Badaczka AI Anca Dragan o robotach pomagających zrozumieć ludzi


Kiedy ludzie i roboty przechodzą przez ścieżki, wyniki nie są po prostu frustrujące – powiedzmy, że autonomiczny samochód jest zbyt nieśmiały, aby skręcić w lewo – mogą być również śmiertelne. Rozważ zeszłoroczną awarię Uber, w której algorytmy samonapędzające się nie zostały zakodowane, by dać się nieoczekiwanemu ludzkiemu jaywalkerowi.

Na piątkowej konferencji WIRED25 Anca Dragan, profesor badająca interakcje człowiek-robot w UC Berkeley, powiedziała o tym, co trzeba, aby uniknąć tego rodzaju problemów. Interesuje się tym, co dzieje się, gdy roboty wykraczają poza wirtualne światy i szeroko otwarte tory testowe i zaczynają radzić sobie z nieprzewidywalnymi ludźmi.

„Okazuje się, że to naprawdę komplikuje sprawy” – mówi.

Problemy wykraczają poza zwykłe uczenie robotów traktowania ludzi jako przeszkód, których należy unikać. Zamiast tego roboty muszą otrzymać model prognostyczny zachowania ludzi. To nie jest łatwe; nawet dla siebie ludzie są w zasadzie czarnymi skrzynkami. Ale praca wykonana w laboratorium Dragana obraca się wokół fundamentalnego wglądu: „Ludzie nie są arbitralni, ponieważ w rzeczywistości jesteśmy celowymi istotami”, mówi. Jej grupa opracowuje algorytmy, które pomagają robotom ustalić nasze cele: staramy się dotrzeć do tych drzwi lub przejść autostradą lub skręcić w tę kolej. Stamtąd robot może zacząć ustalać, jakie działania podejmiesz, aby się tam dostać, i jak najlepiej uniknąć cię.

To jest jak ta piosenka, Dragan mówi: „Każdy twój krok; każdy twój ruch”Ujawnia twoje pragnienia i intencje, a także następne ruchy, które możesz podjąć lub wykonać, aby się tam dostać.

Mimo to czasem roboty i ludzie nie mogą dowiedzieć się, co zrobią inni. Dragan podaje przykład robota-kierowcy i człowieka, którzy w tym samym momencie podjeżdżają na skrzyżowanie. Jak uniknąć impasu lub awarii? Jednym potencjalnym rozwiązaniem jest nauczenie robotów wskazówek społecznych. Dragan może nieco cofnąć robocar – sygnał dla ludzkiego kierowcy, że jest w porządku, żeby poszli pierwsi. To jeden krok w kierunku zmuszenia nas wszystkich do nieco ładniejszej gry.