Dyrektor GitLab rezygnuje, mówi, że angażuje się w „zachowania odwetowe”


  • Candice Ciresi, dyrektor ds. Ryzyka i globalnej zgodności GitLab, zrezygnowała po niespełna sześciu miesiącach pracy, mówiąc, że startup „angażuje się w zachowania dyskryminujące i odwetowe”.
  • Jej rezygnacja była odpowiedzią na propozycję GitLab dotyczącą przyjęcia nowej polityki zakazu zatrudniania kogokolwiek z Chin lub Rosji lub umożliwienia przeniesienia się do tych krajów wszystkim jej odległym pracownikom.
  • Ciresi publicznie skrytykował tę propozycję, mówiąc, że jest ona „sprzeczna” z polityką firmy w innych kwestiach.
  • GitLab, który tworzy oprogramowanie, które pomaga programistom współpracować i dostarczać kod częściej, niedawno zebrał serię E w wysokości 268 milionów dolarów i planuje upublicznienie w 2020 roku.
  • Firma opowiada się za filozofią pełnej przejrzystości i często otwiera ważne decyzje korporacyjne i produktowe do publicznego przeglądu i dyskusji.
  • Kliknij tutaj, aby przeczytać więcej artykułów BI Prime.

Candice Ciresi, dyrektor ds. Ryzyka i globalnej zgodności GitLab, zrezygnowała po niespełna sześciu miesiącach pracy, najwyraźniej mówiąc, że start-up o wartości 2,75 miliarda dolarów „angażuje się w zachowania dyskryminujące i odwetowe”.

W szczególności Ciresi zrezygnował publicznie: GitLab opowiada się za kulturą przejrzystości, w ramach której wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące polityki produktowej i korporacyjnej są ogłaszane i omawiane tam, gdzie każdy może zobaczyć. Złożyła rezygnację w odpowiedzi na jedną z takich dyskusji – aktywną debatę nad proponowaną polityką GitLab, w ramach której zakazałby zatrudniania osób mieszkających w Chinach lub Rosji na jakąkolwiek funkcję wymagającą dostępu do danych klientów.

W momencie pisania posta Ciresi z informacją o jej rezygnacji została przejrzana, a następnie „zredagowana” przez GitLab, powołując się na obawy, że „spowoduje to dalszy rozwój tej sytuacji”.

Jednak komentarz Ciresi wyszedł za pośrednictwem poczty elektronicznej do użytkowników GitLab, którzy subskrybowali tę konkretną dyskusję. Na zrzucie ekranu opublikowanym dla Reddit Ciresi napisał: „Wierzę, że GitLab prowadzi zachowania dyskryminujące i odwetowe, więc złożyłem rezygnację”.

„Postanowiliśmy moderować ten post w celu sprawdzenia, ponieważ w tym wątku pojawiały się wiarygodne osobiste i fizyczne zagrożenia dla pracowników GitLab” – mówi GitLab po części, zamiast komentarza Ciresiego. „Chociaż ten konkretny post nie zawierał osobistego zagrożenia dla nikogo, obawialiśmy się, że jeszcze bardziej rozpali tę sytuację”.

GitLab potwierdził odejście Ciresiego, ale odmówił dalszego komentowania spraw personalnych.

Historia

GitLab, który tworzy oprogramowanie, które pomaga programistom w szybszym i częstszym wysyłaniu kodu, zebrał łącznie 413,82 miliona dolarów z funduszy venture capital. We wrześniu podniósł serię E w wysokości 268 milionów dolarów i powiedział, że planuje upublicznienie w 2020 roku.

W październiku firma – która ma całkowicie zdalną siłę roboczą zlokalizowaną na całym świecie – zaproponowała nową politykę, powołując się na „wyraźne zaniepokojenie kilku klientów korporacyjnych, a także to, co staje się powszechną praktyką w naszej branży w obecnym klimacie geopolitycznym”.

Stwierdził, że obecnie nie zatrudnia nikogo w tych krajach, ale że propozycja miała być przyszłościowa – ale uniemożliwiłaby także obecnym pracownikom przeniesienie się w dowolne miejsce.

W szczególności firma głosi całkowicie przejrzystą kulturę, w ramach której jej kierownictwo publikuje w firmie aktualizacje – zarówno informacje o produktach, jak i aktualizacje korporacyjne – aby każdy mógł je zobaczyć i dyskutować dla każdego użytkownika. Ta konkretna polityka zapoczątkowała aktywną, czasem ognistą, tygodniową dyskusję.

„Ta kwestia może być traktowana jako akt agresji. W odpowiedzi wszyscy programiści i administratorzy rosyjscy i chińscy muszą odmówić GitLabowi. Odtąd jest to toksyczna bzdura polityczna. Polityka nie ma miejsca na IT”, powiedział jeden z ostatnich komentarzy, częściowo .

W dyskusji na temat polityki sama Ciresi napisała: „Wydaje się dziwne, że ogłaszamy, że przyjmiemy każdego klienta, który nie jest zabroniony przez prawo, ale wdrażamy kontrole, które wpływają na pracowników na podstawie postrzegane klimat polityczny. To jest sprzeczne ”.

Komentarz Ciresi był widocznym odniesieniem do innego incydentu w październiku, kiedy firma zaktualizowała swój podręcznik firmy, aby powiedzieć, że nie odrzuci klientów z „powodów moralnych / wartościowych” i zakazała dyskusji politycznej w miejscu pracy. Niedługo potem firma zmieniła stanowisko, po tym, jak zareagowała.

Ciresi nie odpowiedział na prośbę o komentarz.

Masz napiwek? Skontaktuj się z tym reporterem za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres rmchan@businessinsider.com, Signal na 646.376.6106, Telegram na @rosaliechan lub Twitter DM na @ rosaliechan17. (Prosimy o podanie PR tylko e-mailem.) Inne rodzaje bezpiecznych wiadomości dostępne na żądanie. Możesz również bezpiecznie skontaktować się z Business Insider za pośrednictwem SecureDrop.