Amazon demonstruje, dlaczego przełamanie Big Tech nie rozwiąże prawdziwego problemu



<div _ngcontent-c14 = "" innerhtml = "

Pracownik sprawdza pakiety w centrum obsługi klienta & nbsp; Amazon.com Inc. Fotograf: Jason Alden / Bloomberg

&Kopiuj; 2019 Bloomberg Finance LP

Czy Amazon staje się święty?

Amazonka ogłosił& nbsp; na& nbsp; Czwartek, że zainwestuje 700 milionów dolarów w przekwalifikowanie 100 000 pracowników na stanowiska wyższej technologii, które będą bardziej bezpieczne i, miejmy nadzieję, bardziej satysfakcjonujące, ponieważ automatyzacja i sztuczna inteligencja będą nadal wkraczać w coraz więcej miejsc pracy. Pracownicy mają powody, by martwić się o swoją przyszłość. A McKinsey & amp; Badanie firmy zakończone& nbsp;że istniejące technologie „mogą zautomatyzować 45 procent działań, za które ludzie są opłacani, i że około 60 procent wszystkich zawodów może zobaczyć 30 procent lub więcej swoich działań składowych zautomatyzowanych, ponownie dzięki technologiom dostępnym obecnie”.

Plan Amazon nie jest bezprecedensowy. AT i T przeznaczają 1 miliard dolarów na przekwalifikowanie 100 000 z 250 000 pracowników do 2020 roku. Walmart, JPMorgan Chase & amp; Co i Accenture podjęły podobne programy podnoszenia kwalifikacji& nbsp;dla obecnych pracowników. Ale dla Amazon przychodzi w szczególnie wrażliwym czasie. Zły zapach z New York Times expos & eacute;& nbsp;kilka lat temu nadal utrzymuje się siniaczące środowisko pracy firmy. Bardziej niepokojące jest to, że federalni regulatorzy nasilają działania antymonopolowe przeoczenie& nbsp;wszystkich gigantów technologicznych, podczas gdy Kongres bada, czy firmy takie jak Amazon tłumiły konkurencję i szkodziły konsumentom. Wielu demokratycznych kandydatów na prezydenta, wśród nich Elizabeth Warren, wzywa do rozpadu tych firm. Nawet współzałożyciel Facebooka, Chris Hughes, ma nazywa& nbsp;za rozpad tej firmy. Tymczasem percepcja publiczna zmieniła się z idolizujących przedsięwzięć technologicznych w obrażanie ich, między innymi, manipulowanie nami, wykorzystywanie naszych danych osobowych i przyczynianie się do nierówności w dochodach.

Te badania i wezwania do rozpadu spowodowały znaczny niepokój w społeczności technologicznej. Ograniczenia, formalne lub dorozumiane, dotyczące tych firm podniosłyby istniejącą Strategia Doliny Krzemowej& nbsp;inwestowania dla dominacji. Wiele funduszy venture capital stało się tak duże, że mogą osiągnąć duże zyski, inwestując w startupy na etapie wzrostu, które gwałtownie rosną do wartości 1 miliarda dolarów lub więcej. Dla największych VC liczba ta wynosi obecnie ponad 10 miliardów dolarów.

Czy zerwanie odpowiedzi? Politycy mogą nie być najzdolniejszymi sędziami takich pytań. Warto na przykład zauważyć, że John D. Rockefeller stał się znacznie bogatszy po tym, jak Standard Oil został podzielony na 34 oddzielne firmy, które razem były warte o wiele więcej niż monopol, z którego zostały stworzone.& nbsp; Ponadto Amazon zawsze miał sprawę, aby było inaczej. Jest to firma handlu elektronicznego z siedzibą w Seattle, a nie w Dolinie Krzemowej, i choć jej działalność jest możliwa dzięki technologii, jej celem jest dostarczanie dowolnego produktu do drzwi dowolnego klienta w najniższej cenie w dowolnym miejscu. „Codzienne niskie ceny” sprawiły, że Walmart stał się największą na świecie firmą i bardzo lubiany przez większość swoich klientów.& nbsp; Jeśli Amazon może dodać do tej obietnicy dostawy do domu (lub dostawy do telewizora w przypadku filmów i programów) jako część tej niskiej ceny, to, jak twierdzi, zasługują na swoją działalność. W końcu prawo antymonopolowe w ostatnim stuleciu opierało się na idei, że monopole spowodowały wzrost cen.

Pod wieloma względami monopole uważano za dobre dla społeczeństw. Ich skala i niemal nieograniczony kapitał sprawiają, że są w stanie oferować niższe ceny i doskonałą obsługę, jednocześnie inwestując w nowe technologie i techniki. Są też w stanie lepiej znieść recesje – w Panice z 1893 roku Standard Oil nigdy nie zwolnił żadnego ze swoich pracowników, podczas gdy prawie każda inna firma musiała. Monopole popadły w złą reputację tylko wtedy, gdy niesmaczne metody Standard Oil, mające na celu wyprowadzenie konkurentów z interesu, zostały opisane w słynnej serii artykułów dla magazynu McClure 115 lat temu, która spowodowała, że ​​monopole stały się poważnym problemem politycznym.

I oto, sto lat później, ponownie spotykamy się z dziennikarzami i politykami walczącymi z naszymi współczesnymi monopolistami, ale z tą różnicą: 115 lat temu argumentem było, że monopole nielegalnie ograniczają handel poprzez niesprawiedliwe konkurowanie, ale dziś wiele obserwatorzy twierdzą& nbsp;że monopole mogą szkodzić społeczeństwu, nawet jeśli oferują niższe ceny, takie jak Amazon, lub świadczą swoje usługi za darmo, jak Google i Facebook. Nikt nie lubi reklam, które ich śledzą, ani idei, że w naszą politykę wkraczają źli aktorzy, tacy jak Rosja, ale żadna z propozycji rozbicia gigantów technologicznych nie poprawi sytuacji. Może nawet pogorszyć sprawę, jak wtedy, gdy Rockefeller był bogatszy po rozpadzie Standard Oil.

Prawdziwym problemem nie jest skala; to etyka. Skala może być dobra, jeśli nie jest używana przeciwko konkurentom, pracownikom lub klientom. Prawdziwym pytaniem jest, jak oceniać etykę liderów monopoli, zwłaszcza że większość z nich kontroluje swoje rady dyrektorów, a zatem nie jest tak naprawdę odpowiedzialna za swoje działania. Dla tych liderów zbyt łatwo jest angażować się w nieuczciwe uzasadnienie szkodliwych działań ich firm.& nbsp; „Śledzenie reklam sprawia, że ​​internet jest bezpłatny” po prostu nie usprawiedliwia gromadzenia i sprzedaży dokumentacji na prawdziwych ludziach. To jest podstawowa kwestia: nieetyczne zachowanie na niespotykaną dotąd skalę.

Jeśli mamy być w stanie ocenić etykę ultra-silnych i bogatych założycieli i liderów głównych monopoli technologicznych, muszą oni stać się agresywnie transparentni w opisywaniu swoich programów i polityk. Muszą wyjaśnić jasno – i weryfikowalnie – co myślą, że robią, aby zapewnić długoterminowy dobrobyt. To zapewnia pracę? Bezpieczna praca? Nie stresująca praca? Praca z wynagrodzeniem za pracę lub lepszą niż średnia płaca lub średnia płaca, ale z wyższymi korzyściami, a może po prostu taką, w której „zabawa” kultury stanowi kompromis w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia?

Plan firmy Amazon dotyczący przeszkolenia 100 000 pracowników na lepsze i bezpieczniejsze miejsca pracy przynosi korzyści dużej liczbie osób spoza pracowników: ich rodzinom, właścicielom, firmom, które protekcjonują oraz ich społecznościom i krajom (które w przeciwnym razie musiałyby zapewnić siatkę bezpieczeństwa socjalnego dla pracowników przesiedlonych przez maszyny). Jest bardzo mało prawdopodobne, że Amazon wyda 1 miliard dolarów tylko na wygraną publiczną.& nbsp;

Nieuchronnie będą kompromisy – żadna praca nie jest idealna. Ale nie możesz być etyczny, jeśli nie pomyślałeś o tym, co te kompromisy oznaczają dla firmy, klientów, pracowników, a nawet dzielnic i gmin, w których firma prowadzi działalność i płaci podatki. Taka przejrzystość jest podwójnie trudna, ponieważ założyciel, zarząd i kierownictwo wyższego szczebla muszą przemyśleć negatywne i niezamierzone konsekwencje swoich produktów, procesów i polityk. „Dobrzy” założyciele i ich firmy wypiszą te zastrzeżenia i powiedzą światu – i będą mile widziani, gdy zostaną odpowiednio osądzeni.

„>

Pracownik sprawdza pakiety w centrum realizacji Amazon.com Inc. Fotograf: Jason Alden / Bloomberg

© 2019 Bloomberg Finance LP

Czy Amazon staje się święty?

Amazonka ogłosił na Czwartek, że zainwestuje 700 milionów dolarów w przekwalifikowanie 100 000 pracowników na stanowiska wyższego szczebla, które będą bardziej bezpieczne i miejmy nadzieję, że będą bardziej satysfakcjonujące, ponieważ automatyzacja i sztuczna inteligencja będą nadal wkraczać w coraz więcej miejsc pracy. Pracownicy mają powody, by martwić się o swoją przyszłość. Badanie McKinsey & Company zakończone że istniejące technologie „mogą zautomatyzować 45 procent działań, za które ludzie są opłacani, i że około 60 procent wszystkich zawodów może zobaczyć 30 procent lub więcej swoich działań składowych zautomatyzowanych, ponownie dzięki technologiom dostępnym obecnie”.

Plan Amazon nie jest bezprecedensowy. AT&T wydaje 1 miliard dolarów na przekwalifikowanie 100 000 swoich 250 000 pracowników do 2020 roku. Walmart, JPMorgan Chase & Co. i Accenture podjęły podobne programy podnoszenia kwalifikacji dla obecnych pracowników. Ale dla Amazon przychodzi w szczególnie wrażliwym czasie. Zły zapach z New York Times expose kilka lat temu nadal utrzymuje się siniaczące środowisko pracy firmy. Bardziej niepokojące jest to, że federalni regulatorzy nasilają działania antymonopolowe przeoczenie wszystkich gigantów technologicznych, podczas gdy Kongres bada, czy firmy takie jak Amazon tłumiły konkurencję i szkodziły konsumentom. Wielu demokratycznych kandydatów na prezydenta, wśród nich Elizabeth Warren, wzywa do rozpadu tych firm. Nawet współzałożyciel Facebooka, Chris Hughes, ma nazywa za rozpad tej firmy. Tymczasem percepcja publiczna zmieniła się z idolizujących przedsięwzięć technologicznych w obrażanie ich, między innymi, manipulowanie nami, wykorzystywanie naszych danych osobowych i przyczynianie się do nierówności w dochodach.

Te badania i wezwania do rozpadu spowodowały znaczny niepokój w społeczności technologicznej. Ograniczenia, formalne lub dorozumiane, dotyczące tych firm podniosłyby istniejącą Strategia Doliny Krzemowej inwestowania dla dominacji. Wiele funduszy venture capital stało się tak duże, że mogą osiągnąć duże zyski, inwestując w startupy na etapie wzrostu, które gwałtownie rosną do wartości 1 miliarda dolarów lub więcej. Dla największych VC liczba ta wynosi obecnie ponad 10 miliardów dolarów.

Czy zerwanie odpowiedzi? Politycy mogą nie być najzdolniejszymi sędziami takich pytań. Warto na przykład zauważyć, że John D. Rockefeller stał się znacznie bogatszy po tym, jak Standard Oil został podzielony na 34 oddzielne firmy, które razem były warte o wiele więcej niż monopol, z którego zostały stworzone. Ponadto Amazon zawsze miał sprawę, aby było inaczej. Jest to firma handlu elektronicznego z siedzibą w Seattle, a nie w Dolinie Krzemowej, i choć jej działalność jest możliwa dzięki technologii, jej celem jest dostarczanie dowolnego produktu do drzwi dowolnego klienta w najniższej cenie w dowolnym miejscu. „Codzienne niskie ceny” sprawiły, że Walmart stał się największą na świecie firmą i bardzo lubiany przez większość swoich klientów. Jeśli Amazon może dodać do tej obietnicy dostawy do domu (lub dostawy do telewizora w przypadku filmów i programów) jako część tej niskiej ceny, to, jak twierdzi, zasługują na swoją działalność. W końcu prawo antymonopolowe w ostatnim stuleciu opierało się na idei, że monopole spowodowały wzrost cen.

Pod wieloma względami monopole uważano za dobre dla społeczeństw. Ich skala i niemal nieograniczony kapitał sprawiają, że są w stanie oferować niższe ceny i doskonałą obsługę, jednocześnie inwestując w nowe technologie i techniki. Są też w stanie lepiej znieść recesje – w Panice z 1893 roku Standard Oil nigdy nie zwolnił żadnego ze swoich pracowników, podczas gdy prawie każda inna firma musiała. Monopole popadły w złą reputację tylko wtedy, gdy niesmaczne metody Standard Oil, mające na celu wyprowadzenie konkurentów z interesu, zostały opisane w słynnej serii artykułów dla magazynu McClure 115 lat temu, która spowodowała, że ​​monopole stały się poważnym problemem politycznym.

I oto, sto lat później, ponownie spotykamy się z dziennikarzami i politykami walczącymi z naszymi współczesnymi monopolistami, ale z tą różnicą: 115 lat temu argumentem było, że monopole nielegalnie ograniczają handel poprzez niesprawiedliwe konkurowanie, ale dziś wiele obserwatorzy twierdzą że monopole mogą szkodzić społeczeństwu, nawet jeśli oferują niższe ceny, takie jak Amazon, lub świadczą swoje usługi za darmo, jak Google i Facebook. Nikt nie lubi reklam, które ich śledzą, ani idei, że w naszą politykę wkraczają źli aktorzy, tacy jak Rosja, ale żadna z propozycji rozbicia gigantów technologicznych nie poprawi sytuacji. Może nawet pogorszyć sprawę, jak wtedy, gdy Rockefeller był bogatszy po rozpadzie Standard Oil.

Prawdziwym problemem nie jest skala; to etyka. Skala może być dobra, jeśli nie jest używana przeciwko konkurentom, pracownikom lub klientom. Prawdziwym pytaniem jest, jak oceniać etykę liderów monopoli, zwłaszcza że większość z nich kontroluje swoje rady dyrektorów, a zatem nie jest tak naprawdę odpowiedzialna za swoje działania. Dla tych liderów zbyt łatwo jest angażować się w nieuczciwe uzasadnienie szkodliwych działań ich firm. „Śledzenie reklam sprawia, że ​​internet jest bezpłatny” po prostu nie usprawiedliwia gromadzenia i sprzedaży dokumentacji na prawdziwych ludziach. To jest podstawowa kwestia: nieetyczne zachowanie na niespotykaną dotąd skalę.

Jeśli mamy być w stanie ocenić etykę ultra-silnych i bogatych założycieli i liderów głównych monopoli technologicznych, muszą oni stać się agresywnie transparentni w opisywaniu swoich programów i polityk. Muszą wyjaśnić jasno – i weryfikowalnie – co myślą, że robią, aby zapewnić długoterminowy dobrobyt. To zapewnia pracę? Bezpieczna praca? Nie stresująca praca? Praca z wynagrodzeniem za pracę lub lepszą niż średnia płaca lub średnia płaca, ale z wyższymi korzyściami, a może po prostu taką, w której „zabawa” kultury stanowi kompromis w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia?

Plan firmy Amazon dotyczący przeszkolenia 100 000 pracowników na lepsze i bezpieczniejsze miejsca pracy przynosi korzyści dużej liczbie osób spoza pracowników: ich rodzinom, właścicielom, firmom, które protekcjonują oraz ich społecznościom i krajom (które w przeciwnym razie musiałyby zapewnić sieć bezpieczeństwa socjalnego dla pracowników przesiedlonych przez maszyny). Jest bardzo mało prawdopodobne, że Amazon wyda 1 miliard dolarów tylko na wygraną publiczną.

Nieuchronnie będą kompromisy – żadna praca nie jest idealna. Ale nie możesz być etyczny, jeśli nie pomyślałeś o tym, co te kompromisy oznaczają dla firmy, klientów, pracowników, a nawet dzielnic i gmin, w których firma prowadzi działalność i płaci podatki. Taka przejrzystość jest podwójnie trudna, ponieważ założyciel, zarząd i kierownictwo wyższego szczebla muszą przemyśleć negatywne i niezamierzone konsekwencje swoich produktów, procesów i polityk. „Dobrzy” założyciele i ich firmy wypiszą te zastrzeżenia i powiedzą światu – i będą mile widziani, gdy zostaną odpowiednio osądzeni.