Ludzie nie lubią pracować na Facebooku tak często, jak kiedyś



Status Facebooka jako jednego z najbardziej pożądanych pracodawców zanika. Jest to zgodne z najnowszymi rankingami Glassdoor najlepszych firm, w których można pracować, na podstawie anonimowych recenzji pracowników.

Glassdoor opublikował swoją coroczną listę „Najlepszych miejsc pracy” na rok 2020, która gromadzi anonimowe oceny i recenzje pracowników dotyczące Glassdoor, chociaż rzeczywiste rankingi są ustalane przez „zastrzeżony algorytm przyznawania nagród”.

W tym roku pozycja Facebooka na liście 100 najlepszych organizacji spadła na 23 miejsce, w porównaniu z 7 w 2019 r. I 1 w 2018 r. To nowy niski poziom dla firmy, która konsekwentnie plasuje się w czołówce Glassdoor's lista. W pierwszym roku portal społecznościowy dokonał cięcia, w 2011 r. Zajął pierwsze miejsce. Od tego czasu Facebook plasuje się w pierwszej dziesiątce każdego roku, z wyjątkiem 2015 roku, kiedy osiągnął 13 pozycję.

Rzecznik Glassdoor zauważył, że ogólna ocena Facebooka na poziomie 4,4 wciąż znacznie przewyższa średnią stronę (3,5), i że w ogóle lista 100 najlepszych Glassdoor to „niesamowity zaszczyt” dla pracodawców.

Spadek ten jest jednak kolejnym znakiem, że ostatnie kilka lat kontrowersji negatywnie wpłynęło na morale w firmie. Dzieje się tak nawet pomimo „legendarnych” świadczeń pracowniczych Facebooka.

„Facebook jest legendarny ze względu na swoje zalety”, napisał Glassdoor w 2017 r., Kiedy to Facebook po raz ostatni znalazł się na szczycie listy. „Bezpłatne posiłki i przekąski, lokalne ośrodki zdrowia i dentystyczne, usługi pralnicze i cztery miesiące płatnego urlopu rodzicielskiego to jedne z ich najważniejszych korzyści”.

Ale lata skandali związanych z prywatnością danych, dochodzeń i innych nieprawidłowości miały swoje żniwo. CNBC poinformował na początku tego roku, że od skandalu z Cambridge Analytica rekruterzy walczą o zwabienie kandydatów z wyższych uczelni. Według zatwierdzenia Glassdoor, ocena zatwierdzenia przez Marka Zuckerberga gwałtownie spadła w ciągu ostatniego roku, spadając z 16 w 2018 r. Do 55 w 2019 r.

Warto zauważyć, że Facebook nie jest jedyną dużą firmą technologiczną, która zmienia swoją pozycję na gorszą. Google i Apple również znalazły się na niższej pozycji niż w ubiegłym roku. Google spadł z 8 na 11, a Apple spadł z 71 na 84.

Co ciekawe, istnieje tylko kilka firm technologicznych, które zrobił dostać się na szczyt listy Glassdoor, w tym HubSpot (nr 1) i DocuSign (nr 3). Inne firmy w pierwszej dziesiątce to firma konsultingowa Bain & Company (nr 2), sieć fast food In-N-Out Burger (nr 4) i Southwest Airlines (nr 10).

Facebook ma trochę do zrobienia.



Nowa książka dla dzieci autorstwa Jeffa Bezosa, prezesa Amazon, ma na celu zainspirowanie dzieci do „odważenia się marzyć bez obaw o porażkę”


Może już nie jest najbogatszą osobą na świecie, ale Jeff Bezos może przynajmniej chwalić się, że jest przedmiotem książki dla dzieci.

Izraelski autor Ofer Shapira wydał ilustrowaną książkę dla dzieci w wieku od trzech do siedmiu lat na początku tego miesiąca. Książka, zatytułowana „Big Jeff's Big Discovery”, opowiada historię jelenia o imieniu Jeff, który żyje w lesie deszczowym. Chce znaleźć nowe wyzwanie i zostaje listonoszem dostarczającym paczki do lasu. Książka jest rymowana, a kończy się wiadomością o jeleniu Jeffa i miliarderze założyciela Amazona:

„Odtąd wszyscy w lesie wiedzą,

Paczki dostarczane tak szybko, jak Jeff! ”

Shapira powiedział Business Insider, że napisał książkę dla „radości z odkrycia małych dzieci”. Shapira postrzega Bezosa jako kogoś, kogo dzieci mogą naśladować, i napisał w e-mailu, że jego książka ma na celu pomóc dzieciom „osiągnąć wielkie osiągnięcia i znaleźć ich prawdziwe umiejętności, tak jak ludzie z naszego pokolenia podziwiają pionierów, takich jak najbogatszy żyjący człowiek na planecie, Jeff Bezos z Amazon ”. Bezos jest wart prawie 109 miliardów dolarów, nawet po rozwodzie z MacKenzie Bezosem w zeszłym roku. Bill Gates pokonał go w listopadzie, stając się najbogatszym człowiekiem o wartości netto 110 miliardów dolarów.

Książka dla dzieci Jeff Bezos

Wielkie odkrycie Jeffa


Shapira powiedział Business Insider o swojej inspiracji do napisania tej książki. „Mam duszę przedsiębiorcy, pracowałem i przerobiłem tę historię przez kilka lat”. Napisał, że jego marzeniem jest inspirowanie dzieci „do odważenia się marzyć, nie bojąc się porażki, aby dać im możliwość odkrycia siebie i samorealizacji”.

Kiedy po raz pierwszy pisał książkę, Shapira powiedział, że tak naprawdę nie myślał o Bezosie, po prostu próbował napisać historię o poszukiwaniu sensu w życiu. Pod koniec procesu pisania zdał sobie sprawę, że jego historia jest „jak rękawiczka dla Jeffa Bezosa – człowieka, który porzucił swoją stabilną pracę w latach 90., aby przeżyć przygodę z dostarczaniem książek ludziom, która zakończyła się byciem najbardziej utytułowanym przedsiębiorcą czasy."

To nie pierwszy raz fandomy wokół przedsiębiorców technologicznych zostały przekształcone w historię dla dzieci. W 2017 r. Dwóch pisarzy wydało książkę dla dzieci o Elonie Musku zatytułowaną „Elon Musk: Ta książka jest o rakietach”.

„Amazon Jeff's Big Discovery” jest już dostępny na Amazon.



W rankingu 10 najlepszych miejsc w USA, w których można kupić dom zimowy


10. Big Bear City, Kalifornia

Big Bear Lake CA wysokiej rozdzielczości

Dzięki uprzejmości Vacasa


Mediana ceny domu: $297,089

Stopa ograniczenia lub potencjalny zwrot z inwestycji: 4.11%



Push FCC, aby usunąć Huawei z US Networks


Wojna handlowa między Chinami i USA koncentrowała się głównie na eskalacji ceł. Jednak w wielu społecznościach wiejskich skupiono się na bezpieczeństwie sieci, dla których chińscy giganci Huawei i ZTE od dawna dostarczają sprzęt. W miarę zbliżania się przyszłości 5G Stany Zjednoczone zmuszają małych przewoźników do wyrywania i wymiany części infrastruktury pochodzącej z Chin, bez względu na koszty.

Federalna Komisja Komunikacji po raz pierwszy zaproponowała drastyczny przegląd pod koniec października, sugerując, że dostęp do dotacji FCC z funduszu Universal Service Fund o wartości 8,5 miliarda dolarów będzie zależał od usunięcia całego sprzętu Huawei i ZTE. Komisja jednogłośnie zatwierdziła inicjatywę 22 listopada, wywołując falę protestów ze strony małych firm mobilnych, które teraz muszą dowiedzieć się, jak to zrobić – i jak za to zapłacić.

Wszyscy główni dostawcy usług bezprzewodowych w USA – w tym AT&T, Verizon i T-Mobile – odcięli chińskich producentów sprzętu od swoich sieci wiele lat temu, aby uniknąć tego potencjalnego problemu. Ale mali wiejscy przewoźnicy, którzy często walczą o utrzymanie rentowności, kupili w ostatnich latach technologie Huawei i ZTE, ponieważ podcinali konkurentów. Decyzja FCC stawia tych operatorów na przeszkodzie w procesie wymiany, który może kosztować miliard dolarów lub więcej w całej branży.

W posunięciu, które potencjalnie mogłoby pomóc w zmniejszeniu tego obciążenia, FCC ogłosiło w środę inwestycję o wartości 9 miliardów dolarów w wiejskie sieci 5G. Później tej nocy Huawei pozwał agencję o zakaz.

„To skomplikowana sytuacja” – mówi Syed Rafiul Hussain, badacz bezpieczeństwa sieci 5G i sieci komórkowych na Purdue University w Indianie. „Wiejscy operatorzy bezprzewodowi mogą niechętnie wydawać pieniądze na nowe urządzenia komórkowe, testy i przejścia, ale ochrona bezpieczeństwa i prywatności użytkownika wiąże się z pewnymi kosztami”.

Wielu przewoźników wiejskich twierdzi, że nigdy nie mieli problemów z bezpieczeństwem cybernetycznym w przypadku produktów Huawei lub ZTE. W pozwie Huawei podobnie podkreślono, że FCC i inne oddziały rządu USA nie przedstawiły konkretnych dowodów na wiarygodne zagrożenie.

„Ochrona bezpieczeństwa i prywatności użytkowników wiąże się z pewnymi kosztami”.

Syed Rafiul Hussain

„Naszym podstawowym poglądem jest to, że FCC z góry spieszy się z osądem, gdy tak naprawdę nie są zainteresowani badaniem faktów” – mówi Michael Carvin, partner w Jones Day, kancelarii prawnej z siedzibą w Waszyngtonie, DC reprezentującej Huawei. „Są agencją komunikacyjną, nie są agencją bezpieczeństwa narodowego. Pytanie, które FCC ma zadać, brzmi„ czy zapewniasz wysokiej jakości usługi po przystępnej cenie, po prostu? ” Huawei jest wyróżniany za niesprawiedliwe traktowanie ”.

ZTE nie zwrócił prośby WIRED o komentarz.

Departament Sprawiedliwości, Kongres oraz liczne pozarządowe branże techniczne i grupy bezpieczeństwa narodowego mają podkreślił jednak, że obawiają się o potencjalne zagrożenia w przyszłości, a nie o coś, z czym przewoźnicy mieliby już problemy.

„Chińskie prawo wymaga, aby wszystkie firmy podlegające jego jurysdykcji potajemnie stosowały się do żądań chińskich służb wywiadowczych” – powiedział prezes FCC Ajit Pai w oświadczeniu z października, ogłaszając propozycję ograniczenia finansowania przewoźników nadal korzystających ze sprzętu Huawei lub ZTE. „Gdy Stany Zjednoczone modernizują swoje sieci do nowej generacji technologii bezprzewodowych – 5G – nie możemy zignorować ryzyka, że ​​rząd chiński będzie próbował wykorzystać luki w sieci w celu zaangażowania się w szpiegostwo, wstawiania złośliwego oprogramowania i wirusów oraz w inny sposób narażać nasze krytyczne sieci komunikacyjne ”.

Podczas gdy Huawei ma wyraźny interes gospodarczy w utrzymaniu swojej zdolności do prowadzenia działalności w Stanach Zjednoczonych, przewoźnicy wiejscy po prostu martwią się potencjalnym kosztem wymiany istniejącego sprzętu, jednocześnie budując 5G. Chociaż inicjatywa FCC polegająca na usunięciu urządzeń Huawei i ZTE została potocznie nazwana „zgrać i wymienić”, nie jest to takie proste. Logistyka tego procesu jest bliższa „zastąpienia i usunięcia”.

Pierwsi operatorzy muszą dokonać inwentaryzacji, ile chińskich technologii muszą wymienić – niemało w skomplikowanych, zdalnych sieciach – i nabyć nowy sprzęt od producentów spoza Chin, takich jak Ericsson i Nokia. Następnie skonfigurowali nowe komponenty równolegle z istniejącą infrastrukturą, wykorzystując zwirtualizowane środowiska testowe do wychwytywania problemów z interoperacyjnością i rozwiązywania jak największej liczby problemów przejściowych. „Mogą wystąpić początkowe nieprzewidziane problemy w zakresie wydajności i jakości usług”, mówi Hussain. Wreszcie, przewoźnicy wprowadzają nowy sprzęt do sieci na żywo, ostrożnie wycofując starą technologię, aby zminimalizować przestoje lub przestoje.

Dyrektor generalny Thierry Stern, dlaczego Patek Philippe pozostanie własnością rodziny



<div _ngcontent-c17 = "" innerhtml = "

Patek Philippe jest znany entuzjastom jako jedna z „świętej trójcy” branży zegarkowej – trzech bardzo cenionych szwajcarskich marek zegarków – wraz z Audemars Piguet i Vacheron Constantin. Patek Philippe, podobnie jak Audemars Piguet, pozostaje niezależny od dużych grup luksusowych, takich jak Kering, LVMH i Richemont. Od czterech pokoleń należy do szwajcarskiej rodziny Stern.

W ekskluzywnym wywiadzie dla Forbes Asia podczas niedawnej Wielkiej Wystawy Watch Art w Singapurze prezydent Patek Thierry Stern oferuje osobiste podejście do słynnego sloganu: „Tak naprawdę nigdy nie posiadasz Patka Philippe. Opiekujesz się nim tylko dla następnej generacji. ”Wersja Sterna? „W naszej rodzinie nie przekazujemy zegarków pokoleniom. Mijamy całą firmę – mówi.

Wielka wystawa Watch Art, która przyniosła Sterna (49 lat) do Singapuru, jest charakterystycznym wydarzeniem firmy, które odbyło się cztery razy od 2013 roku. Była to największa jak dotąd impreza o powierzchni 1 800 metrów kwadratowych. Azja – oznaka dalszego znaczenia Azji dla globalnego przemysłu luksusowych zegarków. Jest to także kolejny dowód determinacji rodziny Sterna, aby pozostać niezależną firmą rodzinną. Na początku tego roku pojawiły się plotki, że LVMH rozważa ofertę Patka. W styczniu analitycy niemieckiego banku inwestycyjnego Berenberg oszacowali, że Patek może sprzedać nawet za 9 miliardów euro (10 miliardów dolarów).

Zapytany, czy otrzymał oferty od dużych grup, Stern odpowiada: „Czy są zainteresowani? Powiedziałbym „tak”. Następnie dodaje, że oferty te wzmacniają jego determinację, by pozostać własnością rodziny. „To oznacza, że ​​zrobiłeś coś dobrze. Ale nie jesteśmy na sprzedaż – mówi.

Sternowie kupili Patka od rodziny Philippe w 1932 r. Podczas Wielkiej Depresji, kiedy rodzina Philippe była oryginalnymi zegarmistrzami, a Sterns dostawcą dla nich zegarków. Thierry Stern kieruje Patek od 2009 roku, kiedy to jego ojciec Philippe przejął kontrolę nad firmą. Firma zatrudnia 1600 pracowników w centrali w Genewie i dodatkowe 600 na arenie międzynarodowej, a sprzedaż w 2018 r. Szacuje na 1,45 miliarda franków szwajcarskich (1,5 miliarda dolarów).

Więcej na temat Forbesa: Historyczna podróż lądowa z 1955 roku zostaje wskrzeszona

Philippe Stern pozostaje honorowym prezesem firmy. „Jestem dumny, że podczas przejścia między mną a tatą nikt nie zdawał sobie sprawy (nastąpiła zmiana przywództwa). Zachowaliśmy te same strategie i komunikację, ten sam rodzaj produktu. Zatrzymaliśmy naszą duszę ”- mówi Stern.

Rufa pomogła utrzymać status Patka jako jednego z najbardziej cenionych zegarków na świecie z powodu niedoboru. Od założenia firmy w 1839 roku firma Patek znana jest z niskiej wydajności – roczna produkcja wynosi obecnie około 62 000 sztuk. Stworzenie jednego zegarka Patek może zająć rok lub dłużej. Stern mówi, że trudno byłoby tworzyć zegarki w szybszym tempie. „Nie jesteśmy Swatch, nie możemy po prostu nacisnąć przycisku”, aby zwiększyć produkcję, mówi. Początkujący właściciele Patka często muszą dołączyć do list oczekujących, aby je kupić. Na przykład na model Nautilus ze stali nierdzewnej czeka się od pięciu do ośmiu lat.

Stern mówi również, że większa produkcja podważyłaby wartość Pateksa. „Jeśli wyprodukujemy milion zegarków rocznie, czy naprawdę sądzisz, że ludzie nadal je kupią? Nie sądzę – mówi. „Mam jedną wizję firmy Patek, a mianowicie najwyższą jakość. Jakość i ilość się nie zgadzają. Poproś Picassa, aby odtworzył ten sam obraz 20 razy – nie jest to możliwe, a ponadto nigdy by tego nie zrobił. To samo dotyczy Patka ”.

Jeden z dwóch nastoletnich synów Sterna wykazuje zainteresowanie biznesem. Jego 16-letni syn właśnie rozpoczął naukę w szkole zegarmistrzowskiej, podobnie jak Stern w młodości. „Podjął własną decyzję, podoba jej się” – mówi Stern. Jego najstarszy syn, 18 lat, wkrótce rozpocznie naukę zarządzania hotelami. Stern mówi, że nie będzie zmuszony do tego. „To ogromny błąd” – mówi. „Muszą zdecydować, co chcieliby zrobić; Nie zobowiązuję ich. Nie miałam dzieci, żeby mogły przejąć Patek. ”

Zakup używanego Patka nie wymaga dołączenia do listy oczekujących, ale ceny odsprzedaży często mogą być znacznie wyższe niż w przypadku sprzedaży detalicznej. Chociaż nie wszystkie wysokiej klasy zegarki cenią sobie cenę, niektóre Patki gwałtownie wzrosły. Nautilus ze stali z lat 70. XX wieku, sprzedany za około 3000 $, gdy nowy, ma teraz ponad 60 000 $. Chronografy wieczystego kalendarza Patek z lat 80. XX wieku, sprzedawane wówczas za około 20 000 USD, zostały niedawno sprzedane na aukcji od 400 000 USD do ponad miliona.

Bardzo rzadki stalowy chronograf z wiecznego kalendarza z lat 50. XX wieku, pierwotnie wyceniony na 2200 USD, stał się najdroższym zegarkiem na rynku, jaki kiedykolwiek sprzedano, w 2016 r. Przekraczającym 11 milionów USD. Suma ta została przyćmiona w listopadzie, gdy jedyny w swoim rodzaju, stalowy arcymistrz Chime (model wydany w 2014 roku, w limitowanej edycji siedmiu sztuk, w cenie blisko 2,5 miliona dolarów) sprzedany za 31 milionów dolarów.

„>

Patek Philippe jest znany entuzjastom jako jedna z „świętej trójcy” branży zegarkowej – trzech bardzo cenionych szwajcarskich marek zegarków – wraz z Audemars Piguet i Vacheron Constantin. Patek Philippe, podobnie jak Audemars Piguet, pozostaje niezależny od dużych grup luksusowych, takich jak Kering, LVMH i Richemont. Od czterech pokoleń należy do szwajcarskiej rodziny Stern.

W ekskluzywnym wywiadzie dla Forbes Asia podczas niedawnej Wielkiej Wystawy Watch Art w Singapurze prezydent Patek Thierry Stern oferuje osobiste podejście do słynnego sloganu: „Tak naprawdę nigdy nie posiadasz Patka Philippe. Opiekujesz się nim tylko dla następnej generacji. ”Wersja Sterna? „W naszej rodzinie nie przekazujemy zegarków pokoleniom. Mijamy całą firmę – mówi.

Wielka wystawa Watch Art, która sprowadziła 49-letniego Sterna do Singapuru, jest charakterystycznym wydarzeniem firmy, które odbyło się cztery razy od 2013 roku. Była to największa jak do tej pory, o powierzchni 1800 metrów kwadratowych, i po raz pierwszy wystawa odbyła się w Azja – oznaka dalszego znaczenia Azji dla globalnego przemysłu luksusowych zegarków. Jest to także kolejny dowód determinacji rodziny Sterna, aby pozostać niezależną firmą rodzinną. Na początku tego roku pojawiły się plotki, że LVMH rozważa ofertę Patka. W styczniu analitycy niemieckiego banku inwestycyjnego Berenberg oszacowali, że Patek może sprzedać nawet za 9 miliardów euro (10 miliardów dolarów).

Zapytany, czy otrzymał oferty od dużych grup, Stern odpowiada: „Czy są zainteresowani? Powiedziałbym „tak”. Następnie dodaje, że oferty te wzmacniają jego determinację, by pozostać własnością rodziny. „To oznacza, że ​​zrobiłeś coś dobrze. Ale nie jesteśmy na sprzedaż – mówi.

Sternowie kupili Patka od rodziny Philippe w 1932 r. Podczas Wielkiej Depresji, kiedy rodzina Philippe była oryginalnymi zegarmistrzami, a Sterns dostawcą dla nich zegarków. Thierry Stern kieruje Patek od 2009 roku, kiedy to jego ojciec Philippe przejął kontrolę nad firmą. Firma zatrudnia 1600 pracowników w centrali w Genewie i dodatkowe 600 na arenie międzynarodowej, a sprzedaż w 2018 r. Szacuje na 1,45 miliarda franków szwajcarskich (1,5 miliarda dolarów).

Więcej na temat Forbesa: Historyczna podróż lądowa z 1955 roku zostaje wskrzeszona

Philippe Stern pozostaje honorowym prezesem firmy. „Jestem dumny, że podczas przejścia między mną a tatą nikt nie zdawał sobie sprawy (nastąpiła zmiana przywództwa). Zachowaliśmy te same strategie i komunikację, ten sam rodzaj produktu. Zatrzymaliśmy naszą duszę ”- mówi Stern.

Rufa pomogła utrzymać status Patka jako jednego z najbardziej cenionych zegarków na świecie z powodu niedoboru. Od założenia firmy w 1839 roku firma Patek znana jest z niskiej wydajności – roczna produkcja wynosi obecnie około 62 000 sztuk. Stworzenie jednego zegarka Patek może zająć rok lub dłużej. Stern mówi, że trudno byłoby tworzyć zegarki w szybszym tempie. „Nie jesteśmy Swatch, nie możemy po prostu nacisnąć przycisku”, aby zwiększyć produkcję, mówi. Początkujący właściciele Patka często muszą dołączyć do list oczekujących, aby je kupić. Na przykład na model Nautilus ze stali nierdzewnej czeka się od pięciu do ośmiu lat.

Stern mówi również, że większa produkcja podważyłaby wartość Pateksa. „Jeśli wyprodukujemy milion zegarków rocznie, czy naprawdę sądzisz, że ludzie nadal je kupią? Nie sądzę – mówi. „Mam jedną wizję firmy Patek, a mianowicie najwyższą jakość. Jakość i ilość się nie zgadzają. Poproś Picassa, aby odtworzył ten sam obraz 20 razy – nie jest to możliwe, a ponadto nigdy by tego nie zrobił. To samo dotyczy Patka ”.

Jeden z dwóch nastoletnich synów Sterna wykazuje zainteresowanie biznesem. Jego 16-letni syn właśnie rozpoczął naukę w szkole zegarmistrzowskiej, podobnie jak Stern w młodości. „Podjął własną decyzję, podoba jej się” – mówi Stern. Jego najstarszy syn, 18 lat, wkrótce rozpocznie naukę zarządzania hotelami. Stern mówi, że nie będzie zmuszony do tego. „To ogromny błąd” – mówi. „Muszą zdecydować, co chcieliby zrobić; Nie zobowiązuję ich. Nie miałam dzieci, żeby mogły przejąć Patek. ”

Zakup używanego Patka nie wymaga dołączenia do listy oczekujących, ale ceny odsprzedaży często mogą być znacznie wyższe niż w przypadku sprzedaży detalicznej. Chociaż nie wszystkie wysokiej klasy zegarki cenią sobie cenę, niektóre Patki gwałtownie wzrosły. Nautilus ze stali z lat 70. XX wieku, sprzedany za około 3000 $, gdy nowy, ma teraz ponad 60 000 $. Chronografy wieczystego kalendarza Patek z lat 80. XX wieku, sprzedawane wówczas za około 20 000 USD, zostały niedawno sprzedane na aukcji od 400 000 USD do ponad miliona.

Bardzo rzadki stalowy chronograf z wiecznego kalendarza z lat 50. XX wieku, pierwotnie wyceniony na 2200 USD, stał się najdroższym zegarkiem na rynku, jaki kiedykolwiek sprzedano, w 2016 r. Przekraczającym 11 milionów USD. Suma ta została przyćmiona w listopadzie, kiedy to jedyny w swoim rodzaju, stalowy arcymistrz Chime (model wydany w 2014 roku, w limitowanej edycji siedmiu sztuk, w cenie blisko 2,5 miliona dolarów) sprzedany za 31 milionów dolarów.