Wirus ten może wywoływać tajemniczą chorobę przypominającą polio, która paraliżuje niektóre dzieci


Tajemnicza choroba przypominająca polio, która zaostrzyła się w 2014 roku, prowadząc do paraliżu u dzieci w całych Stanach Zjednoczonych, mogła ujawnić jedną z jej tajemnic. Naukowcy znaleźli najbardziej bezpośredni jak dotąd dowód na winowajcę – pozostałości komórek odpornościowych, które reagowały na wirusa w płynie rdzeniowym pacjentów.

Ostre wiotkie zapalenie rdzenia (AFM) jest rzadką chorobą układu nerwowego, która najczęściej rozwija się u dzieci. Objawy obejmują utratę napięcia mięśniowego i osłabienie rąk i nóg, zmniejszenie odruchów, aw skrajnych przypadkach porażenie. W tym roku odnotowano 22 potwierdzone przypadki AFM w USA; Według Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom w 2018 r. Potwierdzono 236 przypadków AFM w 41 stanach. Od 2014 r. CDC potwierdziło 590 przypadków.

Przyczyna AFM była od dawna dyskutowana, ale coraz więcej dowodów wskazuje na pewien rodzaj enterowirusa – grupy powszechnych wirusów, które zazwyczaj atakują przewód pokarmowy i powodują łagodne objawy, ale czasami mogą przedostać się do ośrodkowego układu nerwowego, powodując poważniejsze powikłania .

Związane z: 9 najbardziej śmiercionośnych wirusów na Ziemi

Mimo to prawie wszyscy pacjenci, u których przeprowadzono badanie płynu rdzeniowego, nie wykazują pozytywnego wyniku na obecność enterowirusa.

„Ludziom zależało na tym, że enterowirusy rzadko wykrywano w płynie mózgowo-rdzeniowym pacjentów z AFM”, starszy autor dr Michael Wilson, profesor neurologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, powiedział w oświadczeniu. „Chcieli wiedzieć, jak ktoś może dostać objawy neurologiczne bez wirusa wykrywalnego w ich ośrodkowym układzie nerwowym”.

Być może wirus nie był już aktywny w organizmie, gdy u tych pacjentów rozwinęły się objawy AFM, powiedział dr Amesh Adalja, specjalista chorób zakaźnych i starszy naukowiec w Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia Johns Hopkins w Baltimore, który nie był zaangażowany w badanie. „Płyny należy pobierać w czasie, gdy wirus jest rzeczywiście obecny”.

Podobnie jak w innych badaniach AFM, Wilson i jego zespół bezpośrednio przetestowali płyny rdzeniowe pacjentów z AFM, ponownie nie znajdując żadnych oznak enterowirusa.

Postanowili więc przyjąć inne podejście. Naukowcy wykorzystali technologię VirScan do analizy płynu rdzeniowego pacjentów – nie pod kątem wirusa, ale pod kątem oznak odpowiedzi immunologicznej, która mogła zostać wywołana przez wirusa. Zespół stworzył wirusy związane z prawie 500 000 małych związków zwanych peptydami, które znaleziono na ponad 3 000 różnych wirusów, o których wiadomo, że atakują organizmy od kleszczy po ludzi.

Następnie naukowcy wystawili te białka na działanie płynu rdzeniowego uzyskanego od 42 dzieci z AFM i 58 osób z innymi chorobami neurologicznymi. Jeśli płyn rdzeniowy zawierał przeciwciała związane z jednym z tych białek, prawdopodobnie oznaczało to, że układ odpornościowy wcześniej stworzył to przeciwciało do walki z wirusem, który zawiera to białko.

Rzeczywiście zespół stwierdził, że płyn rdzeniowy 70% pacjentów z AFM zawierał przeciwciała przeciwko enterowirusom. Co więcej, mniej niż 7% pacjentów ze schorzeniem neurologicznym, które nie było AFM, miało także te przeciwciała przeciwko enterowirusom. U pacjentów z AFM badacze nie znaleźli przeciwciał przeciwko żadnym innym badanym wirusom.

„Siła tego badania to nie tylko to, co zostało znalezione, ale także to, czego nie znaleziono”, powiedział w oświadczeniu współautor dr Joe DeRisi, profesor biochemii i biofizyki z UCSF. „Przeciwciała przeciw enterowirusom były jedynymi wzbogaconymi u pacjentów z AFM”.

To badanie „potwierdza to, o czym ludzie myślą od jakiegoś czasu” – powiedziała Adalja. „Jesteśmy coraz bliżsi udowodnienia, że ​​enterowirusy są czynnikami zakaźnymi odpowiedzialnymi za AFM”.

Mimo to, nie jest to odkrycie przyczynowo-skutkowe i pozostaje wiele pytań, na przykład jakie szczepy wirusów mogą powodować chorobę i czy może istnieć więcej niż jedna przyczyna AFM, powiedziała Adalja. „Mam nadzieję, że pobudzi to badania nie tylko do uzupełnienia brakujących elementów tej układanki, ale także do przemyślenia – czy powinniśmy szczepić się przeciwko innym enterowirusom”, tak jak szczepimy przeciwko enterowirusowi wywołującemu polio, dodał.

Badanie zostało opublikowane dzisiaj (21 października) w czasopiśmie Medycyna Przyrodnicza.

Pierwotnie opublikowany w dniu Nauka na żywo.

Jak to działa baner

(Źródło zdjęcia: Future plc)

Społeczność Space.com powraca!


Hej, fani kosmosu! Po 10 długich latach jesteśmy podekscytowani, aby ponownie otworzyć nasze częstotliwości powitania, aby powiedzieć:

Forum Space.com powróciło!

Od jakiegoś czasu śpimy kriogenicznie, więc wybacz nasz kosmiczny pył. Cieszymy się jednak, że możemy ponownie uruchomić nasze fora jako miejsce spotkań, gdzie można omawiać najnowsze odkrycia i misje z ostatniej granicy.

W ciągu ostatniej dekady byliśmy świadkami odkryć możliwych do zamieszkania egzoplanet, ponownej wyprawy na Księżyc, pierwszego rzeczywistego zdjęcia czarnej dziury, zbliżeń starego przyjaciela Plutona i dowiedzieliśmy się, że mamy zaledwie 4,5 miliard lat zanim nasza galaktyka zostanie pochłonięta przez naszego sąsiada Andromedę. W kosmosie nie było tak cicho. A teraz jesteśmy tutaj!

Odwiedź nasze fora Space.com i rozpocznij dyskusję na temat wszystkiego, co kosmiczne!

(Źródło zdjęcia: Future)

Nasze nowe fora to miejsce, w którym Ty (i zespół Space.com) możesz dzielić się swoją fascynacją zarówno obserwowanymi, jak i spekulacyjnymi zasięgami kosmosu i fizyki, gdzie odkrycie mikroskopijnego materiału organicznego może być omawiane z zapartym tchem jak nowe informacje o czarnych dziurach , gdzie możesz podzielić się i wyjaśnić, w jaki sposób jakaś niewielka wiadomość spowodowała kwantową zmianę w postrzeganiu świata przyrody… jesteśmy tutaj i nie możemy się bardziej ekscytować.

Dla tych, którzy powracają na nasze fora po przerwie, wszystkie twoje stare dyskusje są dokładnie tam, gdzie je zostawiłeś, zamrożone w cyfrowym karbonicie. Nasza załoga pozwoliła przywrócić je do pierwotnego stanu dla potomności. Możesz zauważyć, że wygląd i funkcje forum uległy znacznej poprawie od początku podróży i uważamy, że ten nowy statek znajdziesz według własnych upodobań!

Poznajmy się ponownie!

Opublikuj odpowiedź w wątku Społeczność Return of the Space.com, informując nas, kim jesteś i co robiłeś podczas przerwy na forum Space!

Twój,

Joe Pishgar, wiceprezes ds. Globalnej społeczności
Tariq Malik, redaktor naczelny

(Źródło zdjęcia: Future)

Śledź nas na Twitterze @Spacedotcom i dalej Facebook.



Seria Netflix odkrywa nowy wspaniały świat Crispr


Być może dostęp ten nigdzie nie jest bardziej porywający niż w trzeciej części serialu, która bada koncepcję napędu genowego – techniki, w której Crispr „napędza” zmianę genetyczną poprzez populację z ewolucyjną prędkością wypaczania. Jego wynalazca, inżynier MIT o imieniu Kevin Esvelt, spędza epizod latając po całym świecie, przygotowując go jako sposób na usunięcie choroby z Lyme, powiedzmy, z zainfekowanych kleszczami części Massachusetts lub eksterminacji inwazyjnych gryzoni w Nowej Zelandii. Na spotkaniu ze starszymi Maorysami Esvelt zostaje zaatakowany za przyjęcie funduszy od Darpa, Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony. „Przez tysiące lat słyszeliśmy od kolonizatorów wiele miłych słów, które okazały się puste” – powiedział jeden z mężczyzn. „Jesteś trochę jak misjonarz, który ma dobrą historię, ale za tobą stoi mnóstwo ludzi z karabinami”.

UCZ SIĘ WIĘCEJ

Przewodowy przewodnik po Crispr

Te momenty podejrzeń i strachu pojawiają się w całym odcinku, w tym podczas protestów ulicznych w Burkina Faso, gdzie tysiące maszerowały przeciwko propozycji uwolnienia napędzanych genem komarów w tym kraju jako sposobu na wyeliminowanie malarii. Ale właśnie kiedy Nienaturalna selekcja czy jesteś przekonany, że ta technologia jest zbyt nowa, zbyt niebezpieczna, aby dać się uwolnić światu, wpuszcza cię do kliniki w wiejskiej wiosce, gdzie każda osoba choruje na malarię przynajmniej raz w roku – czasami odbierając życie, szczególnie młodzi. „Na poziomie ludzkim to my cierpimy na tę chorobę” – mówi Abdoulaye Diabate, entomolog medyczny, który dorastał w Burkina Faso i prowadzi tam eksperymenty z wykorzystaniem genów. Obciążenie malarią nie musi już być los Afryki, dodaje, nie kiedy technologia eliminacji choroby istnieje.

Jednak odcinki mogą wydawać się szalone bez narratora na czele, tak jak gdy pierwszy odcinek przeskakuje między laboratoriami różnych naukowców a garażem Oakland Josiaha Zaynera z Odin. Jeśli szukasz Schoolhouse Rock wyjaśnienie, jak działa Crispr lub głębokie zanurzenie w historii jego odkrycia, Nienaturalna selekcja nie dostarczy. I może zamazać różnice między różnymi technologiami, ponieważ Crispr, edycja genów, terapia genowa i inżynieria genetyczna są rzucane. Na przykład drugi odcinek przedstawia dwie rodziny poszukujące astronomicznie drogich nowych terapii genowych. Nie są to również leki oparte na Krysprze, choć walka rodzin o dostęp do nich daje wskazówkę, co się stanie, gdy takie leki w końcu dotrą.

Jak każda dobra seria, najbardziej przekonujące momenty pojawiają się w ostatnim odcinku, który analizuje najbardziej kontrowersyjne zastosowanie Crispr – edycja ludzkich embrionów w celu przekazania zmian przyszłym pokoleniom. Pary, które ożywają widmo designerskich dzieci, wykorzystują dzisiejsze techniki płodności. W jednej ze scen lekarz płodności pomaga swoim pacjentom wybrać zarodki, które prawdopodobnie staną się dziećmi o takich samych niebieskich oczach jak ich matka. W innym ukraińska para dostarcza zdrowego chłopca – z 23 chromosomami od matki, 23 chromosomami od ojca i mitochondrialnym DNA od innej kobiety, produktem trojga rodziców IVF.

Również w tym odcinku Ishee pojawia się jako coś więcej niż sprytny pies z końskim ogonem. Widząc, jak jego przyjaciele biohakujący przyspieszają lekkomyślną próbę stworzenia i komercjalizacji domowego leczenia HIV za pomocą Crispr, jego zaufanie do ich altruistycznych ambicji zaczyna słabnąć. Kamery Egendera i Kauffmana rejestrują chwile złamania, a ostatecznie porażki, z nie sentymentalną klarownością. To odświeżająca dawka rzeczywistości po tylu spektaklach.

Nie oznacza to, że tematy serialu całkowicie unikają popadnięcia w sci-fi. Zostaną dokonane wszystkie niezbędne odniesienia – do Gattaca, do Huxleya, do „życia, uh, znajdzie sposób”. Ale w końcu obserwowanie, jak konfrontują swoje nadzieje i obawy o to, jaki świat mógłby stworzyć Crispr, jest upokarzającym i ugruntowującym doświadczeniem. Po obejrzeniu Nienaturalna selekcja możesz nie mieć lepszego zrozumienia, czym Crispr-Cas9 różni się od Crispr-Cas12e, a lub b, ale na pewno będziesz miał o czym porozmawiać w metrze.


Więcej wspaniałych opowieści przewodowych

Dlaczego gołębie walą głowami?


W 1978 r. Grupa naukowców z laboratorium na Queen's University w Kanadzie zgromadziła się wokół pleksiglasu, w którym znajdowała się bieżnia… z nią chodzący gołąb. Celem tej komicznej sceny była próba odpowiedzi na odwieczne pytanie: dlaczego gołębie kiwają głowami?

Podskakiwanie głową jest tak samo cechą tożsamości gołębi, jak ich skłonnością do roju nas przy najmniejszej sugestii, że możemy mieć przekąskę. Kręcąc głowami, gdy podchodzą do dziobania ziemi w okruchy, te ptaki wydają się żłobić w tajemnym rytmie, jakby wszyscy uczestniczyli w cichej dyskotece na rynku.

Ale jaki jest prawdziwy cel tego pozornie absurdalnego ruchu?

Związane z: Dlaczego jest tyle gołębi?

The Eksperyment z bieżnią z 1978 r dał nam pierwsze kluczowe wgląd w to pytanie. A badanie obaliło jedno główne założenie w tym procesie: gołębie tak naprawdę nie kiwają głowami. Zamiast tego popychają ich do przodu.

Kiedy naukowcy w tym badaniu dokonali przeglądu materiału w zwolnionym tempie, odkryli, że w rzeczywistości ruch głowy gołębia składa się z dwóch głównych części, które naukowcy nazwali fazą „pchnięcia” i „trzymania”.

„W fazie„ pchnięcia ”głowa jest popychana do przodu względem ciała o około 5 centymetrów (2 cale)” – wyjaśnił Michael Land, biolog z Uniwersytetu Sussex w Wielkiej Brytanii, który studiował ruchy gałek ocznych u zwierząt i ludzi. „Następnie następuje faza„ trzymania ”, podczas której głowa pozostaje nieruchoma, co oznacza, że ​​porusza się ona do tyłu względem poruszającego się do przodu ciała.”

To, co postrzegamy jako „bob”, to tak naprawdę głowa płynnie przesuwająca się do przodu, a następnie czekająca, aż ciało ją dogoni. Postrzegamy to jako bob, ponieważ ruch rozwija się tak szybko.

„Dzieje się tak średnio pięć do ośmiu razy na sekundę, gdy gołąb idzie”, Aaron Blaisdell, profesor psychologii, który studiuje poznanie zwierząt, w tym gołębi z University of California w Los Angeles, powiedział Live Science. „To wystarczająco szybko, że dla nas nie przetwarzamy tego, gdy rzeczywiste wydarzenie się rozwija, a nasze umysły traktują to jak bob.”

Przez cały ten czas wyśmiewaliśmy gołębie za ich dziwaczny chód i okazało się, że po prostu widzieliśmy to w niewłaściwy sposób. Okazuje się, że powodem, dla którego gołębie ćwiczą takie zachowanie sposób, w jaki te ptaki widzą świat.

Przetwarzanie wizualne

Badacze w przełomowym eksperymencie na bieżni odkryli, że jeśli wizualne otoczenie gołębia pozostanie względnie nieruchome wokół ptaka, który przelatuje na bieżni, głowa zwierzęcia nie drgnie. Dzięki odwrotnej logice doprowadziło to do głównego odkrycia: pchnięcie głową pomaga gołębiom ustabilizować ich widok na poruszający się świat wokół nich.

„Utrzymywanie głowy w miejscu podczas fazy„ trzymania ”https://www.livescience.com/” oznacza, że ​​obraz nie zostanie rozmazany przez ruch ”, powiedział Land.

Innymi słowy, nieruchoma głowa daje ptakowi chwilę proces wizualny jego otoczenie, podczas gdy czeka na ruchome ciało, aby je dogonić; to jak uderzenie pauzy w ruch na ułamek sekundy. Ta taktyka jest przydatna, ponieważ „umożliwia im zobaczenie potencjalnego jedzenia – i ewentualnie wrogów”, powiedział Land.

Gdyby głowy gołębi poruszały się w tym samym tempie co ich ciała, „mieliby problemy z utrzymaniem stabilnego obrazu świata na siatkówce” – wyjaśnił Blaisdell; otaczająca scena przepływałaby w zamieszaniu.

Blaisdell podzielił także ujmującą anegdotę: podczas badań w swoim laboratorium, kiedy podniósł gołębia i podszedł do niego, ptak wciąż kiwał głową, ponieważ świat wciąż krążył wokół gołębia, mimo że zwierzę nie poruszało się z własnej woli.

Związane z: Gołębie znikają w „Birdmuda Triangle”

Ta wizualna sztuczka to nie tylko dziwactwo życia gołębi. Ludzie też to robią, poza tym, że zamiast poruszać głowami, używamy szybkich, gwałtownych ruchów gałek ocznych, aby pomóc nam utrwalić widzenie podczas poruszania się w przestrzeni.

„Nasze oczy nie poruszają się płynnie i nieprzerwanie. Skaczą z miejsca na miejsce” – powiedział Blaisdell. Te indywidualne ruchy są nazywane sakkady„i kiedy (oko) osiągnie punkt końcowy sakady, przywiera ona na krótki czas, wystarczająco długo, aby ustabilizować obraz świata na siatkówce, abyśmy mogli go przetworzyć” – dodał.

W skrajnej formie jest to ruch, który widzisz w czyichś oczach, gdy oglądają scenę rozwijającą się za szybkim pociągiem.

Oczy gołębia mogą się poruszać tak jak nasze, ale ptaki mają również bardziej ruchome głowy niż ludzie, więc ma sens, że ewoluowali pchanie głową jako bardziej skuteczne narzędzie stabilizujące widzenie.

Bob, bob, szpulka wzdłuż

Gołębie mogą być najbardziej znanymi ptakami dla tej cechy, ale nie są jedynymi, które wydają się żłobić wewnętrzne bicie. „Większość ptaków żywiących się ziemią robi kłoboty” – powiedział Land.

Kurczaki róbcie to, podobnie jak ptaki, takie jak czaple, bociany i żurawie. Czapla pochyla głowę do przodu, aby wskazać zdobycz, a następnie zbliża ciało do imponująco nieruchomej głowy; jest to powolna wersja tego, co robi gołąb, powiedział Blaisdell.

Podniósł także ciekawy i komiczny pomysł. Ptaki są zasadniczo współczesnymi dinozaurami i mają wiele wspólnego ze swoimi wymarłymi kuzynami dinozaurami. Ostatnie odkrycia pokazały, że wiele dinozaurów, parzysty Tyrannosaurus rex, miał pióra. „Więc biorąc pod uwagę podobieństwa między współczesnymi ptakami i dinozaurami, zastanawiam się, czy dinozaury również potrząsały głową?” Powiedział Blaisdell.

Oczywiście, to czysta spekulacja, ostrzegł. Ale pozostawia nam obraz T. rex, obnażone zęby, głowa podskakuje jak szalona.

Pierwotnie opublikowany w dniu Nauka na żywo.

Jak to działa baner

(Źródło zdjęcia: Future plc)

Recenzja „Star Trek: Short Treks”: Czy Spock po prostu się roześmiał w „Q&A”?


Wskazania są takie, że spoilery są przed nami.

Oprócz najnowsze zwiastuny „Star Trek” które spadło na Comic Con w Nowym Jorku, minęło około siedmiu miesięcy od naszej ostatniej poprawki „Trek”, kiedy nieco rozczarowujące Finał drugiego sezonu „Star Trek Discovery” na antenie

Jednak, jak ogłoszono na panelu „Star Trek Universe” przez prowadzącego show Alexa Kurtzmana, pierwszego z sześciu nowych „Krótkie wędrówki”jest teraz dostępny do transmisji strumieniowej w CBS All Access. Zatytułowany „Pytania i odpowiedzi” jest osadzony na pokładzie USS Enterprise w chwili przybycia Ensign Spock (Ethan Peck) po raz pierwszy.

Po ulepszonym, niesamowicie wyglądającym wstępie widzimy Spocka przechodzącego z bardzo nietypowego pokoju transportera do znacznie bardziej znanego ustawienia, pokoju transportera w USS Enterprise.

Widzimy także pierwszego oficera numer jeden (Rebecca Romijn), który patrzy na PADD (Personal Access Display Device) z czymś, co wydaje się być jej imieniem… Por. Cmdr. Una Z zadowoleniem przyjmuje Spocka na USS Enterprise i razem powoli przechodzą przez korytarze statku.

Związane z: Żyj długo i dobrze: każdy aktor, który grał w Spocka w „Star Trek”
Więcej: „Star Trek: Discovery” Ethan Peck opowiada o napełnianiu butów wielkości spocka

To pierwszy dzień Spocka w Enterprise z numerem jeden w odcinku „Star Trek: Short Treks” „Pytania i odpowiedzi”.

(Źródło zdjęcia: CBS All Access)

„Byłeś na tym statku dokładnie 37 sekund i nie zadałeś ani jednego pytania. Nie tego oczekuję od oficera nauki”, mówi Number One. „Oczekuję, że zarzucasz wszystkim członkom załogi pytania, poczynając ode mnie, do tego stopnia, że ​​stajesz się irytujący. Masz czas, aż dotrzemy do tego turbolift, idź” – mówi.

"Jak ma pan na imie?" Pyta Spock.

„Po prostu nazywaj mnie numerem jeden”, odpowiada.

Numer jeden i chorąży Spock poznają się poprzez utknięcie w turbolift.

(Źródło zdjęcia: CBS All Access)

Od czasu włączenia Capt. Pike era Enterprise w „Discovery” oraz późniejszy powrót postaci numer jeden, znanej tylko wcześniej z pilota „Star Trek: Original Series” „Klatka”, i ponownie pojawiła się w „Menażerii” (S01, E11 i 12), fani dawni i nowi zastanawiali się, czy ona otrzyma nazwę w tym nowym wcieleniu „Star Trek„Niestety, w tym momencie przypomina nam się jednej z dziwnych koncepcji nowej serii „Star Trek”: że między pokładami jest jakaś ogromna ilość miejsca. Wystarczająco, aby faktycznie uruchomić drony robotnicze, co jest absurdalne. Każda możliwa przestrzeń byłaby wypełniona, nawet na statku kosmicznym, ale zamiast tego przejażdżka turbolift przypomina bardziej jazdę kosmiczną.

Przestrzeń między pokładami Enterprise jest przedstawiona jako ogromna; z pewnością przestrzeń jest na wagę złota, nawet na statku kosmicznym.

(Źródło zdjęcia: CBS All Access)

Pomijając to narzekanie, przeprojektowane Enterprise wygląda wspaniale.

Numer jeden i Spock kontynuują rozmowę, dyskutując o różnych naukowych podstawach, dopóki nie zepsuje się turbolift. Oczywiście, jeśli ktokolwiek był na tyle niefortunny, że znalazł się w tej pozycji, ma nadzieję, że tymczasowe opóźnienie będzie krótkie, ale w tym przypadku staje się jasne, że będzie tam przez jakiś czas.

Wydaje się, że ta dwójka ma naturalną chemię – prawie za dużo – do tego stopnia, że ​​pojęcie związku nie wydaje się niemożliwe. Są w stanie kończyć zdania i dzielić się podobnymi opiniami na wiele tematów.

Wielokrotne próby wezwania inżyniera okazują się nieskuteczne, dlatego sesja pytań i odpowiedzi trwa.

„Jakie są trzy najistotniejsze fakty dotyczące kapitana Pike'a?” Pyta Spock.

Numer Jeden zastanawia się przez chwilę, a następnie odpowiada: „Po pierwsze, jego zdolność do wysłuchania innego punktu widzenia jest większa niż jego gotowość do zmiany własnego, gdy cię wysłucha. Po drugie, mimo że jest najbardziej udekorowaną walką kapitan w Gwiezdnej Flocie, uważa uciekanie się do siły za przyznanie się do porażki. I po trzecie, jest całkowicie pozbawiony uczuć. Z wyjątkiem koni.

Minęło trochę czasu i widzimy, że para zrezygnowała z siedzenia na podłodze. Numer jeden próbuje ominąć coś takiego w panelu sufitowym, ale powoduje to tylko niefortunne zwarcie. Pyta Spocka, czy on był uśmiecha się kiedy transportował na pokładzie Enterprise i mówi mu, że uznała to za nieco niepokojące.

Poniżej znajduje się monolog porad na temat „trzymania swojego dziwaka dla siebie” i zmagań z ukrywaniem elementów swojej postaci; dla Spocka oczywiście są to jego emocje. W tym momencie numer jeden… er, rozpada się na piosenkę.

Ta scena wydaje się trochę dziwna i tak naprawdę ten cały odcinek nie jest najlepszym przykładem tego, co potrafi Michael Chabon. Abyśmy nie zapomnieli doskonałego odcinka „Short Trek”Calypso. ”Ponadto Chabon zdobył nagrodę Pulitzera w 2001 roku za literaturę (fikcję) za powieść„Amazing Adventures of Kavalier & Clay”i napisał bardzo niedoceniony„ John Carter ”. Nic więc dziwnego, że został zatrudniony jako etatowy pisarz dla„Star Trek: Picard. ”

Zawsze miło jest widzieć, jak Spock się bawi.

(Źródło zdjęcia: CBS All Access)

Ale „Pytania i odpowiedzi” są wymyślone. Wykonanie numeru „Jestem bardzo współczesnym generałem dywizji” z „Piratów z Penzance”, ilustrujące jej „dziwaczny” kontrast z tym, że Spock musi tłumić wszystkie swoje emocje… słoiki. Czy mamy zaakceptować fakt, że Spock czuł się swobodnie, dopóki nie postawił stopy na Enterprise? Co się stało z tymi wszystkimi latami w Vulcan Science Academy, jego zmaganiami, gdy był młody? A dlaczego Spock i Numer Jeden nie zostali wyrzuceni z utkniętego turbozespołu?

Wspaniale jest mieć nowego „Treka”, aby móc go oglądać – nawet jeśli to tylko kilka minut – i zawsze podobał nam się projekt produkcyjny na nowo zaprojektowanym Enterprise (oprócz całej przestrzeni między pokładami), a także oczywiście Ethan Peck i Rebecca Romijn byli idealnymi aktorami do obsadzenia swoich ról, ale ten pierwszy „Short Trek” nadal wydaje się straconą szansą na zrobienie czegoś bardziej interesującego.

Śledź Scott Snowden dalej Świergot. Śledź nas na Twitterze @Spacedotcom i dalej Facebook.



Komputery uczą się czytać – ale wciąż nie są tak inteligentne


Zadanie wstępne w Mad-Libs-esque, z którego korzysta BERT – zwane modelowaniem w języku zamaskowanym – nie jest niczym nowym. W rzeczywistości był używany jako narzędzie do oceny rozumienia języka u ludzi od dziesięcioleci. Dla Google oferował także praktyczny sposób włączenia dwukierunkowości w sieciach neuronowych, w przeciwieństwie do jednokierunkowych metod wstępnego szkolenia, które wcześniej dominowały w tej dziedzinie. „Przed BERT standardem było jednokierunkowe modelowanie języka, mimo że jest to niepotrzebnie restrykcyjne ograniczenie” – powiedział Kenton Lee, naukowiec z Google.

Każdy z tych trzech składników – głęboko wyuczony model językowy, uwaga i dwukierunkowość – istniał niezależnie przed BERT. Ale dopóki Google nie wydał przepisu pod koniec 2018 roku, nikt nie połączył ich w tak potężny sposób.

Udoskonalenie przepisu

Jak każdy dobry przepis, BERT został wkrótce dostosowany przez kucharzy do własnych upodobań. Wiosną 2019 r. Był okres, „kiedy Microsoft i Alibaba przeskakiwali sobie nawzajem z tygodnia na tydzień, kontynuując dostrajanie swoich modeli i miejsc handlowych na pierwszym miejscu w tabeli liderów”, przypomniał Bowman. Kiedy w sierpniu na scenie pojawiła się ulepszona wersja BERT o nazwie RoBERTa, badacz DeepMind Sebastian Ruder sucho zauważył tę okazję w swoim szeroko czytanym biuletynie NLP: „Kolejny miesiąc, kolejny najnowocześniejszy model języka obcego”.

„Skórka ciasta” firmy BERT zawiera szereg decyzji dotyczących projektowania konstrukcji, które wpływają na jej działanie. Obejmują one rozmiar wypalanej sieci neuronowej, ilość danych wstępnego szkolenia, sposób maskowania tych danych wstępnych i czas, przez jaki sieć neuronowa może się na niej trenować. Kolejne przepisy, takie jak RoBERTa, wynikają z udoskonalenia przez badaczy tych decyzji projektowych, podobnie jak szefowie kuchni przygotowujący potrawy.

W przypadku RoBERTa badacze z Facebooka i University of Washington zwiększyli niektóre składniki (więcej danych przedtreningowych, dłuższe sekwencje wprowadzania, więcej czasu szkolenia), zabrali jeden (zadanie „przewidywania następnego zdania”, pierwotnie zawarte w BERT, które faktycznie obniżyło wydajność ) i zmodyfikował inny (utrudnił zadanie wstępnego szkolenia w języku zamaskowanym). Wynik? Pierwsze miejsce na KLEJU – krótko. Sześć tygodni później naukowcy z Microsoft i University of Maryland dodali własne poprawki do RoBERTa i wygrali nową wygraną. W chwili pisania tego tekstu kolejny model o nazwie ALBERT, skrót od „A Lite BERT”, zajął pierwsze miejsce w GLUE poprzez dalsze dostosowanie podstawowego projektu BERT.

„Nadal zastanawiamy się, które przepisy działają, a które nie” – powiedział Ott z Facebooka, który pracował nad RoBERTą.

Mimo to, podobnie jak doskonalenie techniki wypieku ciasta prawdopodobnie nie nauczy Cię zasad chemii, stopniowe optymalizowanie BERT niekoniecznie przekazuje wiele wiedzy teoretycznej na temat rozwoju NLP. „Będę z tobą całkowicie szczery: nie śledzę tych dokumentów, ponieważ są dla mnie wyjątkowo nudne”, powiedział Linzen, lingwista obliczeniowy z Johns Hopkins. „Jest tam naukowa łamigłówka”, przyznaje, ale nie polega ona na wymyśleniu, jak sprawić, by BERT i wszystkie jego spawn były mądrzejsze, ani nawet na ustaleniu, w jaki sposób stały się inteligentne. Zamiast tego „próbujemy zrozumieć, w jakim stopniu te modele naprawdę rozumieją język”, powiedział, a nie „zbierając dziwne sztuczki, które działają na zestawach danych, na których zwykle oceniamy nasze modele”.

Innymi słowy: BERT robi coś dobrze. Ale co, jeśli to z niewłaściwych powodów?

Sprytne, ale niemądre

W lipcu 2019 r. Dwóch naukowców z tajwańskiego Narodowego Uniwersytetu Cheng Kung wykorzystało BERT, aby uzyskać imponujący wynik w stosunkowo niejasnym benchmarku dotyczącym rozumienia języka naturalnego, zwanym zadaniem rozumienia rozumowania argumentów. Wykonanie zadania wymaga wybrania odpowiedniej niejawnej przesłanki (zwanej nakazem), która będzie stanowić uzasadnienie dla uzasadnienia niektórych roszczeń. Na przykład, aby argumentować, że „palenie powoduje raka” (twierdzenie), ponieważ „badania naukowe wykazały związek między paleniem a rakiem” (powód), należy założyć, że „badania naukowe są wiarygodne” (nakaz), ponieważ w przeciwieństwie do „badań naukowych są drogie” (co może być prawdą, ale nie ma sensu w kontekście argumentu). Masz to wszystko?

Kula ognia, która przeleciała nad Japonią w 2017 roku, była małym kawałkiem gigantycznej asteroidy, która może pewnego dnia zagrozić Ziemi


Wczesnym rankiem 28 kwietnia 2017 r. Mała kula ognista wkradła się po niebie nad Kioto w Japonii. A teraz, dzięki danym zebranym w badaniu meteorologicznym SonotaCo, naukowcy ustalili, że ognista skała kosmiczna była odłamkiem znacznie większej asteroidy, która mogłaby (daleko w dół drogi) zagrozić Ziemi.

Meteoryt, który spłonął nad Japonią, był niewielki. Badając dane SonotaCo, naukowcy ustalili, że obiekt wszedł do atmosfery o masie około 1 uncji (29 gramów) i miał zaledwie 1 cal (2,7 centymetra) średnicy. To nikomu nie groziło. Ale takie małe meteory są interesujące, ponieważ mogą oferować dane o większych obiektach, które je spawnują. W tym przypadku naukowcy wyśledzili małą skałę z powrotem do jej rodzica: obiektu znanego jako 2003 YT1.

Związane z: Zdjęcia: rosyjski wybuch meteorów

2003 YT1 to binarna asteroida złożona z jednej dużej skały o długości około 2 mil (2 km) na orbicie mniejszej asteroidy o długości 210 metrów. Odkryty w 2003 r. Układ binarny ma 6% szansy na uderzenie w Ziemię w pewnym momencie w ciągu następnych 10 milionów lat. To sprawia, że ​​obiekt ten, co naukowcy nazywają „potencjalnie niebezpiecznym przedmiotem”, nawet jeśli nie zaszkodzi nikomu w życiu.

Plik binarny nie minął Ziemi w 2017 roku, więc nie było natychmiast oczywistego związku między meteorem a jego rodzicem. Ale badacze zbadali, w jaki sposób kula ognia poruszała się po niebie i byli w stanie ponownie zaprojektować orbitę obiektu w przestrzeni, przypinając go do YT1 z 2003 roku z dużą pewnością.

Naukowcy powiedzieli, że nie są pewni, jak mała skała oddzieliła się od 2003 roku YT1, ale wierzą, że jest to część większego strumienia pyłu, który odrzucił asteroidę. I podali kilka potencjalnych wyjaśnień, jak powstał ten strumień: może małe mikrometeoryty rutynowo uderzają w większą asteroidę w układzie podwójnym, dzieląc ją jak pociski uderzające o ścianę skalną. A może zmiany ciepła pękły na jednej z powierzchni asteroidy, plując małymi kawałkami w ciemność.

Jednym ze scenariuszy zaproponowanych przez autorów jest to, że odłamki są wynikiem procesu, który ukształtował system YT1 z 2003 roku.

Związane z: Space-y Tales: 5 najdziwniejszych meteorytów

Większość ludzi prawdopodobnie wyobraża sobie asteroidy jako wielkie, duże skały, wyskalowane wersje kamieni, które znaleźliby tutaj na Ziemi. Ale autorzy napisali, że YT1 z 2003 roku jest bardziej „gruzowiskiem”, zbiorem rzeczy luźno powiązanych ze sobą przez grawitację, które w pewnym momencie w ciągu ostatnich 10 000 lat zlewały się w dwa ciała orbitujące. Siły utrzymujące masy razem jako pojedyncze asteroidy są prawdopodobnie słabe, a ponieważ dwa stosy wirują wokół siebie chaotycznie co kilka godzin, mogą odrzucić więcej siebie w kosmos.

Istnieją inne, bardziej egzotyczne możliwości, pisali autorzy. Lód wodny może sublimować (przechodzić z ciała stałego w gaz) z jednej z powierzchni planetoid i przekształcać się w małe kulki lodu na otwartej przestrzeni. Naukowcy napisali, że ten i inne modele są mało prawdopodobne.

Na razie wiemy, że Ziemię odwiedził mały kawałek dużej asteroidy. I ten mały kawałek jest prawdopodobnie częścią strumienia innych małych kawałków, które czasami niezauważalnie wchodzą do atmosfery ziemskiej. A w pewnym momencie tej dużej asteroidy może podążać za swoimi małymi dziećmi i uderzyć w Ziemię. Ta kula ognia byłaby o wiele, wiele większa.

Artykuł opisujący te ustalenia nie był jeszcze recenzowany. Projekt został opublikowany 16 października w przedruku czasopisma arXiv.

Pierwotnie opublikowany w dniu Nauka na żywo.

Baner All About Space

(Źródło zdjęcia: Future plc)

Roboty i Pitbulls: aktorzy „Lost in Space 2” wywołują uśmiech na komiksie w Nowym Jorku


NOWY JORK – 2. sezon Netflix „Lost in Space” obiecuje zupełnie nowy zestaw ambitnych, rozwiązujących problemy pomysłów od rodziny Robinson, gdy poruszają się po zupełnie nowym świecie. Premiera nowego sezonu na Netflix odbędzie się w Wigilię Bożego Narodzenia (24 grudnia).

Program składa się z wielu różnych elementów: lotów kosmicznych, czujących robotów, tuneli czasoprzestrzennych, przebiegłych złoczyńców i – być może najlepszego pretendenta do ulubieńca fanów serialu – kurczaka o imieniu Debbie.

Sezon 2, który Netflix nazywa „Lost in Space 2”, rozpoczyna się około siedmiu miesięcy po zakończeniu sezonu 1. The pierwszy sezon zaczęło się od katastrofalnego lądowania rodziny Robinson na planecie podobnej do Ziemi po tym, jak statek kosmiczny Resolute doznał tajemniczej awarii. Rodzina obejmuje rodziców Johna (Toby Stephens) i Maureen (Molly Parker), a także ich dzieci Judy (Taylor Russell), Penny (Mina Sundwall) i Will (Maxwell Jenkins).

Związane z: Data premiery drugiego sezonu Netflix „Lost in Space”, ujawniony zwiastun

Premiera Netflix „Lost in Space 2” 24 grudnia.

(Źródło zdjęcia: Netflix)

Po zbadaniu planety i wyjściu z niepewnych dylematów, Robinsonowie w końcu zeskakują z obcej planety i osiągają układ podwójnych gwiazd po przeciągnięciu przez coś, co wydaje się wypaczeniem w czasoprzestrzeni. Rozwiązując problemy z głowami i sercami, postacie zauroczyły się fandomem wielu ludzi, takich jak ci, którzy zostali zapakowani w popołudniowy panel podczas nowojorskiego Comic Con w dniu 5 października.

Członkowie obsady: Molly Parker, Maxwell Jenkins, Mina Sundwall, Taylor Russell, Ignacio Serricchio, Parker Posey i producent wykonawczy Zack Estrin przedstawili historię sezonu 2 i podzielili się historiami zza kulis.

Jenkins podzielił się tym działaniem, aby przedstawić troskliwą relację z przerażającym, ale ochronnym robotem (sztucznie inteligentny kosmita o imieniu „Robot”, który odkryje jego postać na początku serii) przypomniał mu, jak to jest spędzać czas z czworonożnym kumple w domu.

Związane z: New York Comic Con 2019: Amazing Space Cosplay Photos!

Aktor Molly Parker, która gra matriarchę rodziny Robinsona Maureen, przemawia do publiczności podczas Comic Con w Nowym Jorku w 2019 r. Podczas panelu poświęconego drugiemu sezonowi serialu Netflix „Lost in Space”.

(Źródło zdjęcia: Ben Gabbe / Getty)

„Na początku„ Lost in Space ”podczas pierwszego sezonu odkryłem, że było to bardzo podobne do pracy z moimi dwoma najlepszymi przyjaciółmi, którzy okazali się moimi pitbullami – moimi ratującymi pitbullami w domu” – powiedział, wywołując kolektyw „Aww!” od wielu członków publiczności. „Moja rodzina przez całe życie pracowała na rzecz dobrostanu zwierząt. Mój tata ratował i rehabilitował pitbulle” – dodał. „Pitbulls mają trudną reputację, ale są zaciekli, są lojalni, a pod koniec dnia są obrońcami. I taki jest dla mnie robot”.

Robot jest świadomym, samonaprawiającym się stworzeniem z tajemniczą historią, która dokonała dramatycznego wyjścia w pierwszym sezonie. Nowy zwiastun sezonu 2 drażni się, że może dramatycznie wrócić do serii.

„Ale w sezonie 2 robot wydawał się czymś zupełnie innym… Will i robot poszli w tym sezonie inną ścieżką, wymyślając dla siebie nowe rzeczy i myślę, że (ich związek) stał się czymś zupełnie innym, czymś nowym”, powiedział Jenkins . Serrichio i Posey utrzymywali tłum przy życiu dzięki humorystycznej wymianie zdań.

Serricchio, który gra uroczą postać Dona Westa, rozśmieszył wielu na widowni, gdy zapytano go, jak to jest pracować ze zwierzęciem. Doprowadziło to do opowieści o niedawnym spotkaniu aktora z pająkiem czarnej wdowy.

Członkowie obsady tacy jak Jenkins zachęcali Serricchio do opowiedzenia historii o ugryzieniu, które miało miejsce poza sceną, kiedy spędzał wolny czas w lesie. „Zdjąłem koszulę, bo była gorąca, a ja przeszedłem przez sieć… i trochę mnie ugryzł” – powiedział, kończąc żartobliwe opowiadanie słowami „da da dah dada dah!” kadencja, która rozśmieszyła wielu. "Jakie było twoje pytanie?" – zapytał Serricchio i wrócił do tematu. Wychował kurczaka, który gra Debbie.

„Ten kurczak jest jak moja ulubiona współgwiazda” i słyszalne westchnienia rozległy się po całej sali. „Nie, nie, nie, nie”, powiedział, podkreślając, że być może był to prawdziwy argument. „Na czas, bardzo dobrze wyszkolony… super łatwy. Ten kurczak uratował moją karierę. Nie żartuję, staram się umieścić ją w każdej scenie, aby ludzie nie skupiali się na mnie”.

Obsada „Lost in Space” przemawia na panelu w New York Comic-Con 5 października 2019 r.

(Źródło zdjęcia: Ben Gabbe / Getty)

– wtrącił się Posey. – W zeszłym roku Ignacio zrobił nawet prasę, pozując bez kurczaka, ale w przyszłości dla kurczaka. Więc powiedział: – A co z kurczakiem? Jeśli tak stanę, mogą później wsunąć kurczaka w ramiona , „https://www.space.com/” wywołując więcej śmiechu.

Posey gra nikczemnego doktora Smitha. Podczas panelu aktor powiedziała, że ​​jest fanem oryginalnej serii science fiction z lat 60. XX wieku, która zainspirowała ten obecny restart. Po zauważeniu, że w torebce ma figurkę z oryginalnej serii, asystent wydarzenia wyprowadził na scenę figurkę dr Smitha z Posey, a zbliżenie na dwóch dużych ekranach w pokoju ujawniło, że miała niezwykłą podobieństwo do twórcy roli dr Smitha, Jonathana Harrisa.

Śledź Doris Elin Urrutia na Twitterze @salazar_elin. Podążaj za nami na Twitterze @Spacedotcom i dalej Facebook.



All Hail the Blob, Smart Slime Mould Confounding Science


To jest oficjalne: ludzie są odwołani. Jeśli nie chcemy powoli niszczyć planety, jesteśmy zajęci byciem sobie nawzajem okropnie dla siebie online. Ale w świecie coraz bardziej pozbawionym wzorców ludzkich istnieje kilka nieoczekiwanych źródeł inspiracji.

Przewodowy UK

Ta historia pierwotnie ukazała się w WIRED UK.

Enter The Blob – żółtawy kawałek szlamu, który w sobotę zadebiutuje w paryskim parku zoologicznym. Przy prawie 720 płciach i zdolności do wyleczenia się w dwie minuty, jeśli zostanie przecięty na pół, The Blob (lub La Blob, jak to się nazywa we Francji) jest zaskakująco osiągnięty dla tak prostego organizmu.

I mimo że nie ma ust, oczu ani mózgu, śluzowiec może pamiętać rzeczy i rozwiązywać proste problemy. Imponujące, biorąc pod uwagę, że niektórzy ludzie osiągają urząd polityczny bez opanowania większości tych zadań.

Nic dziwnego, że paryska pleśń szlamowa już podbiła serca i umysły ludzi na całym świecie. Oto dlaczego śluzowce zasługują na szacunek.

Co to jest?

To jest trudne. Przez długi czas naukowcy uważali, że śluzowce są rodzajem grzyba, ponieważ mają one podobne cykle życiowe i wydają się lubić spędzać czas w ciemnym, wilgotnym środowisku preferowanym przez grzyby.

Naukowcy uważają teraz, że śluzowce są bliższe amebie. I podobnie jak ameba, śluzowce składają się z jednej komórki i mają tendencję do poruszania się, wyciągając małe, pełzające ramiona zwane pseudopodami.

Kropelka – lub aby nadać jej bardziej formalną nazwę, Physarum polycephalum– należy do podzbioru śluzowców znanych jako śluzowce plazmatyczne. Składają się one z pojedynczej gigantycznej komórki zawierającej tysiące jąder, powstającej podczas łączenia się wielu pojedynczych komórek. Te plazmatyczne śluzowce są szczególnie przydatne, aby pomóc nam zrozumieć, jak działają śluzowce, ponieważ są tak duże, że naukowcy mogą je łatwo obserwować i eksperymentować z nimi.

Jakie sztuczki mogą to zrobić?

Blob przyciąga wiele uwagi, ponieważ ma prawie 720 płci. W Physarum płeć zależy od szeregu różnych genów występujących w wielu wariantach. Pleśnie śluzowate rozmnażają się poprzez uwalnianie zarodników, które rozwijają się w komórki płciowe, a do pomyślnego rozmnażania wystarczy, że dwie komórki płciowe zawierające różne warianty genów płciowych się spotkają.

Szlamowe formy mogą się również leczyć, jeśli zostaną podzielone na dwie części. Przydatne, jeśli nadepnie na nich nieuczciwy lis podczas eksploracji powalonego pnia w lesie. Pomimo tych właściwości przypominających superbohaterów, zwykle trzymają się niskiego profilu, woląc przekąskić bakterie, drożdże i grzyby znajdujące się w rozkładającej się materii roślinnej.

Więc nie mamy się czego obawiać przed kroplami?

Możesz pokonać śluzowatą formę w walce, ale mogą cię przerazić. Mimo że nie mają ani neuronów, ani mózgów, śluzowce wydają się mieć wspomnienia i są w stanie uczyć się nowych rzeczy.

Naukowcy z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych nauczyli pleśnie śluzowe, aby wkraczały na obszary, których normalnie by unikały, ponieważ zawierają substancje toksyczne. To zachowanie zostało zachowane po roku, a mądrość można było nawet przekazać między różnymi komórkami.

Dziwne jest to, że śluzowce wydają się mieć pamięć bez żadnego z normalnych składników biologicznych normalnie wymaganych do uformowania się pamięci. Rodzi to pytanie, w jaki sposób uczenie się rozwijało poprzez ewolucję i czy musimy poszerzyć naszą definicję poznania, tak aby obejmowała nie-ludzi.

Nie jestem pod wrażeniem. Co oni dla nas zrobili?

Matematyka. Formy szlamowe zostały wykorzystane do rozwiązania złożonego problemu, który jest często używany do testowania algorytmów. Zadanie nazywa się Problemem Podróżującego Sprzedawcy, klasycznym problemem optymalizacji trasy, który prosi komputer o przejrzenie listy miast i znalezienie najkrótszej trasy między nimi, która odwiedza również każde miasto raz.

30 Mumii „Cachette of the Priests” odkrytych w Egipcie


Archeolodzy odkryli 30 zapieczętowanych drewnianych trumien z mumiami w „El-Assasif”, starożytnej nekropolii w pobliżu Luksoru w Egipcie, ogłoszone dziś rano (19 października) podczas konferencji prasowej egipskie Ministerstwo Starożytności.

Nazywany „cachette of the kapłanów”, ponieważ niektóre z mumie wydają się być z starożytni egipscy kapłani, trumny pochodzą z około 3000 lat.

Żywe kolorowe obrazy na trumnach są tak dobrze zachowane, że można dostrzec złożone wzory, egipskie bóstwa i hieroglificzne pisma, które przedstawiają. Po odkryciu trumny zostały ułożone w dwóch warstwach, z 18 trumnami na górnej warstwie i 12 trumnami na dolnej warstwie, powiedział Mostafa Waziri, sekretarz generalny Najwyższej Rady Starożytności Egiptu, który prowadzi prace w El-Assasif.

Związane z: Zobacz zdjęcia „Cachette of the Priests” z Luksoru

Mumie wewnątrz 30 trumien składają się z 23 dorosłych mężczyzn, pięciu dorosłych kobiet i dwojga dzieci Starożytny Egipt, powiedział Khaled al-Anani, egipski minister starożytności, zauważając, że trumny, w których są pochowani, są „wyjątkowo pomalowane i zachowane”.

Podczas konferencji prasowej archeolodzy otworzyli dwie trumny: dorosłego mężczyzny i drugiego dorosłej kobiety. Dwie mumie w otwartych trumnach wyglądały na dobrze zachowane, a zewnętrzne owijki pozostały nienaruszone, całkowicie zakrywając twarze i ciała mumii. Żadne artefakty nie były łatwo widoczne z mumiami, chociaż możliwe jest, że niektóre są ukryte w starożytnych opakowaniach.

Na miejscu trwają wykopaliska, a archeolodzy wciąż muszą je rozszyfrować pisanie hieroglificzne; przeanalizują także dzieła sztuki na trumnach i samych mumiach. Analiza może rzucić więcej światła na to, kim byli ci ludzie, dlaczego zostali pochowani w cachette, kiedy dokładnie żyli i jakie było ich życie.

W listopadzie trumny zostaną przeniesione Luksor al-Anani powiedział do Grand Egyptian Museum w Kairze. El-Assasif to duża starożytna nekropolia, w której dokonano wielu ostatnich odkryć. W listopadzie 2018 r. Archeolodzy to ogłosili dobrze zachowane mumie znaleziono w dwóch grobowcach położony w pobliżu miejsca, w którym znaleziono cachette.

Pierwotnie opublikowany w dniu Nauka na żywo.

Jak to działa baner

(Źródło zdjęcia: Future plc)