Indyjska sprawa antymonopolowa przeciwko Google może mieć kilka dziur – TechCrunch


Indie nakazały przeprowadzenie dochodzenia w sprawie domniemanego nadużycia dominacji Androida w kraju w kwietniu, aby zaszkodzić lokalnym rywalom. Dokument opublikowany przez lokalny organ nadzoru antymonopolowego ujawnił teraz charakter zarzutów i zidentyfikował osoby, które złożyły skargę.

Umar Javeed, Sukarma Thapar, dwóch współpracowników w Komisji ds. Konkurencji w Indiach – i Aaqib Javeed, brat Umara, który w zeszłym roku internował się na straży, złożył skargę, dokument ujawnił. Ta rewelacja kładzie kres zainteresowaniom kadry kierowniczej przemysłu, z których wielu zastanawiało się, czy za nią stoi duża korporacja.

Zarzuty

Sprawa wniesiona przeciwko Google globalna jednostka i armia indyjska w dniu 16 kwietnia tego roku, wysuwa kilka zarzutów, w tym możliwość, że Google wykorzystało dominującą pozycję Androida w Indiach, aby zaszkodzić lokalnym firmom. Zarzuca się, że Google wymaga od producentów telefonów i tabletów wstępnej instalacji własnych aplikacji lub usług, jeśli chcą uzyskać pełną wersję Androida . Mobilny system operacyjny Google z Androidem zasilał ponad 98% smartfonów dostarczonych w tym kraju w zeszłym roku, podała firma badawcza Counterpoint.

To oskarżenie jest częściowo prawdziwe, jeśli w ogóle. Oczywiście Google oferuje wersję „gołego Androida”, z której może korzystać sprzedawca smartfonów, a następnie nie musieliby wstępnie instalować Google Mobile Services (GMS). W ten sposób stracą również dostęp do Google Play Store, który jest największym sklepem z aplikacjami w ekosystemie Android. Ponadto dostawcy telefonów współpracują z innymi firmami, aby wstępnie zainstalować swoje aplikacje. W samych Indiach większość telefonów z Androidem jest sprzedawana przez Amazon India i Flipkart załączyć na nich pakiet ich aplikacji.

„Producenci OEM mogą oferować urządzenia z Androidem bez instalowania jakichkolwiek aplikacji Google. Jeśli producenci OEM zdecydują się na preinstalację aplikacji mobilnych Google, MADA (Umowa o dystrybucję aplikacji mobilnych) zezwala producentom OEM na preinstalację pakietu aplikacji i usług mobilnych Google zwanych usługami mobilnymi Google (GMS) ”- powiedział Google.

Drugi zarzut dotyczy tego, że Google łączy swoje aplikacje i usługi w taki sposób, że mogą ze sobą rozmawiać. „Takie postępowanie nielegalnie uniemożliwiło rozwój i dostęp do rynku konkurencyjnych aplikacji i usług z naruszeniem części 4 przeczytanej w rozdziale 32 ustawy”, napisało trio.

To również nie wydaje się trafne. Bardzo każda aplikacja na Androida może rozmawiać ze sobą za pośrednictwem interfejsów API. Dodatkowo nieistniejąca firma oprogramowania Cyanogen współpracował z Microsoft „głęboko zintegrować” Cortanę z telefonami z Androidem – zastępując Google Assistant jako domyślny wirtualny asystent głosowy. Nie jest więc jasne, jakie korzyści ma tutaj Google.

Odpowiedź Google: „Ten obowiązek przedinstalacyjny ma ograniczony zakres. Zwrócono uwagę, że zainstalowane fabrycznie ikony aplikacji Google zajmują bardzo mało miejsca na ekranie. Producenci OEM mogą i wykorzystują pozostałą przestrzeń do preinstalacji i promowania zarówno własnych, jak i aplikacji innych firm. Stwierdzono również, że warunki preinstalacji MADA nie są wyłączne. Nie są też wykluczające. MADA pozostawia producentom OEM swobodę wstępnego instalowania konkurencyjnych aplikacji i oferowania im takiego samego lub nawet doskonałego miejsca ”.

Trzecim zarzutem jest to, że Google uniemożliwia producentom smartfonów i tabletów w Indiach rozwój i marketing zmodyfikowanych i potencjalnie konkurencyjnych wersji Androida na innych urządzeniach.

Jest to również prawdopodobnie błędne. Micromax, który niegdyś zajmował czołową pozycję wśród dostawców smartfonów w Indiach, współpracował z Cyanogenem w okresie rozkwitu i wprowadził na rynek smartfony z systemem Android z dostosowanym systemem operacyjnym. Chiński sprzedawca smartfonów OnePlus krótko podążył tą samą ścieżką.

Odpowiedź Google: „Użytkownicy Androida mają znaczną swobodę w dostosowywaniu swoich telefonów i instalowaniu aplikacji konkurujących z Google. Konsumenci mogą szybko i łatwo przenosić lub wyłączać zainstalowane fabrycznie aplikacje, w tym aplikacje Google. Wyłączenie aplikacji powoduje jej zniknięcie z ekranu urządzenia, uniemożliwia jej uruchomienie i zwalnia pamięć urządzenia – jednocześnie umożliwiając użytkownikowi przywrócenie aplikacji w późniejszym czasie lub przywrócenie fabrycznego stanu urządzenia. ”

Ponadto Google twierdzi, że wymaga od producentów OEM „przestrzegania minimalnego standardu zgodności bazowej” dla Androida o nazwie Compatibility Definition Document (COD), aby zapewnić, że aplikacje napisane na Androida działają na ich telefonach. W przeciwnym razie grozi to „zagrożeniem dla rentowności i jakości platformy”.

„Jeśli firmy wprowadzą zmiany w kodzie źródłowym systemu Android, które powodują niezgodności, aplikacje napisane dla systemu Android nie będą działać na tych niezgodnych wariantach. W rezultacie mniej programistów będzie pisać aplikacje na Androida, grożąc tym, że system Android stanie się mniej atrakcyjny dla użytkowników, a z kolei jeszcze mniej programistów będzie obsługiwać system Android ”, podała firma.

Postępowanie antymonopolowe jest w toku, ale w oparciu o wstępną próbę w sprawie CCI odkryło, że Google „zmniejszyło możliwości i motywację producentów urządzeń do rozwijania i sprzedawania urządzeń” z systemem Android, jak podał strażnik. Warunek Google polegający na włączeniu „całego pakietu GMS” do urządzeń producentów OEM, którzy zdecydowali się na pełną wersję Androida, oznacza „narzucenie producentom urządzeń nieuczciwego warunku”, dodał strażnik.

Dokument ujawnia również, że Google dostarczył CCI kilka dodatkowych odpowiedzi, które były poufne. Rzecznik Google odmówił komentarza.