Doskonała przygoda golfowa Barry'ego Lane nadal zbiera wygrane

[ad_1]

<div _ngcontent-c17 = "" innerhtml = "

Czy to jego postawa sprawiła, że ​​golfowa podróż Barry Lane, zwycięzcy zeszłotygodniowej trasy Staysure Tour, była tak trwale satysfakcjonująca?

Siedząc w krytym strzechą klubie na środku Oceanu Indyjskiego, z widokiem na jedyne 18-dołkowe pole golfowe na tysiąc mil, odznacza wiele krajów, w których wygrał.

„Zobaczmy teraz”, mówi z chichotem. „Szkocja, Niemcy, Szwajcaria, Hiszpania i Anglia podczas europejskiej trasy koncertowej. Szkocja i Anglia ponownie, Włochy, Czechy, Walia i Mauritius na Staysure (europejski obwód seniorów). Mecz świata Zagraj w Stanach. Aha, a także Mistrzostwa Świata Asystenta Pro w Ameryce. Jamaican Open? Tak, to też. W tym roku wygrałem także Mistrzostwa Świata Par 3 na Bermudach. Gdzie mnie to zostawia? Japonia – ubiegłoroczne Mistrzostwa Seniorów były dobre ”.

A potem była ostatnia niedziela: zwycięstwo w inauguracyjnych Mistrzostwach MCB – Madagaskar.

To oszałamiająca kolekcja, która nie obejmuje nawet reprezentowania Anglii w Pucharze Dunhill i Pucharze Świata, Europy w Pucharze Rydera i Reszty Świata w Pucharze UBS. Dalej? Może wybór kapitana dołączy do szeregów Planety Ziemia podczas dwudniowej wystawy przeciwko Jowiszowi na Marsie.

Podczas gdy proszenie niektórych zawodowych golfistów o listę triumfów byłoby podobne do przeszukiwania profilu na LinkedIn, w przypadku Anglika Lane bardziej przypomina zabawne popołudnie, przeglądając dobrze ukochane i lubiane albumy.

Godzinę wcześniej ukończył drugą rundę na MCB Tour Championship – Seszele na Constance Lemuria z późnymi bogey. Mnóstwo głów golfowych szuka schronienia pod poduszką w pokoju hotelowym lub w spoconej pokucie na strzelnicy. Lane jest zadowolony z chinwag.

„Słuchaj, tutaj jest bardzo konkurencyjnie, ale gdyby ktoś powiedział, że w wieku 59 lat wygrywam dwa razy w roku, powiedziałbym im:„ Nie sądzę. ”Aby nadal podróżować i konkurować na w naszym wieku, no cóż, nie ma na to innego sportu. To niezwykła okazja i spójrz na to miejsce – to raj. Co za życie."

To ostatnie zdanie powtarza się, ukazując chłopięcy entuzjazm golfisty, dla którego wyrażenie „czeladnik” nie jest komplementem, lecz bardziej celebracją jego ducha przygód. Te wygrane opowiadają historię, ponieważ niewielu golfistów z takim upodobaniem weźmie udział w Mistrzostwach Świata Par 3, jeszcze mniej nie tylko przejmie bariery językowe, administracyjne i kulturowe japońskiego seniora, ale zrobi to z ciekawością.

„Uwielbiam tę grę” – mówi. „Podróż jest trudna, a teraz budzę się z bolącymi plecami i bolącymi kolanami. Ale jestem tutaj, więc zagram i zrobię co w mojej mocy, ponieważ uwielbiam to wyzwanie. To było moje życie, a jeśli nie podróżujesz, nie masz szansy wygrać.

„Przez lata musieliśmy grać wszędzie. Europejska trasa koncertowała na każdym kontynencie i była edukacją. Radzisz sobie z różnymi trawami, różnymi warunkami, różnymi sposobami życia, różnymi ludźmi. To wyzwanie, ale co za cudowne, co za sposób na cieszenie się życiem ”.

W ubiegłym tygodniu wizyta na Madagaskarze była pierwszą wycieczką Staysure Tour na wyspę. Stanowiło to dość kontrast z luksusem Constance Lemuria.

„Właśnie dlatego chciałem iść”, zachwyca się. „Madagaskar, powiedzieli? „Och, cześć” – pomyślałem – „Spróbuję”. Oczywiście tyle słyszałem o wyspie, więc zawsze jechałem. Samo przybycie na lotnisko było przypomnieniem lat 80. i Safari Tour (w Afryce). Bez komputerów, wszystko na papierze. Cudowne rzeczy.

„To był tak różnorodny kraj i bardzo nam się podobało. Tłumy były niezwykłe. Tour był wielkim wysiłkiem, aby zmusić nas do konkurowania na wyspie. ”

Sam kurs był kolejnym echem przeszłości. Szybki, z niewielką trawą i na wysokości wymagał doświadczenia. Czy Lane uważa, że ​​jego gotowość do życia była atutem?

„Duża zaleta” – mówi. „To był bardzo trudny kurs. Oczywiście grałem w Kenii, gdzie jest sprężysty i na wysokości. Moja żona zapytała, jak się bawię, a ja odpowiedziałem: „W porządku, ale na tym kursie nie ma to znaczenia. Jeśli trafisz na fairway'e i zielenie i zachowujesz głowę, wszystko będzie dobrze ”.

„Jeśli przegapiłem zieleninę, nie zrobiłem nic szczególnego. Jeśli osiągnęłam dziesięć stóp, miałam szansę. Ważne było to, że nigdy nie robiłem podwójnego przez cały tydzień. Właśnie tam wisiałem.

„To było jak stare powiedzenie Jacka Nicklausa o głównych specjaliach, mówiąc, że po prostu siedział i patrzył, co się stanie. Nigdy tak naprawdę nie brałem udziału w turnieju, zawsze dwóch z tyłu, kręcących się wokół, widząc, co się stało. ”

Europejski golf został przekształcony podczas kariery Lane'a, od siedmiomiesięcznego harmonogramu pierwszego pełnego roku w Europie w 1986 r. Po dzisiejsze bogactwo świata przez cały rok.

„Myślę, że Rory (McIlroy) wyprzedził moje 23 lata kariery w ciągu trzech lat”, mówi ze śmiechem.

„Niektórzy ludzie słyszą, jak to mówię i mówią, że urodziłem się w złej epoce, ale to nie tak. Nie miałbym tego w żaden inny sposób. Moja era była fantastyczna.

„Muszę grać z Trevino, Watsonem, Nicklausem i Tygrysem”.

Każde imię wypowiadane jest z zachwyconym potrząsaniem głową, a lista się nie kończy.

„Faldo, Woosie, Seve, Langer, Lyle! Payne Stewart i Ray Floyd. Legendy, absolutne legendy gry. Co za przeżycie.

„Byli takimi postaciami i strzelcami. Teraz jest tak wielu świetnych graczy we współczesnej grze, standard jest znakomity, ale nie wyróżniają się tak, jak kiedyś. Tygrys jest najwyższy, ale poniżej jest 50, 60 niewiarygodnie dobrych graczy.

„Teraz jest tak inaczej, ale świetnie się bawiłem”.

Czas przeszły również nie jest potrzebny – równie dobrze potwierdza to podsumowanie tego miesiąca w Staysure Tour.

„O tak, Madagaskar w zeszłym tygodniu? Seszele to? Mauritius w przyszłym tygodniu? Cóż za wspaniałe życie, prawda?

„>

Czy to jego postawa sprawiła, że ​​golfowa podróż Barry Lane, zwycięzcy zeszłotygodniowej trasy Staysure Tour, była tak trwale satysfakcjonująca?

Siedząc w krytym strzechą klubie na środku Oceanu Indyjskiego, z widokiem na jedyne 18-dołkowe pole golfowe na tysiąc mil, odznacza wiele krajów, w których wygrał.

„Zobaczmy teraz”, mówi z chichotem. „Szkocja, Niemcy, Szwajcaria, Hiszpania i Anglia podczas europejskiej trasy koncertowej. Szkocja i Anglia ponownie, Włochy, Czechy, Walia i Mauritius na Staysure (europejski obwód seniorów). Mecz świata Zagraj w Stanach. Aha, a także Mistrzostwa Świata Asystenta Pro w Ameryce. Jamaican Open? Tak, to też. W tym roku wygrałem także Mistrzostwa Świata Par 3 na Bermudach. Gdzie mnie to zostawia? Japonia – ubiegłoroczne Mistrzostwa Seniorów były dobre ”.

A potem była ostatnia niedziela: zwycięstwo w inauguracyjnych Mistrzostwach MCB – Madagaskar.

To oszałamiająca kolekcja, która nie obejmuje nawet reprezentowania Anglii w Pucharze Dunhill i Pucharze Świata, Europy w Pucharze Rydera i Reszty Świata w Pucharze UBS. Dalej? Może wybór kapitana dołączy do szeregów Planety Ziemia podczas dwudniowej wystawy przeciwko Jowiszowi na Marsie.

Podczas gdy proszenie niektórych zawodowych golfistów o listę triumfów byłoby podobne do przeszukiwania profilu na LinkedIn, w przypadku Anglika Lane bardziej przypomina zabawne popołudnie, przeglądając dobrze ukochane i lubiane albumy.

Godzinę wcześniej ukończył drugą rundę na MCB Tour Championship – Seszele na Constance Lemuria z późnymi bogey. Mnóstwo głów golfowych szuka schronienia pod poduszką w pokoju hotelowym lub w spoconej pokucie na strzelnicy. Lane jest zadowolony z chinwag.

„Słuchaj, tutaj jest bardzo konkurencyjnie, ale gdyby ktoś powiedział, że w wieku 59 lat wygrywam dwa razy w roku, powiedziałbym im:„ Nie sądzę. ”Aby nadal podróżować i konkurować na w naszym wieku, no cóż, nie ma na to innego sportu. To niezwykła okazja i spójrz na to miejsce – to raj. Co za życie."

To ostatnie zdanie powtarza się, ukazując chłopięcy entuzjazm golfisty, dla którego wyrażenie „czeladnik” nie jest komplementem, lecz bardziej celebracją jego ducha przygód. Te wygrane opowiadają historię, ponieważ niewielu golfistów z takim upodobaniem weźmie udział w Mistrzostwach Świata Par 3, jeszcze mniej nie tylko przejmie bariery językowe, administracyjne i kulturowe japońskiego seniora, ale zrobi to z ciekawością.

„Uwielbiam tę grę” – mówi. „Podróż jest trudna, a teraz budzę się z bolącymi plecami i bolącymi kolanami. Ale jestem tutaj, więc zagram i zrobię co w mojej mocy, ponieważ uwielbiam to wyzwanie. To było moje życie, a jeśli nie podróżujesz, nie masz szansy wygrać.

„Przez lata musieliśmy grać wszędzie. Europejska trasa koncertowała na każdym kontynencie i była edukacją. Radzisz sobie z różnymi trawami, różnymi warunkami, różnymi sposobami życia, różnymi ludźmi. To wyzwanie, ale co za cudowne, co za sposób na cieszenie się życiem ”.

W ubiegłym tygodniu wizyta na Madagaskarze była pierwszą wycieczką Staysure Tour na wyspę. Stanowiło to dość kontrast z luksusem Constance Lemuria.

„Właśnie dlatego chciałem iść”, zachwyca się. „Madagaskar, powiedzieli? „Och, cześć” – pomyślałem – „Spróbuję”. Oczywiście tyle słyszałem o wyspie, więc zawsze jechałem. Samo przybycie na lotnisko było przypomnieniem lat 80. i Safari Tour (w Afryce). Bez komputerów, wszystko na papierze. Cudowne rzeczy.

„To był tak różnorodny kraj i bardzo nam się podobało. Tłumy były niezwykłe. Tour był wielkim wysiłkiem, aby zmusić nas do konkurowania na wyspie. ”

Sam kurs był kolejnym echem przeszłości. Szybki, z niewielką trawą i na wysokości wymagał doświadczenia. Czy Lane uważa, że ​​jego gotowość do życia była atutem?

„Duża zaleta” – mówi. „To był bardzo trudny kurs. Oczywiście grałem w Kenii, gdzie jest sprężysty i na wysokości. Moja żona zapytała, jak się bawię, a ja odpowiedziałem: „W porządku, ale na tym kursie nie ma to znaczenia. Jeśli trafisz na fairway'e i zielenie i zachowujesz głowę, wszystko będzie dobrze ”.

„Jeśli przegapiłem zieleninę, nie zrobiłem nic szczególnego. Jeśli osiągnęłam dziesięć stóp, miałam szansę. Ważne było to, że nigdy nie robiłem podwójnego przez cały tydzień. Właśnie tam wisiałem.

„To było jak stare powiedzenie Jacka Nicklausa o głównych specjaliach, mówiąc, że po prostu siedział i patrzył, co się stanie. Nigdy tak naprawdę nie brałem udziału w turnieju, zawsze dwóch z tyłu, kręcących się wokół, widząc, co się stało. ”

Europejski golf został przekształcony podczas kariery Lane'a, od siedmiomiesięcznego harmonogramu pierwszego pełnego roku w Europie w 1986 r. Po dzisiejsze bogactwo świata przez cały rok.

„Myślę, że Rory (McIlroy) wyprzedził moje 23 lata kariery w ciągu trzech lat”, mówi ze śmiechem.

„Niektórzy ludzie słyszą, jak to mówię i mówią, że urodziłem się w złej epoce, ale to nie tak. Nie miałbym tego w żaden inny sposób. Moja era była fantastyczna.

„Muszę grać z Trevino, Watsonem, Nicklausem i Tygrysem”.

Każde imię wypowiadane jest z zachwyconym potrząsaniem głową, a lista się nie kończy.

„Faldo, Woosie, Seve, Langer, Lyle! Payne Stewart i Ray Floyd. Legendy, absolutne legendy gry. Co za przeżycie.

„Byli takimi postaciami i strzelcami. Teraz jest tak wielu świetnych graczy we współczesnej grze, standard jest znakomity, ale nie wyróżniają się tak, jak kiedyś. Tygrys jest najwyższy, ale poniżej jest 50, 60 niewiarygodnie dobrych graczy.

„Teraz jest tak inaczej, ale świetnie się bawiłem”.

Czas przeszły również nie jest potrzebny – równie dobrze potwierdza to podsumowanie tego miesiąca w Staysure Tour.

„O tak, Madagaskar w zeszłym tygodniu? Seszele to? Mauritius w przyszłym tygodniu? Cóż za wspaniałe życie, prawda?

[ad_2]