Zużycie mleka nie wpływa na długowieczność


(Reuters Health) – Ostatnie badania sugerują, że ludzie spożywający dużo produktów mlecznych niekoniecznie żyją dłużej niż ci, którzy tego nie robią.

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące całkowitego spożycia nabiału dla ponad 168 000 kobiet i ponad 49 000 mężczyzn bez historii raka lub chorób serca. W ciągu około trzydziestu lat obserwacji zmarło 51 438 osób.

W porównaniu z osobami o najniższym całkowitym spożyciu mleka – średnio 0,8 porcji dziennie – ci, którzy spożywali najwięcej – średnio 4,2 porcji dziennie – mieli o 7% większe prawdopodobieństwo śmierci w okresie badania. Ludzie, którzy znaleźli się gdzieś pomiędzy – przy około jednej do trzech porcji dziennie – mieli szanse na przeżycie podobne do osób, które spożywały najmniejszą ilość mleka.

„Całkowite spożycie przetworów mlecznych nie wiązało się z niższym ryzykiem całkowitej śmiertelności”, główny autor badania Ming Ding z Harvard School of Public Health w Bostonie i współpracownicy piszą w The BMJ.

„Wpływ mleczarstwa na zdrowie może zależeć od porównania żywności stosowanej w celu zastąpienia nabiału” – piszą Ding i koledzy.

Niektóre wcześniejsze badania powiązały spożycie mleka z nieco niższym ryzykiem wystąpienia szerokiego zakresu problemów zdrowotnych, w tym wysokiego ciśnienia krwi, cukrzycy, chorób serca i niektórych nowotworów, pisze zespół badawczy. Jednak w niektórych wcześniejszych badaniach wysokie spożycie produktów mlecznych wiązało się również ze zwiększonym ryzykiem niektórych nowotworów.

W ramach bieżącej analizy badacze przeanalizowali dane z badania zdrowia pielęgniarek, badania zdrowia pielęgniarek II oraz badania uzupełniającego pracowników służby zdrowia w USA Wszystkie trzy badania podawały uczestnikom kwestionariusze zdrowotne co dwa lata, a także pytano o nawyki żywieniowe .

Badania wykazały, że osoby biorące udział w tych badaniach, które spożywały najwięcej produktów mlecznych, rzadziej piły alkohol i paliły oraz były bardziej aktywne fizycznie niż osoby z najmniejszą ilością produktów mlecznych w swojej diecie.

W niektórych przypadkach rodzaj spożywanych produktów mlecznych również wpływał na śmiertelność.

Na przykład wyższe spożycie odtłuszczonego lub niskotłuszczowego mleka było związane z nieco wyższym ryzykiem śmierci ze wszystkich przyczyn podczas badania, a także większą szansą na śmierć z powodu chorób serca lub raka jelita grubego, w szczególności.

Tymczasem mleko pełne było związane z wyższym ryzykiem śmierci z wszystkich przyczyn, a także z powodu chorób układu krążenia i raka.

Wydawało się jednak, że ser i jogurt nie wpływają na długowieczność.

Kiedy ludzie zastępowali jedną porcję mleczarni orzechami i roślinami strączkowymi, mieli o 14% mniejsze ryzyko śmierci podczas badania.

Zamiana jednej porcji pełnych ziaren na jedną porcję nabiału wiązała się z 11% niższym ryzykiem śmierci podczas badania.

Jednak zastąpienie jednej porcji nabiału jedną porcją czerwonego lub przetworzonego mięsa wiązało się z 5% wyższym ryzykiem śmierci podczas badania.

Badanie nie było kontrolowanym eksperymentem zaprojektowanym w celu udowodnienia, czy lub jak spożycie mleka może bezpośrednio wpłynąć na śmiertelność.

Jednym z ograniczeń badania jest to, że większość uczestników była biała i pracowała w branży opieki zdrowotnej, i możliwe, że wyniki mogą być różne dla osób z innych grup rasowych lub etnicznych lub dla osób o różnych zawodach lub dochodach.

Mimo to wyniki sugerują, że spożywanie produktów mlecznych z umiarem może oznaczać, że ludzie żyją dłużej, w zależności od tego, co jeszcze jest w ich diecie, podsumowuje zespół badawczy.

„Dwie porcje spożycia mleczarni dziennie były związane z najniższą śmiertelnością z przyczyn sercowo-naczyniowych, ale wyższe spożycie wiązało się z nieco wyższą śmiertelnością, szczególnie śmiertelnością z powodu raka”, podsumowują naukowcy.

ŹRÓDŁO: https://bit.ly/382RHvD BMJ, online 27 listopada 2019 r.



Jak uruchomić program Couch-to-5K


Starsza para jogging

Dzięki mnóstwu programów od kanapa do 5K na wyciągnięcie ręki, od aplikacji na smartfony do grup początkujących, rozpoczęcie pracy jest łatwiejsze niż kiedykolwiek.

Nie jesteś teraz aktywny? Żaden problem

„Program od kanapy do 5 tys. To doskonały sposób na wprowadzenie się w aktywny tryb życia” – mówi trener biegowy USA Track and Field Steve Carmichael, twórca RunBuzz.com. Zostały zaprojektowane z myślą o początkujących, aby stopniowo budować wytrzymałość. Po prostu postępujesz zgodnie z planem trwającym od 8 do 12 tygodni z 30 do 45 minutami przerw na marsz / bieg, trzy razy w tygodniu. Zaczynasz bardzo łatwo, chodząc przez większość czasu. Potem co tydzień biegasz trochę więcej i chodzisz trochę mniej. A gdy stajesz się coraz lepszy, wciąż masz przerwy na spacery. „Nigdy nie ma wstydu w chodzeniu” – mówi Carmichael. „Nawet doświadczeni biegacze od czasu do czasu robią sobie przerwy na spacery”.

W strefie

Będziesz zaskoczony, jak szybko to działa. „Po kilku tygodniach zaczniesz zauważać zauważalną poprawę, a wraz z upływem czasu będziesz zauważać poprawę” – mówi Carmichael. Twój oddech stanie się bardziej naturalny. Bieganie będzie łatwiejsze. Nie będziesz musiał chodzić tak często ani tak długo.

Jeśli nie jesteś teraz bardzo aktywny, zaplanuj swój pierwszy wyścig 2 do 3 miesięcy po starcie. Jeśli jesteś już aktywny, może działać jeszcze szybciej – w ciągu zaledwie 4 do 6 tygodni.

Zacznij tutaj

W swoim smartfonie możesz znaleźć program od kanapy do 5K – wypróbuj aplikacje, takie jak aplikacja Active Network's Couch to 5K lub C25K 5K Trainer firmy Zen Labs – online lub w mediach społecznościowych (szukaj grup na Facebooku).

Jeśli jesteś początkującym, zastanów się nad dołączeniem do programu od kanapy do 5K w lokalnym klubie biegania, który może oferować zindywidualizowane plany, indywidualne porady i wsparcie rówieśników.

Znajdź więcej artykułów, przejrzyj poprzednie wydania i przeczytaj bieżący numer
Magazyn WebMD.

Źródła

ŹRÓDŁO:

Steve Carmichael, USA Certyfikowany trener biegowy lekkoatletyka.


© 2019 WebMD, LLC. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Krótkie CBT Ratujące życie, opłacalne w przypadku kryzysów samobójczych


Megan Brooks
4 grudnia 2019 r

Krótka terapia poznawczo-behawioralna (CBT) jest prawdopodobnie oszczędną interwencją dla samobójczych żołnierzy armii czynnej, sugeruje nowa analiza ekonomiczna leczenia.

„Unikanie prób samobójczych może potencjalnie zmniejszyć różnorodne koszty opieki zdrowotnej i inne koszty”, powiedziała pierwsza autorka dr Samantha Bernecker, Departament Polityki Ochrony Zdrowia, Harvard Medical School, Boston, Massachusetts
Medscape Medical News.

Badanie zostało opublikowane online 27 listopada w JAMA Psychiatry.

Rygorystycznie przetestowana interwencja

Dane z Departamentu Obrony USA (DoD) pokazują, że 325 członków amerykańskiej armii czynnej doszło do samobójstwa w 2018 r. – o 40 więcej niż w 2017 r.

W niedawnym badaniu 152 żołnierzy armii, którzy niedawno doświadczyli kryzysu samobójczego, zdefiniowanego jako próba samobójcza lub myśli samobójcze, ci, którzy otrzymali krótkie CBT i leczenie jak zwykle, znacznie rzadziej podejmowali próby samobójcze w ciągu następnych 2 lat niż ich rówieśnicy, którzy otrzymał leczenie jak zwykle.

Krótkie CBT to „jedna z nielicznych interwencji dla członków służby z myślami i zachowaniami samobójczymi, która została rygorystycznie przetestowana w randomizowanym, kontrolowanym badaniu”, powiedział Bernecker.

„Ponieważ wydawało się to tak obiecujące, pomyśleliśmy, że przydałby się kolejny krok w dostarczeniu DoD informacji na temat opłacalności” – dodała.

Wykorzystując dane z badania, a także zestawy danych epidemiologicznych, naukowcy stworzyli model analityczny decyzji, w którym porównano efekty i koszty 12 indywidualnych krótkich sesji CBT plus leczenie jak zwykle w porównaniu do leczenia jak zwykle dla żołnierzy, którzy niedawno doświadczyli kryzysu samobójczego.

Leczenie jak zwykle może obejmować szereg opcji leczenia farmakologicznego i psychologicznego.

W analizie przypadku podstawowego, w porównaniu z zwykłym leczeniem, jak zwykle, krótka CBT zapobiegałaby około 23 do 25 kolejnym próbom samobójczym i 1 do 3 więcej zgonów samobójczych na 100 leczonych pacjentów.

Ponadto analiza wrażliwości, która zakładała szereg efektów leczenia, wykazała, że ​​w większości scenariuszy krótka CBT była oszczędna. Stosując federalną stopę dyskontową, DoD pozwoliłoby zaoszczędzić od 15 000 do 16 630 USD na pacjenta dzięki krótkiemu CBT w porównaniu do zwykłego leczenia.

W najgorszym przypadku – przy założeniu najsłabszych prawdopodobnych rozmiarów krótkiego efektu CBT – krótki CBT kosztuje dodatkowo 1910 do 2250 USD na pacjenta w porównaniu ze zwykłym leczeniem.

W skrócie CBT „jest prawdopodobnie bardziej oszczędny w porównaniu z leczeniem, jak zwykle, i jest bardziej skuteczny, a zatem stanowi okazję dla DoD do inwestowania w kapitał ludzki”, podsumowują śledczy.

„Jeśli DoD rozpowszechnia (krótkie) CBT dla członków usług z niedawnymi kryzysami samobójczymi, bardzo ważna będzie współpraca z ekspertami od rozpowszechniania i wdrażania, aby zapewnić wierność leczenia poprzez skuteczne i wydajne szkolenie” – zauważają autorzy w swoim artykule. Ale nawet wysokie koszty szkolenia „mogą być przeważone przez oszczędności kosztów w wielu scenariuszach, pozostawiając krótką ogólną oszczędność kosztów CBT”, dodają.

Autorzy podkreślają, że w analizie uczestniczyli tylko żołnierze pełniący służbę, którzy ostatnio doświadczyli kryzysów samobójczych. „Nic nie wskazuje na to, by krótkie CBT było opłacalne dla wszystkich członków służby zgłaszających myśli samobójcze” – podkreślają.

Ciągły problem

Odszedł do komentarza emerytowany psychiatra wojskowy Elspeth Cameron Ritchie, MD, szef psychiatrii w Medstar Washington Hospital Center w Waszyngtonie, powiedział: „Samobójstwo w wojsku pozostaje problemem, a każde samobójstwo to zbyt wiele samobójstw”.

Ritchie powiedział, że jest to „interesujące i ważne badanie od dobrej grupy naukowców”, a wyniki pokazują, że „nawet w najbardziej konserwatywnych analizach krótkie CBT jest opłacalne”.

To odkrycie nie jest zaskakujące, powiedziała Ritchie, „nawet po prostu myśląc o różnych aspektach związanych z zakończonym samobójstwem, o których ludzie zwykle nie myślą.

„Jednym z nich jest to, że po zakończeniu samobójstwa przeprowadza się liczne dochodzenia na wielu różnych poziomach, a to jest bardzo kosztowne. Innym są wypłacane świadczenia z tytułu śmierci”.

Badanie zostało częściowo dofinansowane ze środków Konsorcjum Badań nad Samobójstwem Wojskowym, wysiłku wspieranego przez Biuro Zastępcy Sekretarza Obrony ds. Zdrowia. Bernecker i Ritchie nie zgłaszają żadnych istotnych relacji finansowych.

Pierwsze amerykańskie centrum badań psychodelicznych „Game Changer”


Megan Brooks
02 grudnia 2019 r

Grupa prywatnych dobroczyńców przekazała 17 milionów dolarów na sfinansowanie pierwszego psychodelicznego centrum badawczego w Stanach Zjednoczonych.

Centrum Badań Psychodelicznych i Świadomości w Johns Hopkins Medicine w Baltimore w stanie Maryland „odzwierciedla nową erę badań w dziedzinie terapii i umysłu poprzez badanie tej wyjątkowej i niezwykłej klasy związków farmakologicznych” – powiedział dr Roland Griffiths, dyrektor centrum w oświadczeniu.

„Prowadzimy badania nad psychedelikami w Johns Hopkins od prawie 20 lat, ale jak dotąd nie otrzymano funduszy ze źródeł federalnych, więc prace były głównie wspierane przez filantropię” – powiedział Griffiths Medscape Medical News.

„Psilocybina, składnik psychoaktywny w„ magicznych grzybach ”i innych psychedelikach, ma ogromny„ nadzieję i potencjał wzrostu ”, a ten„ bardzo duży dar filantropijny umożliwił ustanowienie pierwszego centrum badań psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych ”- powiedział Griffiths .

Wydatki operacyjne centrum przez pierwsze 5 lat zostaną pokryte ze środków prywatnych Fundacji Stevena i Alexandry Cohen oraz czterech filantropów, w tym autora i inwestora Tima Ferrissa; Matt Mullenweg, współzałożyciel WordPress; Blake Mycoskie, założyciel marki obuwniczej TOMS; oraz inwestor Craig Nerenberg.

Finansowanie wesprze zespół sześciu wydziałowych neuronaukowców, psychologów eksperymentalnych i klinicystów posiadających wiedzę specjalistyczną w dziedzinie psychodeliki, a także pięciu naukowców z tytułem doktora.

Wydział będzie szkolił absolwentów i studentów medycyny, którzy chcą kontynuować karierę w naukach psychedelicznych, gdzie historycznie było niewiele możliwości rozwoju kariery.

Zmienione postrzeganie psychedelików

Początkowe projekty priorytetowe obejmują badanie potencjału psilocybiny jako terapii anoreksji, wczesnego stadium choroby Alzheimera, zaburzenia używania opioidów, zespołu stresu pourazowego (PTSD), choroby z Lyme po leczeniu oraz zaburzeń związanych z piciem alkoholu towarzyszących depresji.

Na podstawie dotychczasowych badań wydaje się, że charakter zmian, które zachodzą podczas sesji psilocybiny, miałby „ogólność transdiagnostyczną” w zakresie zdrowia psychicznego i warunków behawioralnych, powiedział Griffiths.

Dodał, że istnieją „bardzo silne wstępne sygnały”, że psilocybina jest skutecznym leczeniem dla pacjentów z lękiem lub z depresją.

„Mamy również obiecujące dane dotyczące skuteczności u osób z poważną depresją, a także depresją oporną na leczenie, a także wskazujemy na potencjalną skuteczność w szeregu zaburzeń związanych z używaniem substancji, w tym nadużywaniem alkoholu i kokainy oraz paleniem papierosów” – powiedział.

W przypadku pacjentów z depresją wtórną do rozpoznania wczesnej choroby Alzheimera, Griffiths powiedział, że jego zespół „mocno podejrzewa”, że psilocybina będzie skuteczna przynajmniej w zaburzeniach nastroju ”, ale oczywiście naprawdę interesującą rzeczą byłoby to, czy nastąpiła jakakolwiek zmiana poznawcza funkcjonować."

„Pojawiające się dane dotyczące psilocybiny i innych psychedelików polegają na tym, że mogą one wywoływać zmiany neuroplastyczne, mogą w końcu przerobić mózg w sposób, którego po prostu nie rozumiemy” – dodał Griffiths.

Zespół badawczy zbada również dokładne mechanizmy działania psilocybiny i innych psychedelików, które są słabo poznane.

„Co dzieje się na poziomie układu nerwowego, który sprawia, że ​​doświadczenie psilocybiny jest tak znaczące i trwale pozytywne? Tego właśnie musimy się dowiedzieć” – powiedział Griffiths.

Naukowcy zagłębią się również w potencjał psychedelików w zakresie wspierania kreatywności i dobrego samopoczucia zdrowych ochotników.

„Zainteresowanie badaniami psychodelicznymi znacznie wzrosło, szczególnie w ciągu ostatnich 5 lat, i spodziewamy się i mamy nadzieję, że fundusze federalne pojawią się online w przypadku większości tych badań”, powiedział Griffiths.

„Game Changer”

W zeszłym tygodniu, jak donosi Medscape Medical News, amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) przyznała psilocybinowemu przełomowemu oznaczeniu terapii poważną depresję.

„To największa w historii obietnica badań psychodelicznych, wskazująca, że ​​wiele osób zdaje sobie sprawę z ogromnego potencjału, jaki ma ona do wykorzystania w leczeniu medycznym, gdy badania w przekonujący sposób wykazały te korzyści”, dr n. Med. George Greer, psychiatra i prezes Heffter Research Powiedział Institute, organizacja non-profit, która wspiera badania nad psychedelikami Medscape Medical News.

Dr William McDonald, członek korespondujący Rady ds. Badań Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA), jest równie optymistyczny. Dane dotyczące skuteczności związków psychedelicznych i terapii wspomaganej psychedelikami w leczeniu szeregu zaburzeń psychicznych „rosną wykładniczo” – powiedział Med Medkowi.

Jednak czeka nas jeszcze wiele pracy, powiedział McDonald, który jest również profesorem na Wydziale Psychiatrii i Nauk Behawioralnych oraz szefem Wydziału Psychiatrii Geriatrycznej w Emory University School of Medicine w Atlancie.

Zauważył, że grupa badawcza APA ds. Biomarkerów i nowatorskich terapii niedawno dokonała przeglądu istniejących danych dotyczących psychedelików i doszła do wniosku, że dowody są „niewystarczające do zatwierdzenia przez FDA jakiegokolwiek związku psychodelicznego do rutynowego stosowania klinicznego w zaburzeniach psychicznych, ale kontynuowały badania nad skuteczność psychedelików w leczeniu zaburzeń psychicznych jest wyraźnie ważnym krokiem w odkrywaniu nowych metod leczenia psychiatrycznego ”.

Finansowanie przez Johna Hopkinsa Center for Psychedelic & Consciousness Research prywatnymi darowiznami „może być przełomem w rozumieniu skuteczności tych związków w zaburzeniach psychicznych i neurobiologii złożonych procesów psychicznych, takich jak empatia, doświadczenia mistyczne i kreatywność . ”

„Mamy nadzieję, że ta inwestycja zachęci do zwiększenia funduszy federalnych w tym ważnym obszarze” – powiedział McDonald.

Jednak „prawdziwym zmartwieniem jest fakt, że rutynowe zastosowanie kliniczne niektórych z tych związków przewyższa dostępne dane. Praktyka kliniczna mikrodozowania LSD lub psilocybiny w celu zwiększenia kreatywności lub sojuszu terapeutycznego nie jest potwierdzona przez dostępne badań ”, ostrzegł.

Griffiths jest członkiem zarządu Heffter Research Institute. McDonald nie ujawnił żadnych istotnych powiązań finansowych.





POKAZ SLAJDÓW

14 najczęstszych przyczyn zmęczenia
Zobacz pokaz slajdów

Oceniony na 12.03.2019

Referencje

ŹRÓDŁO: Medscape, 2 grudnia 2019 r.



Przedcukrzyca teraz powszechna wśród nastolatków, młodych dorosłych


News Picture: Prediabetes teraz powszechne wśród nastolatków, młodych dorosłychSerena Gordon
HealthDay Reporter

PONIEDZIAŁEK, 2 grudnia 2019 r. (HealthDay News) – Nowe badania rządowe dostarczają pewnych niepokojących wiadomości dla amerykańskich nastolatków – prawie 1 na 5 ma stan przedcukrzycowy.

Młodzi dorośli radzili sobie jeszcze gorzej – 1 na 4 osoby w wieku od 19 do 34 lat ma stan przedcukrzycowy, wynika z raportu amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom.

Osoba ze stanem przedcukrzycowym ma wyższy niż normalny poziom cukru we krwi. Poziomy nie są jeszcze wystarczająco wysokie, aby uznać je za cukrzycę typu 2. Ale często ludzie, którzy mają stan przedcukrzycowy, rozwijają cukrzycę typu 2.

„Stan przedcukrzycowy jest bardzo rozpowszechniony wśród nastolatków i młodych dorosłych. Chcemy, aby ludzie wiedzieli, że jest to poważny stan zdrowia, który podnosi ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2, chorób serca i udaru mózgu”, powiedziała autorka badań Linda Andes, statystyk z CDC Dział Tłumaczeń Diabetologicznych.

Dobre wieści? „Prediabetes można odwrócić” – powiedziała. „Może to być pobudka, aby zmotywować ludzi do działania – zdrowszej diety, większej aktywności fizycznej i utraty wagi”.

Naukowcy wykorzystali dane z reprezentatywnych na szczeblu krajowym badań żywieniowych, które objęły prawie 6000 nastolatków i młodych dorosłych. Poziom cukru we krwi oceniono trzema różnymi metodami testowymi. Wykonano również inne testy, takie jak ciśnienie krwi i cholesterol.

Badanie wykazało, że 18% nastolatków miało stan przedcukrzycowy. Dla młodych dorosłych liczba ta wynosiła 24%.

Otyłe nastolatki i młodzi dorośli częściej mieli stan przedcukrzycowy. Męskie nastolatki i młodzi dorośli byli znacznie bardziej podatni na cukrzycę niż kobiety.

Młodzież i młodzi dorośli ze stanem przedcukrzycowym mieli również wyższy poziom cholesterolu i ciśnienia krwi, a także dźwigali większą wagę wokół brzucha.

Kilku ekspertów niezwiązanych z badaniem omówiło implikacje.

„Najistotniejszy problem, jaki widzę, to to, że nawet jeśli dana osoba nie rozwija cukrzycy, sama stan przedcukrzycowy wiąże się ze zwiększonym ryzykiem kardiometabolicznym u wielu osób” – powiedziała dr Mary Pat Gallagher, dyrektor pediatrycznego centrum diabetologii w NYU Langone's Szpital Dziecięcy Hassenfeld w Nowym Jorku.

„Oznacza to, że ta grupa ludzi powinna zostać poddana dokładniejszym badaniom przesiewowym i otrzymać intensywniejsze porady na temat zmian w stylu życia, które mogłyby poprawić ich zdrowie” – powiedziała.

Ale Gallagher zauważył, że nie ma takich samych badań u młodszych osób ze stanem przedcukrzycowym, jak u osób starszych. „Wiemy, że zmiany stylu życia mogą pomóc dorosłym i choć mamy nadzieję, że tak jest w przypadku nastolatków, nie mamy jeszcze tych danych”.

Dr Joel Zonszein, dyrektor klinicznego centrum diabetologicznego w Montefiore Medical Center w Nowym Jorku, powiedział, że lata temu cukrzyca typu 2 występowała bardzo rzadko u osób poniżej 65. roku życia i stopniowo ulegała zmniejszeniu, aż do rzadkości w wieku poniżej 40 lat.

„Teraz widzimy wysoką częstość występowania cukrzycy u młodszej populacji” – zauważył. „Kiedy młodzi ludzie mają cukrzycę typu 2, jest to bardziej agresywna cukrzyca, która nie reaguje tak dobrze na zmiany stylu życia, jak w przypadku osób starszych.

„To naprawdę budzenie. To młodsze pokolenie może potrzebować rodziców, którzy się nimi zajmą, zamiast opiekować się rodzicami” – powiedział Zonszein.

Audrey Koltun, certyfikowana nauczycielka cukrzycy w Dziecięcym Centrum Medycznym Cohena w New Hyde Park, N.Y., wyraziła te same obawy dotyczące tych młodych pacjentów.

„Obawiam się, że ich rodzice będą się nimi opiekować z powodu chorób i być może rodzice przeżyją własne dzieci” – powiedziała.

Powiedziała, że ​​wielu jej dzieci-pacjentów „praktycznie żyje w swoich łóżkach i używa urządzeń lub gra w gry wideo przez zbyt wiele godzin. Dni wychodzenia na zewnątrz są rzadkie”.

Koltun przyznał, że zmiany stylu życia mogą być trudne do wprowadzenia, i powiedział, że prawdziwa zmiana będzie wymagać pełnego wsparcia rodziny – od rodziców, dziadków, a nawet opiekunów.

Młodzi dorośli mogą uczestniczyć w Krajowym Programie Zapobiegania Cukrzycy CDC, który uczy zmian stylu życia, które pomagają zapobiegać lub opóźniać cukrzycę typu 2 u osób ze stanem przedcukrzycowym.

Gallagher powiedział, że choć należy przeprowadzić więcej badań, prawdopodobne jest, że wybór zdrowego stylu życia przyniesie korzyści młodym ludziom ze stanem przedcukrzycowym. Zaleciła stosowanie zbilansowanej diety, która zawiera mniej cukrów prostych i tłuszczów zwierzęcych. Proste cukry znajdują się w przetworzonej żywności, takiej jak biały chleb i makaron, płatki zbożowe, ciastka, krakersy, słodycze i napoje słodzone cukrem.




PYTANIE

______________ jest innym terminem określającym cukrzycę typu 2.
Zobacz odpowiedź

Poleciła także cel 60 minut umiarkowanej aktywności fizycznej każdego dnia.

Badanie zostało opublikowane 2 grudnia w JAMA Pediatrics.

MedicalNews
Prawa autorskie © 2019 HealthDay. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Referencje

ŹRÓDŁA: dr Linda Andes, statystyka matematyczna, Division of Diabetes Translation, amerykańskie centra kontroli i zapobiegania chorobom; Mary Pat Gallagher, M.D., dyrektor Pediatric Diabetes Center, NYU Langone Hassenfeld Children's Hospital, Nowy Jork; Audrey Koltun, R.D., dietetyk, oddział endokrynologii dziecięcej, Cohen Children's Medical Center, New Hyde Park, N.Y .; Dr Joel Zonszein, dyrektor, kliniczne centrum diabetologiczne, Montefiore Medical Center, Nowy Jork; 2 grudnia 2019 r. JAMA Pediatrics



Najbardziej śmiercionośna metoda samobójstwa broni palnej w USA


(Reuters Health) – Nowe badania wskazują, że broń palna jest zdecydowanie najbardziej zabójczą metodą samobójczą, a prawie dziewięć na dziesięć prób jest śmiertelnych.

Wskazanie najbardziej śmiercionośnej metody może pomóc ekspertom w znalezieniu sposobów na ograniczenie samobójstw, zauważyli naukowcy w Annals of Internal Medicine.

„Wiele różnic, które widzimy we wskaźnikach samobójstw – wyższe wskaźniki wśród mężczyzn, osób starszych i na obszarach wiejskich – można wyjaśnić rodzajem metod, którymi ludzie się posługują” – powiedział główny autor Andrew Conner, student medycyny na Quinnipiac University w Connecticut. „Z pewnością użycie broni palnej w próbie samobójczej zwiększa prawdopodobieństwo śmierci bardziej niż jakakolwiek inna metoda”.

Conner i jego koledzy zauważyli, że w 2017 r. Samobójstwo było 10. najczęstszą przyczyną śmierci w USA, dodając, że ogólna śmiertelność w przypadku prób samobójczych w całym kraju wynosi jeden na 12.

Aby bliżej przyjrzeć się epidemiologii samobójstw w Ameryce, zespół Connera zwrócił się do trzech baz danych: ogólnokrajowej próbki oddziału ratunkowego (NEDS), National Inpatient Sample (NIS) i National Vital Statistics System (NVSS).

W latach 2007–2014 miało miejsce 3 657 886 prób samobójczych, z czego 309 377 zgonów było wynikiem tych prób.

Ogółem 8,5% prób samobójczych zakończyło się śmiercią, 14,7% prób zakończyło się śmiercią u mężczyzn wobec 3,3% u kobiet i 3,4% u osób w wieku od 15 do 24 lat w porównaniu do 35,4% u osób w wieku 65 lat i starszych. Zatrucie narkotykami stanowiło 59,4% prób samobójczych, ale tylko 13,5% zgonów, podczas gdy broń palna i powieszenie stanowiły 8,8% prób, ale 75,3% zgonów. Broń palna była najbardziej śmiercionośną metodą; 89,6% prób z użyciem broni palnej zakończyło się śmiercią, a następnie utonęła w 56,4% i zawiesiła w 52,7%.

Próby samobójcze są często impulsywne, powiedział dr Paul Nestadt, adiunkt psychiatrii w Johns Hopkins School of Medicine i Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health w Baltimore, Maryland. A jeśli możesz zablokować ten impuls, możesz uratować życie, dodał.

Istnieją dowody na to, że jeśli nie umrzesz po próbie samobójczej, „prawdopodobnie nie zginiesz w następnej próbie” – powiedział dr Nestadt.

Badania pokazują, że 24% osób, które umierają w wyniku samobójstwa, podjęło decyzję na pięć minut przed podjęciem próby, a 74% podjęło decyzję w ciągu godziny, zauważył dr Nestadt.

Tak więc „jeśli ktoś wszedł na izbę przyjęć i był narażony na ryzyko samobójstwa, ale nie wymagał hospitalizacji, jednym z kroków, który można podjąć, jest upewnienie się, że ta broń nie jest dostępna” – powiedział. „Może członkowie rodziny mogliby przez jakiś czas trzymać broń palną”.

Nowy raport podkreśla, jak ważne jest skupienie się na metodach wykorzystywanych przez ludzi podczas prób popełnienia samobójstwa, powiedział dr David Brent, przewodniczący w badaniach nad samobójstwem na wydziale psychiatrii na uniwersytecie w Pittsburghu w Pensylwanii.

„Nie dotyczy to broni” – powiedział dr Brent. „Każda metoda, która ma wysoką śmiertelność, utrudniając dostęp, zapobiegnie niektórym samobójstwom. A każda metoda, którą można zaangażować w sposób impulsywny, jeśli spowolnisz to, może uratować życie”.

Podczas gdy broń palna jest wyraźnie „ogromnym problemem … zatrucie narkotykami może być o wiele bardziej problematyczne niż ludzie myślą” – powiedział Ian Rockett, emerytowany profesor na wydziale epidemiologii na Uniwersytecie West Virginia i adiunkt psychiatrii na Uniwersytecie Rochester Medical Center.

Rockett podejrzewa, że ​​wiele zgonów związanych z narkotykami zostało błędnie sklasyfikowanych jako wypadki. Rockett powiedział, że jeśli nie ma notatki samobójczej lub historii problemów psychiatrycznych, takich jak depresja, lekarze i koronerowie prawie nie mogą ustalić, czy przedawkowanie było przypadkowe, czy było próbą samobójczą.

„Większość zgonów związanych z narkotykami to wypadki” – powiedział Rockett. „Jednak wywiady z osobami, które przeżyły przedawkowanie narkotyków, wskazują, że liczba samobójstw wśród tych pacjentów jest znacznie większa niż się zakłada”.

ŹRÓDŁO: http://bit.ly/2DEnHZ1

Annals of Internal Medicine 2019.



Naucz swoje dzieci, aby dawały wiedzę na temat finansów


matka uczy córkę oszczędzania

Jeśli chodzi o inteligentne pieniądze, często myślimy, że nauczenie dzieci, jak budżetować i oszczędzać, zapewni im większy sukces w życiu. Ale nowe badania sugerują, że nauczenie naszych dzieci, jak rozdawać pieniądze, czyni z nich bardziej doświadczonych finansowo dorosłych.

„Kiedy uczysz dzieci o darowiznach na cele charytatywne, uczysz je odkładania części pieniędzy na inne osoby, co pokazuje im, że możesz dzielić pieniądze na różne cele” – mówi Leslie H. Tayne, prawnik finansowy i autor Życie i dług. „Jest to podstawa budżetowania i ostatecznie przekłada się na zrozumienie idei odkładania pieniędzy na oszczędności, spłacania długów, planowania emerytalnego i wielu innych dziedzin, które będą musiały odłożyć na później.”

Badanie sugeruje również, że hojność czyni je szczęśliwszymi i zdrowszymi na dłuższą metę. „Darowizna pomaga dzieciom poczuć się silniejszym w naszym bardzo niepewnym i często przerażającym świecie, i uczy ich, że nawet ich małe wysiłki mogą coś zmienić” – mówi Tayne. „Często pozytywne odczucia związane z rozdawaniem pieniędzy będą prowadzić do chęci dawania więcej – i to na więcej sposobów niż tylko finansowo”.

Oto trzy sposoby łatwego wprowadzenia koncepcji dawania dzieciom:

Zacznij od małego. Ilekroć twoje dzieci otrzymują pieniądze, możesz zasugerować niewielką kwotę do rozdania. Na przykład, jeśli dostaną 5 USD na urodziny, mogą pomyśleć o przekazaniu 1 USD potrzebującym ludziom lub zwierzętom. A wraz z wiekiem przeprowadzaj odpowiednie dla wieku rozmowy na temat kwoty, którą chcesz podać. Zapisanie zmian (nawet groszy) lub użycie „podaruj słoik” lub innej prezentacji wizualnej może również pomóc im zrozumieć tę koncepcję.

Znajdź sensowną przyczynę. Pomóż im znaleźć coś, co ich pasjonuje. Na przykład, jeśli kochają sport, może istnieć możliwość przekazania darowizny na rzecz, która pomaga zapewnić dzieciom w potrzebie uprawiania sportu. Lub podaj przyczyny, które podałeś i wyjaśnij, dlaczego ta konkretna przyczyna jest dla Ciebie ważna. Twoje dziecko może być natchnione, aby pójść za twoim przykładem. Jeśli możesz, rozważ wolontariat lub wizytę w organizacji, której ofiarujesz, aby Twoje dziecko mogło z pierwszej ręki zobaczyć, jak wykorzystuje się ich darowiznę.

Wybierz, jak często dawać. Zastanów się, co działa dla twojej rodziny – możesz dawać raz w tygodniu lub raz w roku. „Nie ma ustalonego czasu na dawanie” – mówi Tayne. „Ale wakacje są często wyjątkowym czasem dla rodzin i dobrym czasem, aby nauczyć ich o dawaniu innym.”

Nieprzerwany

W wieku

Jak nauczyć dzieci dawania, gdy rosną, według Tayne:

  • 3 do 5: Chociaż prawdopodobnie nie są wystarczająco starsi, aby mieć własne pieniądze, nadal możesz rozmawiać z dziećmi o idei miłosierdzia oraz o tym, co dać tobie i jemu.
  • Od 6 do 12: Gdy dzieci zaczną otrzymywać własne pieniądze na urodziny lub dodatek, zachęć je do odłożenia części na cele charytatywne. „W tym wieku zaczną lepiej rozumieć pomysł oddawania i że są inni, którzy mają mniej niż oni” – mówi Tayne.
  • 13–18: Kiedy dzieci dostaną swoją pierwszą pracę, zasugeruj, aby zwiększyły swój wkład charytatywny na podstawie procentu tego, co robią. „Chociaż większość nastolatków jest naturalnie bardziej zaangażowana w siebie, wciąż jest zdolna do współczucia i empatii”, mówi Tayne. „Dawanie wzmacnia te emocje, które zaprowadzą ich bardzo daleko w życiu”.

Znajdź więcej artykułów, przejrzyj poprzednie wydania i przeczytaj bieżący numer
Magazyn WebMD.

Źródła

ŹRÓDŁA:

Journal of Family and Economic Issues: „Socjalizacja finansów: eksploracja wielopokoleniowa”.

Leslie Tayne, prawnik finansowy i autor, Życie i dług, Nowy Jork.


© 2019 WebMD, LLC. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Inhibitory pompy protonowej związane z zapaleniem żołądka i jelit


Laird Harrison
27 listopada 2019 r

Naukowcy twierdzą, że ciągłe stosowanie inhibitorów pompy protonowej (PPI) może powodować ostre wirusowe zapalenie żołądka i jelit.

Na każdego 153 pacjentów otrzymujących leczenie PPI w miesiącach zimowych można się spodziewać zachorowania na wirusa jelit, donosi mgr Ana-Maria Vilcu z Sorbonne Universite w Paryżu i współpracownicy w artykule opublikowanym online 27 listopada Sieć JAMA otwarta.

Odkrycie to uzupełnia istniejące dowody na to, że lekarze powinni opisywać PPI, gdy jest to możliwe, aby zmniejszyć potencjalne zdarzenia niepożądane, zgodnie z zaproszonym komentarzem w tym samym wydaniu czasopisma.

PPI, które są szeroko przepisywane, zmniejszają kwas w żołądku, blokując enzym, który go wytwarza. Ale zmniejszenie wydzielania kwasu solnego sprawia, że ​​żołądek może być bardziej gościnny na patogeny żołądkowo-jelitowe i osłabiać układ odpornościowy.

Chociaż PPI są ogólnie uważane za bezpieczne, wiele badań wykazało związek między długotrwałym stosowaniem PPI a działaniami niepożądanymi, takimi jak złamania związane z osteoporozą, niedobór witaminy B12, choroby nerek i infekcje, w tym infekcje jelitowe Clostridium difficile.

Aby sprawdzić, czy PPI zwiększają ryzyko ostrej infekcji jelitowej, Vilcu i współpracownicy przeanalizowali dużą bazę danych dotyczących wydawania leków z aptek w miesiącach zimowych, kiedy infekcje są najczęstsze.

Baza danych Longitudinal Treatment Dyamics zawiera dane z 7000 aptek środowiskowych we Francji kontynentalnej i obejmuje około 30% populacji Francji.

Dla każdego pacjenta, który przyjmował IPP nieprzerwanie zimą 2015-2016, badacze znaleźli trzech pacjentów, którzy nie używali narkotyków i którzy byli dopasowani pod względem płci i roku urodzenia.

Naukowcy zdefiniowali „ciągły” na podstawie częstotliwości recept PPI i wydanej kwoty. Zdefiniowali „epizody ostrego zapalenia żołądka i jelit” na podstawie wyników zastosowania uprzednio zatwierdzonego algorytmu, który uwzględniał cechy pacjenta, rodzaje przepisywanych leków, opóźnienie między czasem, w którym przepisano lek, a czasem, w którym lek zostało wydane, a liczba i ilość wydanych leków.

Zidentyfikowali oni 233 596 ciągłych użytkowników PPI i 626 887 użytkowników spoza PPI. Średni wiek (przedział międzykwartylowy) wynosił 70 lat dla użytkowników nie będących PPI i 72 lata dla użytkowników z ciągłym PPI.

Naukowcy odkryli, że co najmniej jeden przypadek ostrego zapalenia żołądka i jelit występował u każdego 3131 użytkowników PPI, w porównaniu z 4327 użytkownikami niebędącymi PPI. Po kontroli wieku, płci i leczenia najczęstszych schorzeń przewlekłych (cukrzyca, choroby sercowo-naczyniowe, obturacyjne choroby dróg oddechowych i stany wymagające leczenia psychotropowego), stwierdzono znaczący związek między stosowaniem PPI a ostrym zapaleniem żołądka i jelit (ryzyko względne, 1,81) .

Odkryli również istotny związek między wiekiem a stosowaniem antagonistów receptora histaminy 2 (skorygowane ryzyko względne, 2,08). Stwierdzili także znaczący związek między stosowaniem PPI a wiekiem, ze starszymi pacjentami (w wieku 45–64 lat) o najwyższym ryzyku i młodszymi pacjentami (w wieku 0–14 lat i 15–44 lat) bez znaczącego podwyższonego ryzyka.

Badacze zauważają pewne ograniczenia w swoich badaniach. Wykorzystali informacje na temat przepisywania zamiast rzeczywistych diagnoz, aby zidentyfikować zapalenie żołądka i jelit. Nie mieli dawek PPI, a niektórzy pacjenci mogli wystawiać recepty z aptek spoza bazy danych. Badacze nie mieli informacji o potencjalnych współzałożycielach, takich jak czynniki społeczno-ekonomiczne lub spożycie żywności.

Mimo to doszli do wniosku, że „ciągłe stosowanie PPI może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem infekcji wirusowych jelit”.

Autorzy komentarzy, Kaleen Hayes, PharmD z University of Waterloo w Kanadzie, i współpracownicy są zgodni.

Zalecają poszukiwanie możliwości opisania PPI, szczególnie w przypadkach, w których nie ma możliwych do zidentyfikowania wskazań do ich stosowania. Zalecają ograniczenie długoterminowych recept u pacjentów ambulatoryjnych na „zapobieganie niesteroidowym przeciwzapalnym wrzodom wywołanym lekami, ciężkie zapalenie przełyku, przełyk Barretta, idiopatyczny przewlekły wrzód, oporna choroba refluksowa przełyku, patologiczne stany nadmiernego wydzielania (np. Zespół Zollingera-Ellisona), i niektórzy pacjenci z owrzodzeniem przewodu pokarmowego w wywiadzie z krwawieniem ….

„Badanie przeprowadzone przez Vilcu i wsp. Wskazuje na jeszcze jedno potencjalne ryzyko terapii w przypadku tego, co wcześniej uważano za ogólnie bezpieczną klasę leków” – podsumowują.

Badanie zostało wsparte przez francuski Narodowy Instytut Zdrowia i Badań Medycznych. Naukowcy nie ujawnili żadnych istotnych powiązań finansowych. Jeden z autorów komentarzy zgłosił związek finansowy z firmą Pfizer.



Inhibitory pompy protonowej związane z zapaleniem żołądka i jelit


Laird Harrison
27 listopada 2019 r

Naukowcy twierdzą, że ciągłe stosowanie inhibitorów pompy protonowej (PPI) może powodować ostre wirusowe zapalenie żołądka i jelit.

Na każdego 153 pacjentów otrzymujących leczenie PPI w miesiącach zimowych można się spodziewać zachorowania na wirusa jelit, donosi mgr Ana-Maria Vilcu z Sorbonne Universite w Paryżu i współpracownicy w artykule opublikowanym online 27 listopada Sieć JAMA otwarta.

Odkrycie to uzupełnia istniejące dowody na to, że lekarze powinni opisywać PPI, gdy jest to możliwe, aby zmniejszyć potencjalne zdarzenia niepożądane, zgodnie z zaproszonym komentarzem w tym samym wydaniu czasopisma.

PPI, które są szeroko przepisywane, zmniejszają kwas w żołądku, blokując enzym, który go wytwarza. Ale zmniejszenie wydzielania kwasu solnego sprawia, że ​​żołądek może być bardziej gościnny na patogeny żołądkowo-jelitowe i osłabiać układ odpornościowy.

Chociaż PPI są ogólnie uważane za bezpieczne, wiele badań wykazało związek między długotrwałym stosowaniem PPI a działaniami niepożądanymi, takimi jak złamania związane z osteoporozą, niedobór witaminy B12, choroby nerek i infekcje, w tym infekcje jelitowe Clostridium difficile.

Aby sprawdzić, czy PPI zwiększają ryzyko ostrej infekcji jelitowej, Vilcu i współpracownicy przeanalizowali dużą bazę danych dotyczących wydawania leków z aptek w miesiącach zimowych, kiedy infekcje są najczęstsze.

Baza danych Longitudinal Treatment Dyamics zawiera dane z 7000 aptek środowiskowych we Francji kontynentalnej i obejmuje około 30% populacji Francji.

Dla każdego pacjenta, który przyjmował IPP nieprzerwanie zimą 2015-2016, badacze znaleźli trzech pacjentów, którzy nie używali narkotyków i którzy byli dopasowani pod względem płci i roku urodzenia.

Naukowcy zdefiniowali „ciągły” na podstawie częstotliwości recept PPI i wydanej kwoty. Zdefiniowali „epizody ostrego zapalenia żołądka i jelit” na podstawie wyników zastosowania uprzednio zatwierdzonego algorytmu, który uwzględniał cechy pacjenta, rodzaje przepisywanych leków, opóźnienie między czasem, w którym przepisano lek, a czasem, w którym lek zostało wydane, a liczba i ilość wydanych leków.

Zidentyfikowali oni 233 596 ciągłych użytkowników PPI i 626 887 użytkowników spoza PPI. Średni wiek (przedział międzykwartylowy) wynosił 70 lat dla użytkowników nie będących PPI i 72 lata dla użytkowników z ciągłym PPI.

Naukowcy odkryli, że co najmniej jeden przypadek ostrego zapalenia żołądka i jelit występował u każdego 3131 użytkowników PPI, w porównaniu z 4327 użytkownikami niebędącymi PPI. Po kontroli wieku, płci i leczenia najczęstszych schorzeń przewlekłych (cukrzyca, choroby sercowo-naczyniowe, obturacyjne choroby dróg oddechowych i stany wymagające leczenia psychotropowego), stwierdzono znaczący związek między stosowaniem PPI a ostrym zapaleniem żołądka i jelit (ryzyko względne, 1,81) .

Odkryli również istotny związek między wiekiem a stosowaniem antagonistów receptora histaminy 2 (skorygowane ryzyko względne, 2,08). Stwierdzili także znaczący związek między stosowaniem PPI a wiekiem, ze starszymi pacjentami (w wieku 45–64 lat) o najwyższym ryzyku i młodszymi pacjentami (w wieku 0–14 lat i 15–44 lat) bez znaczącego podwyższonego ryzyka.

Badacze zauważają pewne ograniczenia w swoich badaniach. Wykorzystali informacje na temat przepisywania zamiast rzeczywistych diagnoz, aby zidentyfikować zapalenie żołądka i jelit. Nie mieli dawek PPI, a niektórzy pacjenci mogli wystawiać recepty z aptek spoza bazy danych. Badacze nie mieli informacji o potencjalnych współzałożycielach, takich jak czynniki społeczno-ekonomiczne lub spożycie żywności.

Mimo to doszli do wniosku, że „ciągłe stosowanie PPI może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem infekcji wirusowych jelit”.

Autorzy komentarzy, Kaleen Hayes, PharmD z University of Waterloo w Kanadzie, i współpracownicy są zgodni.

Zalecają poszukiwanie możliwości opisania PPI, szczególnie w przypadkach, w których nie ma możliwych do zidentyfikowania wskazań do ich stosowania. Zalecają ograniczenie długoterminowych recept u pacjentów ambulatoryjnych na „zapobieganie niesteroidowym przeciwzapalnym wrzodom wywołanym lekami, ciężkie zapalenie przełyku, przełyk Barretta, idiopatyczny przewlekły wrzód, oporna choroba refluksowa przełyku, patologiczne stany nadmiernego wydzielania (np. Zespół Zollingera-Ellisona), i niektórzy pacjenci z owrzodzeniem przewodu pokarmowego w wywiadzie z krwawieniem ….

„Badanie przeprowadzone przez Vilcu i wsp. Wskazuje na jeszcze jedno potencjalne ryzyko terapii w przypadku tego, co wcześniej uważano za ogólnie bezpieczną klasę leków” – podsumowują.

Badanie zostało wsparte przez francuski Narodowy Instytut Zdrowia i Badań Medycznych. Naukowcy nie ujawnili żadnych istotnych powiązań finansowych. Jeden z autorów komentarzy zgłosił związek finansowy z firmą Pfizer.

Oceniony na 12.02.2019

Referencje

ŹRÓDŁO, Medscape, 27 listopada 2019 r. Sieć JAMA otwarta. Opublikowano online 27 listopada 2019 r.



Atak serca w wieku 44 lat pomógł jej zrozumieć niebezpieczeństwa związane z cukrzycą


Wiadomości Zdjęcie: Atak serca w wieku 44 lat pomógł jej zrozumieć niebezpieczeństwa związane z cukrzycąSerena Gordon
HealthDay Reporter

PONIEDZIAŁEK, 2 grudnia 2019 r. (HealthDay News) – Christina Herrera miała 44 lata, kiedy poczuła objawy zawału serca.

„Pociłam się, kołatałam serce i brakowało mi tchu” – powiedziała nauczycielka z liceum. „Moja szkolna pielęgniarka powiedziała:„ Muszę wezwać dla ciebie karetkę pogotowia ”i powiedziałam, że pójdę później. Musiałem wrócić do klasy. Powiedziała:„ Musisz iść teraz ”. Http: // www.medicinenet.com/ ”

Dobrze, że Herrera jej słuchała.

Lekarze początkowo nie mogli znaleźć niczego złego w jej sercu, ale sugerowali cewnikowanie serca. Jest to procedura, w której cienką rurkę przebija się przez naczynia krwionośne docierające do serca. Pozwala lekarzom zobaczyć, a czasem leczyć zwężone naczynia krwionośne.

W przypadku Herrery lekarze odkryli trzy blokady. Tak więc nauczyciel, który chciał wrócić do klasy, miał potrójną operację obejścia.

Połączenie choroby cukrzyca-serce

Problemy z sercem Herrery nie wyszły na jaw. Jej matka i ojciec zmarli z powodu chorób serca związanych z cukrzycą, a jej siostra Jessica miała zaledwie 35 lat, kiedy zmarła z powodu powikłań sercowych związanych z cukrzycą.

U Herrery zdiagnozowano stan przedcukrzycowy, ale jeszcze nie w pełni rozwinięta cukrzyca typu 2 przed operacją serca. Powiedziano jej również, że jej poziom cholesterolu jest wyższy niż powinien. I powiedziała, że ​​starała się lepiej o siebie dbać. „Myślałam, że nie będę pił i napiłam się sałatek. Myślałam, że sama sobie z tym poradzę” – powiedziała.

„Mimo mojej historii rodzinnej nie dostrzegłem związku między cukrzycą a chorobami serca. Byłem całkowicie odmowy” – wyjaśnił Herrera.

Ona jest daleka od samotności. Osoby z cukrzycą typu 2 są dwa razy bardziej narażone na śmierć z powodu chorób serca i udaru mózgu niż osoby bez tej choroby.

Ale tylko około połowa osób z cukrzycą typu 2 w wieku 45 lat lub starszych rozumie zwiększone ryzyko lub dyskutuje o tym ze swoim lekarzem, zgodnie z badaniem American Heart Association / American Diabetes Association. Osoby z cukrzycą typu 2 mogą być bardziej zaniepokojone innymi powikłaniami cukrzycy, takimi jak utrata wzroku lub utrata kończyny.

Zarządzanie cukrzycą jest złożone

Zarządzanie cukrzycą typu 2 nie jest tak proste, jak utrata masy ciała lub przyjmowanie insuliny. Nie jest to łatwe zadanie, powiedziała Felicia Hill-Briggs, profesor medycyny w Johns Hopkins Medicine i były prezydent ds. Opieki zdrowotnej i edukacji w American Diabetes Association.

„Cukrzyca jest bardzo złożonym schorzeniem. Leczenie i zarządzanie chorobą należy do najbardziej złożonych chorób, a osoba z chorobą i członkowie jej rodziny dosłownie opiekują się. Mają różnorodne, złożone schematy leczenia, które może zmieniać się codziennie ”- wyjaśniła.

Hill-Briggs powiedział, że osoby cierpiące na cukrzycę potrzebują ciągłej edukacji, aby wiedziały, jak modyfikować i dostosowywać swoje leczenie cukrzycy na co dzień. Wskazała, że ​​pracownicy służby zdrowia muszą przechodzić ciągłą edukację medyczną, ale pacjenci z cukrzycą często mają ograniczoną edukację, za którą ubezpieczyciele będą płacić.

„Jeśli ludzie nie rozumieją dobrze tej choroby, mogą pomyśleć:„ Jeśli nic nie czuję, muszę być w porządku ”, powiedział http://www.medicinenet.com/”, powiedział Hill-Briggs. , ludzie, którzy widzieli chorobę niszczącą członków rodziny lub przyjaciół, mogą uważać, że komplikacje są nieuniknione.

„Ważne jest, aby pracownicy służby zdrowia interweniowali z nadzieją. Muszą pomóc ludziom dostrzec, że w ich życiu są rzeczy, które można modyfikować. Komplikacje nie są automatyczne” – powiedziała.

Dokonaj zmiany

Hill-Briggs zalecił, aby zacząć od zapisywania poziomu cukru we krwi w ciągu dnia, kiedy nie przyjmują leków przeciwcukrzycowych, a następnie ponownie, gdy przyjmują leki. „Gdy ludzie widzą różnicę, może to zmienić ich zachowanie o 100%. Daje im to szansę na nadzieję” – powiedziała.

Dla Herrery operacja serca była budzeniem, którego potrzebowała.

„Teraz patrzę na jedzenie zupełnie inaczej. Staram się mieć na względzie wszystko. Jeśli chcę napoju gazowanego, myślę:„ Czy warto? Czy warto obserwować wzrost poziomu cukru we krwi? ”. To nie jest proces uczenia się z dnia na dzień. Jest to okazja, aby ponownie nauczyć się, jak patrzeć na siebie i jakie pokarmy jeść, i upewnić się, że dotykam bazy z moim doktorem ”- powiedział Herrera.




ZDJĘCIA

Ilustracja serca
Przejrzyj naszą kolekcję obrazów medycznych, aby zobaczyć ilustracje anatomii i fizjologii człowieka
Zobacz obrazy

Ona także zaczęła biegać. Uciekła na 5 000, a teraz planuje podbić 10 000 z przyjacielem, który ją dopinguje.

Herrera powiedziała, że ​​jej postępy są powolne i stałe. „Ale nie muszę widzieć szybkich wyników” – dodała. „Uczę się po prostu lepiej jeść i czuć się lepiej po treningu i uczyć mojego syna tych umiejętności”.

Syn Herrery ma 12 lat i ma nadzieję, że jej pozytywny, zdrowy przykład powstrzyma go przed odziedziczeniem rodzinnej spuścizny po cukrzycy i chorobach serca.

„To się skończy ze mną” – powiedziała Herrera.

MedicalNews
Prawa autorskie © 2019 HealthDay. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Z Logo WebMD

Rozwiązania zdrowotne Od naszych sponsorów

Referencje

ŹRÓDŁA: dr Felicia Hill-Briggs, profesor medycyny, Johns Hopkins Medicine, Baltimore oraz bezpośredni były prezydent, opieka zdrowotna i edukacja, American Diabetes Association; Christina Herrera, nauczycielka historii w szkole średniej, Dallas, Teksas