukałem terapeuty.

Kilka tygodni temu zapytała mnie o moje pisanie. Nie rozmawialiśmy o tym wcześniej. „Jak wygląda Twój sukces, jeśli chodzi o twoją pracę?” Zapytała.

„Sukces oznacza publikowanie trzech artykułów tygodniowo” – powiedziałem.

„Dlaczego?” Zapytała.

„Ponieważ wtedy daję moim czytelnikom mnóstwo materiału. Pomagam im. Kiedy daję im dużo materiału, chcą częściej wracać. Gdy publikuję więcej materiałów, więcej osób znajduje witrynę za pomocą wyszukiwania. Kiedy publikuję więcej materiałów, zarabiam więcej ”.

„Chcesz publikować trzy razy w tygodniu?”

„Chyba tak” – powiedziałem. Myślałem o tym trochę. „Ale nienawidzę presji, jaką na mnie wywiera tempo”.

„Dlaczego?” Zapytała.

„Bo mi się to nie podoba. Nie robię tak świetnej pracy pod presją czasu. Chcę nie spieszyć się. Jeśli zdecyduję się napisać artykuł o, powiedzmy, historii przejścia na emeryturę, to chcę przeczytać książkę na ten temat. Może dwa lub trzy. Chcę o tym głęboko myśleć. Następnie chcę poświęcić trochę czasu na napisanie najlepszego artykułu na temat historii przejścia na emeryturę. ”

„Zdajesz sobie sprawę, że właśnie powiedziałeś mi dwie bardzo różne rzeczy, prawda?” Powiedział mój terapeuta. „Skonfigurowałeś sobie sprzeczne cele. Plus, pytasz się, jak być najlepszym. To wysoki porządek. Nic dziwnego, że jesteś zestresowany. Masz dla siebie niemożliwe oczekiwania. ”

Kiedy o tym myślę, mój terapeuta ma rację. ja robić mam dla siebie niemożliwe oczekiwania – na wiele rzeczy. Mam sprzeczne cele. To tak, jakby we mnie był Jean Valjean i inspektor Javert. I chcą różnych rzeczy. Ani się nie myli – ale nie mogą oboje mieć swojej drogi.

Ale do czego ustępuję? Czy jestem Valjean czy Javert?

Pod koniec sesji ubolewałem nad moją podwójną naturą. „Mówię innym ludziom, aby byli proaktywni”, powiedziałem, „aby przejąć kontrolę nad własnym życiem, ale ciężko mi to zrobić”.

„Czy uważasz, że to czyni cię hipokrytą?” Zapytał mój terapeuta.

„Nie” powiedziałem bez wahania.

„Dobrze”, powiedziała.

„Myślę, że czyni mnie człowiekiem” – powiedziałem. „Piszę o rzeczach, z którymi walczę osobiście. Kiedy zacząłem pisać o pieniądzach i wychodzić z długów, to dlatego ja potrzebne, aby wyjść z długów. Teraz, kiedy piszę o śledzeniu wydatków lub posiadaniu poczucia celu, to dlatego ja potrzebuję tych rzeczy. ”

Czy sobie zaprzeczam? Dobrze, a potem sam sobie zaprzeczam, jestem duży, mam tłumy. - Walt Whitman

Uważne wydatki

To wszystko jest bardzo interesujące na poziomie filozoficznym, ale co to ma wspólnego z finansami osobistymi? Właściwie to dużo.

Decyzje zakupowe podejmujemy w oparciu o to, kim jesteśmy i kim chcemy być. Jeśli nie jesteśmy pewni, kim jesteśmy i kim chcemy być, nasze wybory wydają się być arbitralne. Są spontaniczne i nie opierają się na niczym innym niż natychmiastowe pragnienie.

Kiedy masz jasność co do tego, kim jesteś i czego chcesz, dużo łatwiej jest ćwiczyć uważne wydatki, być świadomym tego, co kupujesz i co posiadasz. Jeśli na przykład identyfikujesz się ze świadomością sprawności fizycznej, znacznie mniej prawdopodobne jest, że będziesz kuszony ciasteczkami i przekąskami w sklepie spożywczym. Jeśli, jak ja w tej chwili, identyfikujesz się jako „upadający” ćpun fitness, to o wiele łatwiej jest ulec pokusie.

Kim jesteśmy chcieć być także wpływa na to, jak spędzamy. W rzeczywistości podejrzewam, że wiele zmarnowanych wydatków – nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich – nazwałbym „aspiracyjnymi”. Nie opiera się na naszych rzeczywistych nawykach i działaniach, ale na tym, co chcielibyśmy zrobić.

Weź na przykład mój rower. Kupiłem go w zeszłym roku, ale jeździłem nim tylko trzy razy w ciągu piętnastu miesięcy. Jak wspomniałem wcześniej, po prostu siedzi i błaga mnie, żebym jeździł na nim.

Mam dobrego przyjaciela, który kiedyś zdecydował, że chciałby się nauczyć obróbki drewna. Jego ojciec zawsze budował i naprawiał rzeczy w całym domu, a mój przyjaciel aspirował do tego samego – nawet jeśli nigdy tego nie zrobił w ciągu 35 lat życia. Kupił stos książek do obróbki drewna, a następnie kupił kilka drogich narzędzi. Nigdy ich nie używał. To były aspiracyjne zakupy, oparte na kimś, kogo on chciał być, nie osobą, którą był.

Z tego co widziałem, wielu ludzi robi coś takiego z książkami kucharskimi. one chcieć wypróbować nowe przepisy i nowe potrawy, aby stopniowo wypełniały półkę podręcznikami do gotowania – podręcznikami do gotowania, których rzadko używają.

To z powodu tego związku między pieniędzmi a tożsamością tak bardzo nalegam, aby czytelnicy GRS napisali osobistą misję. Kiedy masz jasność co do celu, dużo łatwiej jest upewnić się, że twoje wydatki są zgodne z twoimi wartościami, że twoje decyzje finansowe są oparte na tym, kim jesteś, a nie na jakiejś wyidealizowanej wersji tego, kim chcesz być.

Ekonomia tożsamości

Ekonomia tożsamości

W swojej fascynującej (jeśli suchej i akademickiej) książce Ekonomia tożsamościGeorge Akerlof i Rachel Kranton badają, jak nasze tożsamości kształtują naszą pracę, płace i dobrobyt.

„W każdym kontekście społecznym”, piszą autorzy, „ludzie mają pojęcie o tym, kim są, co wiąże się z przekonaniami o tym, jak oni i inni powinni się zachowywać. Te pojęcia… odgrywają ważną rolę w sposobie funkcjonowania gospodarki ”. Nasze tożsamości decydują o tym, jak zarabiamy na życie i jak wydajemy nasze pieniądze.

Akerloff i Kranton twierdzą, że duże części naszej tożsamości są kształtowane przez środowisko:

Tożsamość, normy i kategorie społeczne mogą wydawać się abstrakcyjnymi pojęciami, ale ich rzeczywistość jest zarówno silna, jak i łatwa do zauważenia. Normy są szczególnie wyraźne, gdy ludzie trzymają ideał kim powinni być i jak powinni działać.

Oto przykład: Wielu ludzi, którzy odkryli ruch na początku emerytury, robi to dzięki niesamowitej pracy Mr. Money Moustache. Ma silny głos i popularną stronę internetową. W ciągu ostatnich kilku lat zgromadził pasjonującą armię wyznawców, którzy nazywają siebie Mustachami.

Kiedy człowiek identyfikuje się jako Mustachian, subskrybuje pewien zestaw wartości, określonych sposobów pracy z pieniędzmi. Jazda jest źle widziana. Zachęca się do wysokiej stopy oszczędności. Oszczędność to cenna zaleta. To jest ekonomia tożsamości w działaniu.

Akerloff i Kranton zwracają uwagę, że nasze osobiste tożsamości nie są statyczne. Zmieniają się. Nasze większe tożsamości zmieniają się powoli w miarę upływu czasu, ale możemy także szybko zmieniać role w codziennym życiu.

Ten ostatni jest najłatwiejszy do zobaczenia. „W ciągu jednego dnia”, piszą, „kobieta może postrzegać siebie jako matkę w domu i profesjonalistkę w pracy”. Dodam, że może postrzegać siebie jako sportowca w swojej grupie biegowej, lidera obywatelskiego jako członek rady miejskiej i Mustachian, kiedy ona zawiesza się ze swoimi przyjaciółmi finansowymi online.

Każda z nich to inna tożsamość – a może inny aspekt jej ogólnej tożsamości. I każdy wpływa na to, jak pracuje, ratuje i wydaje.

Ludzie zmieniają się także w ciągu życia. Z książki:

Ludzie często podejmują decyzje, które wracają, aby ich prześladować. Przejadamy się, palimy, wydajemy za dużo i żałujemy. [This is due to] niespójność czasowa. Ludzie mają różne ja w różnych punktach życia. Nowa jaźń może żałować decyzji podjętych przez stare ja…

Czasami te przejścia są przewidywane, a ludzie odpowiednio planują. Ale często ludzie niedokładnie przewidują, kim zostaną później.

Spójrz na moje własne życie w ciągu ostatniej dekady. Kim jestem dzisiaj jest drastycznie odmienny od tego, kim byłem dziesięć lat temu. I dwadzieścia lat temu. Jasne, rdzeń J.D. pozostaje taki sam – raz frajerem, zawsze frajerem! – ale moje wartości, które stale ewoluują, zmieniły się, a moje codzienne życie jest czasem nierozpoznawalne.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat wiele o mojej osobistej tożsamości (i moich wynikach finansowych) zmieniło się:

  • Celowo zdecydowałem się na zakup małego domu w „kraju”.
  • Piję piwo. Piję kawę. Jeżdżę na motocyklu. Wszystkie te działania są nowe.
  • Straciłem pięćdziesiąt funtów przez lata ćwiczeń i zdrowego odżywiania. Potem zyskałem czterdzieści tych funtów przez lata zaniedbania.
  • Sprzedałem Get Rich Slowly – potem go odkupiłem.

Te duże i małe zmiany mają wpływ na to, jak zarządzam pieniędzmi i jak spędzam czas. Wraz ze zmianą mojej tożsamości zmieniają się także moje przyzwyczajenia finansowe.

Powiązane czytanie: Dziwnym zbiegiem okoliczności Opiekun opublikował artykuł na podobny temat w zeszłą sobotę: „Czy naprawdę jesteś„ prawdziwym ”ty?” Ten utwór, który jest wspaniały i warty przeczytania, pokazuje, jak niektórzy ludzie całkowicie zmieniają swoje życie – i dlaczego.

Porządek i światło

Na końcu Les MiserablesPo tym, jak Jean Valjean uwolni Javert zamiast go zabić, inspektor policji stoi w obliczu kryzysu egzystencjalnego. Victor Hugo pisze:

Widział przed sobą dwie drogi, obie równie proste; ale on widział dwa; i to go przerażało – on, który nigdy w swoim życiu nie znał tylko jednej linii prostej. I, gorzka udręka, te dwie drogi były sprzeczne. Jedna z tych dwóch linii prostych wykluczała drugą. Który z nich był prawdziwy? Jego stan był niewyrażalny.

Moralna pewność inspektora Javert'a jest jego zgubą. Jak wielu ludzi, którzy są pewni, że wiedzą, co jest prawdziwe, a co właściwe, Javert spędza lata ignorując dowody, które podważają jego przekonania. Uważa, że ​​zna prawdę, ale w rzeczywistości jest na nią ślepy.

Kiedy w końcu Javert rozpoznaje, że przez cały ten czas był w błędzie, tak jest nie tak czarno-biały, jak mu się wydawało, to dla niego zbyt wiele. Zamiast stawać w obliczu świata pełnego dwuznaczności i niepewności, bierze swoje życie. Wskakuje do rzeki i tonie.

Zanim jednak się zabije, Javert ma jakieś objawienie. Zdaje sobie sprawę, że Jean Valjean i jego alter ego, monsieur Madeleine, mogli wydawać się dwoma różnymi ludźmi, ale wszyscy byli jednym. Były to dwie strony tej samej osoby. Valjean był zarówno przestępcą i bohater.

Dobrze jest chcieć być stałą, stałą osobą, mieć tożsamość, która nigdy się nie zmienia. Ale nie tak pracują zdrowi ludzie. Zdrowi ludzie uczą się, dostosowują i rosną. Kim jesteś dzisiaj, nie jest tym samym, kim będziesz jutro – czy kim byłeś wczoraj.

Gdy się zmienisz, twoje wartości również się zmienią. Twoje cele się zmienią. Twoje wydatki się zmienią. To, co chcesz zrobić dla pracy, zmieni się. I tak, będzie wiele razy, gdy będziesz wewnętrznie skonfliktowany, kiedy jak Javert masz do czynienia z dwiema równoległymi drogami, z których obie są „prawdziwe”.

Podsumowując

Kto rano JA? To świetne pytanie.

Jestem facetem, który pisze o pieniądzach i oszczędnościach, ale jestem również człowiek, który chce – raz w życiu – wydać 267,41 dol. na doświadczenie wyróżnionej gwiazdką Michelin restauracji na wiejskiej Francji. To wyraźny przykład świadomego wydawania pieniędzy: zaplanowałem posiłek z tygodniowym wyprzedzeniem i z niecierpliwością czekałem na to.

Jestem facetem, który nie może się zmusić do zakupu nowego samochodu, więc kupuję 25-letni pickup za 1900 $. I nie zmyję tego. Cenię pojazd, ale nie widzę sensu w spędzaniu czasu, pieniędzy i energii, aby oczyścić coś, co nigdy nie będzie wyglądać ładnie.

Jestem facetem, który kupuje nowe ubrania od czasu do czasu – nie wszyscy? – ale kto tak, jest na tyle nieostrożny, że zostawia je na podłodze sypialni, chociaż wiem, że mój kot lubi sikać na nich. (Głupi kot!)

Jestem facetem, który nienawidzi wystąpień publicznych i który nie chce być w centrum uwagi, ale który ma głębokie pragnienie, aby uczyć ludzi o finansach osobistych. (Szczególnie osobisty to wszystko.) Prowadzi mnie to do rzeczy, które wydają się niezgodne z tym, co mówię, że chcę. Biorę na siebie miesięczne projekty, które mnie stresują. Zgadzam się latać po całym świecie, aby rozmawiać z ludźmi. (Jeszcze wczoraj Paula Pant i ja rozmawialiśmy o tym, jak kłopoty związane z uczestnictwem w wydarzeniach są tego warte dla naszych przyjaciół.)

Kto rano JA? Jestem J.D. Roth.

Autor: J.D. Roth

W 2006 roku J.D. założył Get Rich Slowly, aby udokumentować swoje dążenie do wyjścia z długów. Z czasem nauczył się oszczędzać i inwestować. Dziś udało mu się osiągnąć wcześniejszą emeryturę! Chce pomóc ci opanować swoje pieniądze – i twoje życie. Brak oszustw. Żadnych sztuczek. Tylko inteligentne porady finansowe, które pomogą Ci osiągnąć cele.