Jak Chiny zastraszają Ujgurów, którzy nawet nie mieszkają w tym kraju

[ad_1]

  • Chiny prowadzą szeroko zakrojoną, skoordynowaną masową represję wobec muzułmańskiej mniejszości ujgurskiej.
  • Chociaż brutalna kampania jest najbardziej aktywna w chińskim regionie Xinjiang w zachodniej części Chin, ojczyźnie Ujgurów, wielu Ujgurów za granicą twierdzi, że byli też celem chińskich agentów.
  • Członkowie diaspory ujgurskiej opisywali otrzymywanie tajemniczych automatycznych połączeń, upiorne komentarze na Facebooku i grożenie przez chińskich użytkowników mandaryńskiego w prawdziwym życiu.
  • Ujgurowie za granicą odkryli również swoich krewnych w Sinciangu, którzy zniknęli przez chińskie władze kilka dni po ich wystąpieniu w imieniu Ujgurów.
  • Odwiedź stronę główną Business Insider, aby uzyskać więcej historii.

Bezprecedensowy ucisk chińskich muzułmanów ujgurskich wykracza poza granice Xinjiang, zachodniego regionu chińskiego, w którym mieszka większość mniejszości etnicznych, powiedzieli byli mieszkańcy Business Insider.

Za prezydenta Xi Jinpinga Chiny prowadzą szeroko zakrojoną kampanię antyterrorystyczną na Xinjiang, znaną również Ujgurom jako Wschodni Turkiestan. Jest to paranoiczny ruch w odpowiedzi na falę zamieszek etnicznych między Ujgurami a Hanem, dominującą grupą etniczną w kraju, dziesięć lat temu.

Partia Komunistyczna postrzega religię Ujgurów – islam – jako zagrożenie i często łączy ją z ekstremizmem religijnym.

Z tego powodu Chiny najwyraźniej odczuwają potrzebę kontrolowania diaspory ujgurskiej poza krajem, na wypadek gdyby wróciły do ​​domu i przeprowadziły ataki.

Ulice policji w Xinjiang

Patrol policyjny na hulajnodze jako etniczny ujgurski chłopiec stoi w drzwiach starego miasta Kashgar w Xinjiang w czerwcu 2017 r.

Kevin Frayer / Getty Images


Ujawnione niejawne dokumenty, opublikowane przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych w zeszłym miesiącu, wykazały skoordynowane starania regionalnych urzędników, by uważnie obserwować Ujgurów z obcym obywatelstwem, gdziekolwiek się znajdują.

„W przypadku osób spoza kraju, dla których nie można wykluczyć podejrzenia terroryzmu, odczyt kontroli granicznej zostanie przeprowadzony ręcznie, aby zapewnić, że zostaną aresztowani w momencie przekroczenia granicy”, powiedział jeden z biuletynów rządowych.

„Dla tych… podejrzanych o terroryzm nie można wykluczyć, że powinni oni najpierw zostać objęci skoncentrowaną edukacją i szkoleniem do egzaminów”, dodał, odnosząc się do ściśle zabezpieczonych obozów dla więźniów w regionie, w których byli więźniowie twierdzą, że są fizycznie i fizycznie torturowane psychicznie.

Próbka sklasyfikowanych chińskich dokumentów rządowych wyciekła do konsorcjum organizacji informacyjnych, jest wyświetlana dla zdjęcia w Nowym Jorku, w piątek, 22 listopada 2019 r. Pekin zatrzymał ponad milion Ujgurów, etnicznych Kazachów i innych mniejszości muzułmańskich za to, wzywa do dobrowolnego szkolenia zawodowego. Poufne dokumenty przedstawiają świadomą strategię rządu chińskiego, aby zamknąć mniejszości etniczne, aby zmienić ich myśli, a nawet język, którym mówią. (AP Photo / Richard Drew)

Kopie chińskich dokumentów rządowych, które wyciekły do ​​międzynarodowego konsorcjum dziennikarzy śledczych, wyświetlone w listopadzie 2019 r.

Associated Press


„Rodzina i przyjaciele ponoszą konsekwencje”

Kilku członków diaspory ujgurskiej poinformowało Business Insider, że również zostały wystraszone przez Chiny, nawet nie stawiając kroku w tym kraju.

Rushan Abbas, aktywistka ujgurska mieszkająca w Herndon w Wirginii, odkryła we wrześniu ubiegłego roku, że jej siostra została zaginiona przez władze Xinjiang sześć dni po tym, jak wypowiedziała się przeciwko chińskiej historii praw człowieka. Nadal nie ma pojęcia, gdzie jest.

„Chiński rząd w zasadzie przetrzymuje zakładnika za to, że mówię o strasznych rażących naruszeniach praw człowieka przez chiński rząd” – powiedział Abbas w wywiadzie dla Business Insider.

„Historia mojej siostry nie jest niczym wyjątkowym. Chiny nękają Ujgurów w krewnych diaspory w domu, dając im przełomowy wybór: nie mów o strasznych naruszeniach praw człowieka lub pozwól, aby twoja rodzina i przyjaciele ponieśli konsekwencje twojego wyboru mówienia, " powiedziała.

„Jestem tego przykładem”.

bahram sintash ojciec qurban mamut Xinjiang ujgur

Bahram Sintash (z prawej) i jego ojciec, Qurban Mamut, podczas wizyty Mamuta w lutym 2017 r. W Waszyngtonie.

Dzięki uprzejmości Bahram Sintash


Cała sprawa odeszła

Abbas nie jest jedynym zagranicznym Ujgurem, który został ukarany w Sinkiangu za swoje działania poza regionem.

Bahram Sintash, ujgurski Amerykanin mieszkający w Chantilly w stanie Wirginia, od października 2018 r. Walczy o uwolnienie ojca z obozów w Xinjiang. Wezwał rząd chiński do ujawnienia miejsca pobytu swojego ojca, emerytowanego redaktora czasopisma, za pośrednictwem mediów społecznościowych media, protesty i rozmowy z dziennikarzami.

Sintash mieszka w USA od 2008 roku, ale nadal odwiedzał swoją rodzinę w Sinkiangu do 2015 roku, kiedy to jego chińska wiza została w niewytłumaczalny sposób cofnięta. W tym samym roku otworzył firmę w Urumczi, stolicy Xinjiang, w celu dostarczania suplementów fitness i planów treningowych Uighurs w regionie.

Sintash poprosił o anonimowość swojej firmy, aby chronić byłych pracowników. Ale powiedział, że firma rozkwitła i zarobiła prawie milion dolarów.

Ten sukces zakończył się w październiku 2018 r. – dokładnie dwa dni po tym, jak Sintash po raz pierwszy rozmawiał z Radiem Wolna Azja o zniknięciu ojca.

bahram sintash ojciec qurban mamut

Ojciec Sintash, Qurban Mamut w Waszyngtonie, podczas wizyty w lutym 2017 r.

Dzięki uprzejmości Bahram Sintash


Wielu policjantów poszło do biura firmy w Urumczi, zrobiło zdjęcia z każdego zakątka biura i kazało pracownikom jak najszybciej odejść, powiedział Sintash Business Insider.

Powiedział, że krótko po nalocie policjanci przesłuchali kolegów, zamknęli biuro, magazyn i korporacyjne konta społecznościowe.

„Policja ostrzegła moich partnerów, aby przestali się ze mną komunikować i powiedziała im, że jestem wrogiem kraju mieszkającego za granicą” – powiedział Sintash.

„Nie mogłem odzyskać pieniędzy z regionu” – dodał. „Nie mogę już kontaktować się z partnerami biznesowymi, kolegami z zespołu lub klientami”.

Xi Jinping

Prezydent Chin Xi Jinping w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie w listopadzie 2018 r.

Thomas Peter / Getty


Sintash powiedział, że dowiedział się o upadku swojej firmy nie z oficjalnej korespondencji władz Xinjiang, ale od jednego z jego klientów.

Nie ma innego sposobu, aby to zweryfikować: jego matka zablokowała go w WeChat w zeszłym roku z obawy przed kłopotami z władzami, a wszystkie jego telefony do władz regionalnych dotyczące jego ojca pozostały bez odpowiedzi.

Tajemnicze automatyczne połączenia i wiadomości na Facebooku

Gdy niektórzy Ujgurowie tracą kontakt z rodziną przez telefon, inni otrzymali groźne wiadomości od chińskojęzycznych agentów.

protest ujgurski w Chinach

Protestujący nosi maskę pomalowaną flagą Xinjiang lub wschodniego Turkestanu i łzy krwi w Brukseli w kwietniu 2018 r.

Emmanuel Dunand / AFP / Getty


Guly Mahsut, ujgurski Kanadyjczyk mieszkający w Ottawie, poinformował o otrzymywaniu wielu automatycznych połączeń od chińskojęzycznych agentów mandaryńskich w ostatnich tygodniach.

Dzwoniąca kobieta przedstawiła się jako chińska ambasada i kazała jej odebrać dokumenty. Mahsut powiedział Business Insider, że nawet gdy blokowała numery, które do niej dzwoniły, wciąż otrzymywała te same automatyczne połączenia z innych numerów.

Nie jest jasne, w jaki sposób dzwoniąca otrzymała numer telefonu Mahsuta, do jakich dokumentów się odwołuje i dlaczego Mahsut odbierał te połączenia. Na początku tego roku publicznie zakwestionowała twierdzenie Chin, że zwolniła większość więźniów z ośrodków zatrzymania Xinjiang, mówiąc Agence France-Presse, że zna kuzyna i dwóch przyjaciół wciąż przebywających w obozach.

Posłuchaj jednego z nagrań, które Mahsut otrzymał poniżej, wraz z przybliżonym tłumaczeniem wiadomości zweryfikowanej przez Business Insider:

Chińska ambasada w Ottawie powiedziała Business Insider, że to połączenie było „oszustwem telekomunikacyjnym”, nazywającym dzwoniącego „łamiącymi prawo osobami, które wykorzystują środki techniczne do ukrywania numerów telefonów jako ambasady i konsulaty”. Dodał, że rzekome oszustwo „nie jest skierowane do określonej grupy osób”.

Al Jazeera poinformował w ubiegłym miesiącu, że około 30 członków diaspory ujgurskiej w Norwegii otrzymało dziesiątki automatycznych połączeń z numerów telefonicznych podłączonych do chińskiej ambasady w Oslo.

Jedna z Ujgurów, naturalizowana obywatelka Norwegii, powiedziała, że ​​zaczęła odbierać telefony po uczestnictwie w wiecu antychińskim 1 października.

Chińska ambasada w Oslo odrzuciła połączenia w podobny sposób jak ambasada londyńska, mówiąc, że byli częścią oszustwa.

Ujgurczycy mieszkający w Stanach Zjednoczonych i Francji powiedzieli także w zeszłym roku „Daily Beast” i „Foreign Policy”, że zostali poproszeni o podanie danych osobowych, w tym numerów rejestracyjnych, danych bankowych, dokumentów tożsamości i dokumentów ślubu – i zagrozili krzywdzie ich rodzinom w Sinkiangu nie przestrzegał.

Xinjiang ujgurski módlcie się

Ujgurowie modlą się przed posiłkiem podczas Festiwalu Corban, znanego również jako Eid al-Adha, w Turpan, Xinjiang, we wrześniu 2016 r.

Kevin Frayer / Getty


Sintash, właściciel firmy zajmującej się fitnessem, również otrzymał wiadomości w języku chińskim, grożąc skrzywdzeniem jego rodziny.

bahram sintash komentarz na Facebooku zamazany

Komentarz na Facebooku, który Bahram Sintash otrzymał z chińskojęzycznego konta w styczniu 2019 r.

Facebook


W styczniu 2019 r. Otrzymał komentarz w języku chińskim uproszczonym na Facebooku, w odpowiedzi na komentarz pozostawiony w języku ujgurskim na stronie innej osoby.

„Jesteś dobrym synem Komunistycznej Partii Chin. Twój ojciec został teraz zwolniony” – czytamy w komentarzu, nie dostarczając żadnych dowodów.

„Sądzę, że możesz nadal sprzedawać swój biały proszek (emoji płaczących oczu)” – kontynuował komentarz, w tym, co Sintash miał na myśli, mówiąc o jego suplementach fitness. „Silnie cię wspieram”.

Konto zostało zarejestrowane pod chińską nazwą, a jego zdjęcie profilowe przedstawiało młodą Chinkę.

Od tego czasu całe konto zostało usunięte. Business Insider ostatnio widział ten post w lutym i zachował zrzuty ekranu z komentarzem.

„Z komentarza zrozumiałem:„ Przestrzegaj Komunistycznej Partii Chin i zamknij usta. Twój ojciec jest w naszych rękach ”- powiedział Sintash Business Insider.

„Czułem się zagrożony przez KPCh”.

Trollowanie ludzi nie jest nową chińską taktyką. Departament propagandy tego kraju płaci około dwóm milionom ludzi za publikowanie prorządowych postów i atakowanie krytyków w mediach społecznościowych – wynika z raportu Uniwersytetu Harvarda z 2016 roku.

Komentatorzy ci znani są jako „wumao dang”, co po chińsku tłumaczy się na „partia 50 centów” – nawiązanie do kwoty pieniędzy w juanach, które rzekomo są płacone za pocztę. To około 0,07 USD.

„Twoja matka umarła”

Kolejne dziwne spotkanie z chińskimi mówcami miało miejsce pod koniec października, kiedy Sintash i inni działacze ujgurscy zorganizowali protest przed Capital One Arena w centrum Waszyngtonu.

Podczas gdy Sintash i 13 innych osób podnosili znaki i intonowali hasła, chiński Chińczyk Han – największa grupa etniczna – podszedł do nich i powiedział: „Twoja matka umarła” pięć razy.

Film pokazuje zdziwioną grupę, która patrzy na mężczyznę, gdy odchodzi.

„Był pro-KPCh obywatelem Chin, który mógł powiedzieć wszystko, by zdefiniować (siebie) … ale postanowił powiedzieć nam, że„ Twoja matka umarła ”, powiedział Sintash.

„Byłem wtedy zszokowany. Nigdy nie spodziewałem się, że ktoś wyśle ​​tak złe przesłanie podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych”.

Te słowa szczególnie denerwowały Sintasha, który od lutego 2018 r. Nie rozmawiał z matką ani nikim z rodziny. Do dziś nie ma pojęcia, kim był ten mężczyzna.

Telefon z Chin

Mężczyzna na swoim telefonie na placu Tiananmen w Pekinie.

Feng Li / Getty


Czy te groźby powstrzymają Ujgurów przed wypowiadaniem się w imieniu rodzin uwięzionych w Chinach? Prawdopodobnie nie.

„Nie mogą nas kontrolować” – powiedział Sintash. „Chiny szukają osób słabszych umysłowo. Jestem inny … Mam za sobą Stany Zjednoczone”.

„W przeszłości nigdy nie dbałem o politykę” – dodał. „Co Chiny robią mieszkańcom regionu – musimy głośno mówić. Musimy wstać”.



[ad_2]