Fragment książki: „Archeologia z kosmosu”


Archeolog Sarah Parcak bada zaginione miasta starożytnego świata. Ale w przeciwieństwie do fikcyjnego archeologa Indiany Jonesa – i pokoleń prawdziwych archeologów – Parcak zagląda do świątyń, piramid i innych pozostałości odległej przeszłości z wielkich wysokości, skanując ziemię za pomocą technologii satelitarnej orbitującej na wysokościach tysięcy kilometrów nad Ziemią.

Jako pionier w tej stosunkowo nowej dziedzinie tak zwanej archeologii kosmicznej, Parcak dzieli się swoimi największymi odkryciami w nowym pamiętniku „Archeology From Space”. Jej książka opisuje, jak widoki z lotu ptaka zmieniły jej pole, ujawniając setki stron, które wcześniej były nieznane. Życie ludzi sprzed tysiącleci wciąż musi nas wiele nauczyć, a nowe metody badania przeszłości – szczególnie cywilizacji, które uległy zmieniającemu się klimatowi – mogą odkryć ważne lekcje dla przyszłości ludzkości.

Poniżej znajduje się fragment „Archeologia z kosmosu: jak przyszłość kształtuje naszą przeszłość” opublikowany przez Henry'ego Holta i firmę 9 lipca 2019 roku.

Zakres archeologii kosmicznej

Historia ludzkości – historia nas – ewoluuje w zawrotnym tempie dzięki nowym technologiom. Uzbrojeni w nowe zestawy danych, możemy obracać świeżymi opowieściami, które przybliżają nas do tego, abyśmy mieli więcej racji niż myli się o naszych przodkach i nas samych.

To, co możemy znaleźć w nowych technologiach, takich jak zdjęcia satelitarne, jest po prostu zdumiewające. Pomaga nam przepisać historię. Przeszliśmy od mapowania kilkudziesięciu starożytnych miejsc w jednym letnim sezonie archeologicznym do mapowania setek, jeśli nie tysięcy, witryn w ciągu kilku tygodni. Wraz z postępem w dziedzinie informatyki i sztucznej inteligencji jesteśmy w stanie osiągnąć te same wyniki w ciągu kilku godzin.

Jeśli chcesz zostać archeologiem i martwisz się, że my, kosmiczni archeolodzy, odnajdziemy wszystko najpierw, nie bój się. Znajomość lokalizacji starożytnego miejsca to tylko pierwszy krok. Nadal musimy badać tereny na ziemi, proces znany jako gruntowanie, a następnie podejmować lata wykopalisk, aby lepiej zrozumieć, co tam jest. I wow, czy mamy dużo pracy do wykonania.

Aby dać ci poczucie, jak bardzo i jak szybko rozwija się ta dziedzina, zapisałem to wprowadzenie do końca, aby upewnić się, że uwzględnisz wszelkie odkrycia typu hot-off-the-press dokonane za pomocą technologii satelitarnych. Kiedy rozdziały zostały wykonane i zmontowane, myślałem, że uda mi się uciec z przerwami między dużymi ogłoszeniami. Dream on, Parcak.

W niedawnej publikacji Nature zespół pod kierownictwem archeologa Jonasa Gregorio de Souzy ogłosił 81 wcześniej nieznanych miejsc prekolumbijskich w obszarze dorzecza Amazonki w Brazylii, wykorzystując zdjęcia satelitarne i badania naziemne. Na podstawie ich ustaleń oszacowali 1300 innych miejsc z okresu od 1250 do 1500 rne w zaledwie 7 procentach dorzecza Amazonki, łącznie potencjalnie ponad 18 000 innych. Ponad milion osób mogło mieszkać w obszarach, które dziś wydają się w dużej mierze niegościnne.

Ich odkrycia obejmowały centra ceremonialne, wielkie kopce na platformach, otoczone wioskami i umocnione osady w północno-środkowej Brazylii, w górnej części Tapajós Basin, gdzie niewielu archeologów odważyło się. za pewnik, co może, a może nie, być w lesie deszczowym. Dane satelitarne umożliwiły zespołowi archeologicznemu przeszukiwanie dużych obszarów w ciągu kilku miesięcy, gdy praca zajęłaby dziesiątki lat. Wszystko to z podobszaru, który zaledwie 20 lat temu istniał. Chociaż świat uczy się więcej, wciąż istnieje sposób, aby pójść w stronę powszechnego zrozumienia. W ostatnim wniosku o ubezpieczenie podróżne dla mojej pracy za granicą, zostałem wyceniony na szalenie wysoką cenę za jeden rok ubezpieczenia, ponad 50 000 USD. Kiedy zapytałem dlaczego, zespół przyznał, że myślałem, że podróżuję w kosmos, by spojrzeć w dół na rzeczywiste satelity w poszukiwaniu ruin. Ciągle się śmieję.

Pisząc to, pobieram nowe zdjęcia satelitarne Gizy w Egipcie, miejscu ostatniego cudu świata starożytnego. Kto wie, czy znajdę tam coś wcześniej nieodkrytego. Najważniejszą rzeczą, której się nauczyłem, jest oczekiwanie nieoczekiwanego. Nowe witryny i funkcje pojawiają się tam, gdzie wcześniej nie myśleliście, lub, w przypadkach takich jak Giza, mogą potencjalnie obalić długo utrzymywane założenia dotyczące głównych witryn i okresów. W kolejnych rozdziałach przeczytasz o projektach, które właśnie to zrobiły.

Mapowanie stron z kosmosu jest zabawne, ale poznawanie ich jest tym, co zabiera mnie w przeszłość, często tysiące lat, do epok, kiedy ludzie wierzyli w różnych bogów, języki mówione już wymarły i żyły w miejscach, które nigdy nie były zamieszkane – ale wszyscy byli Homo sapiens sapiens. Tak jak my.

Jako taka, archeologia ma potencjał, by zainspirować nas wielkim cudem, łącząc nas. Dzisiaj, biorąc pod uwagę konflikty i niepokoje na całym świecie, jest to bardzo potrzebne. Niektórzy ludzie nie mają szansy osobiście doświadczyć tego poczucia podziwu w starożytnych miejscach, ale mam nadzieję, że wspólne historie tutaj dadzą sens nie tylko tego, ale także tego, jak wiele zakładamy o przeszłych ludach i jak źle my czasami były, biorąc pod uwagę nasz dostęp do takich fragmentarycznych informacji.

Nie ma jeszcze żadnych publikacji na temat tego, czy teledetekcja może uzupełnić zagadkę tego, co znaczy być człowiekiem i jak uniknąć pułapek wielkich cywilizacji, które przyszły przed nami. Mogę tylko powiedzieć, że z poprzednich kultur można nauczyć się niezwykłej mądrości. To ukształtowało mnie głęboko i pozwala mi umieszczać bieżące wydarzenia w długim łuku perspektywy. Przez ponad 300 000 lat nasi przodkowie migrowali po planecie Ziemia, przeżywając, aw niektórych przypadkach kwitnąc – będąc kreatywnymi, odważnymi, innowacyjnymi i, oczywiście, destrukcyjnymi.

Ta historia archeologii kosmicznej, jej wkładu w badania i opowieści, które pomaga nam powiedzieć, tylko wprowadza możliwości nauki. Skala tych nowych opowiadań powinna jednak nas zadziwić i zainspirować. W naszej historii na Ziemi ludzie zwyczajowo pchali się głębiej w nieznane; Teraz, gdy zaczynamy koncentrować się na badaniu Marsa i dalej, możemy sobie wyobrazić 100 000 lat od dzisiaj, kiedy pojawią się dosłowni archeolodzy kosmiczni podróżujący z planety na planetę, badający pozostałości naszych wczesnych wysiłków osadniczych w innych galaktykach.

Początki ich pola będą odległe o wiele lat świetlnych, ale pytania pozostaną bliskie tym, o które pytamy dzisiaj, o ludziach, którzy przyszli przed nami. Odpowiedzi mają znacznie mniejsze znaczenie niż te pytania. Być może jest to początek rozumienia tego, co czyni nas ludźmi: naszą umiejętnością zadawania pytań, jak, gdzie, kiedy, dlaczego i kto oraz tworzenia narzędzi potrzebnych do uzyskania odpowiedzi na życie, na Ziemi, patrząc w dół z kosmosu.

Pierwotnie opublikowane na Live Science.